Eveline, Big Volume Lash, Wodoodporny tusz do rzęs

• poniedziałek, 7 kwietnia 2014 24 Komentarzy


Od razu ostrzegam, ze to będzie dla mnie bardzo trudna recenzja. Może być trochę chaotycznie i nie składnie, no ale postaram się przedstawić produkt jak najlepiej (dla Was).
Będzie to recenzja tuszu do rzęs firmy Eveline, który dostałam w ramach testów z ową firmą. Zapraszam ;)

Eveline, Big Volume Lash, Wodoodporny tusz do rzęs



Co mówi producent? 
Zapewnia efekt idealne rozdzielnych rzęs i prawdziwie hipnotyzującego spojrzenia. Lekka, kremowa konsystencja tuszu na bazie wosku pszczelego i wosku Carnauba pozwala na maksymalne pogrubienie rzęs od nasady aż po same końce, pozwalając na indywidualne kreowanie objętości. Nie pozostawia grudek, nie osypuje się.


Moja opinia:
Zaczne od tego, że ten tusz miałam okazję używac po raz pierwszy. Jest to równiez pierwszy wodoodporny tusz, który miałam okazję testować. Na pierwszy rzut oka spodobało mi się opakowanie. Matowe  opakowanie, które stabilnie trzyma się w dłoni, tusz sie łatwo otwiera, nie trzeba mocno przekręcać. Oczom ukazuje się duża silikonowa szczotka. Nie, nie szczoteczka. Szczotka. Ogromna szczotka, która na pierwszy rzut oka wydawała mi się bardzo dobrą do nakładania tuszu na rzęsy. Szybko spadłam na ziemię. Już przy pierwszej aplikacji, musiałam się trochę namęczyć by uzyskać jakiś efekt na rzęsach, przez co mogę stwierdzić, ze tusz będzie mało wydajny. Jedna warstwa tuszu wygląda najładniej (w porównaniu do dwóch), jednak zbyt słabo, gdy nałożę druga warstwę, rzęsy zaczynaja się troszkę sklejać, zwłaszcza przy mruganiu i w kącikach powstaja małe grudki. Tusz jednak się nie osypuje i utrzymuje się cały dzień. Czerń nie jest wyblakła, tylko żywa. 
Aleee... Tusz jest wodoodporny. A co się za tym kryje? Cholernie cięzkie zmywanie zwykłym płynem. Ja używam biedronkowego micelka i nigdy nie miałam problemów, zeby czegoś mi nie zmył, a ztym tuszem to była masakra! Micelek nie zrobił z nim kompletnie nic! Lekko go tylko roztarł pod dolnymi rzesami i nic więcej. Musiałam kupić jakiś inny produkt, który by sobie z nim potradził bez tracenia rzęs przy zmywaniu. Wybór padł na dwufazową Ziaję i to był strzał w 10. Płyn radzi sobie z tuszem, bez pozbawiania mnie rzęs o które tak mocno dbam. Ale skoro tusz jest wodooprony, zrobiłam więc eksperyment. Nie zmywajac makijazu, wzięłam prysznic. Musiałam sprawdzić tą wodoodpornośc. I byłam w ogromnym szoku! Tusz praktycznie został nienaruszony. Lekko skleily się, ale nic nie nie rozmazał. Więc jego wodoodproność oceniam na 6. Mimo, ze nie jestem zwolenniczką takich tuszów, ten spisał się w tej funkcji celująco. Za dnia, gdy maluję się nim, niestety długo schnie przez co jest mozliwość rozmazania się, a jak się rozmaże, to musze zmywac pół twarzy, bo tak mocny jest ten tusz. Dla mnie jest to nie do przyjęcia, zwłaszcza gdy rano nie mam czasu na to, aby czekac 10 minut aż tusz wyschnie. I tak moje odczucia co do niego sa mieszane. Jako, ze nie jestem zwolenniczką tuszów wodoodpornych moje nastawienie nie było do niego zbyt pozytywne, jednak odcień czerni i wytrzymałośc mi się spodobał, ale czy kupiłabym go ponownie? Sama nie wiem, chyba do mnie aż tak nie przemawia. 


Zalety:
- opakowanie
- cena (ok.12zł)
- mocna czern
- wodoodpornośc
- utrzymuje się cały dzień



Wady:
- zbyt duża szczoteczka
- mało wydajny
- potrzeba kilku warstw by rzęsy nabrały wyglądu
- długie schnie
- czasami rzęsy w kącikach się sklejają i powstaja grudki



Teraz kilka zdjęć, dwa pierwsze pokazują rzęsy z tuszem 1 i 2 warstwy. 



A tu zdjęcie eksperymentalne przed i po prysznicu. 


Ocena:
3/5


Czy kupię ponownie? Myślę, że nie. Wolę jednak zwykłe tusze bez 'opcji' wodoodpornej.
A Wy znacie ten tusz? Miałyście? Jak się spisał?



Zobacz także:

Komentarze:

  1. znam ten tusz ale nigdy nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mimo długiej recenzji przyjemnie się czytało :) masz taką lekkość pisania :) Jeśli chodzi o ten tusz to chyba najlepszy efekt przy 1. warstwie, ale chyba szkoda rzęs na tusze wodoodporne :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się właśnie napisac wszystko, ale tak, aby nie zanudzić ;)
      I mam identyczne zdanie.. za bardzo niszczą rzęsy..

      Usuń
  3. jak żyje to jeszcze nie używałam wodoodpornego tuszu;)

    OdpowiedzUsuń
  4. na lato by mi się przydał:) ale na co dzień nie lubię wodoodpornych bo nie mogę później tego zmyć;p

    OdpowiedzUsuń
  5. ja również go nie miałam, ale na rzęsach wygląda ładnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. nie miałam go, ale podoba mi się efekt na rzęsach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny efekt daje na rzęsach :-) Chętnie bym go wypróbowała :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Rzadko sięgam po tusze wodoodporne, ale czasem latem w ekstremalnych sytuacjach się przydają ;) Efekt jest całkiem fajny, ale to jeszcze nie to ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak. Ja jednak odstawiam go na półkę.

      Usuń
  9. wiesz kiedyś go opisywałam u mnie się nie sprawdził, rzęsy mi wypadały po nim, nie wspomnę, że nie umiałam go niczym zmyć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, ja go stosuje krótko ale wypadania rzęs nie zauważyłam, no może przez pierwszydwa dni kiedy próbowałam go zmyć szarym mydłem i micelkiem..

      Usuń
  10. Tuszy wodoodpornych praktycznie nie używam, raz miałam pomalowane rzęsy na swoim ślubie - w razie gdybym wzruszyła się nadmiernie :D Efekt bardziej podoba mi się przy jednej warstwie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Efekt jest fajny ale te okoliczności towarzyszące....:/ Szkoda że się nie sprawdza, może jak troszkę podeschnie będzie z nim lepiej? No i jest problem ze zmywaniem, takie tusze potrafią nadszarpnąć delikatne rzęsy:(

    OdpowiedzUsuń
  12. Efekt mi się podoba ! :D Ale te wszystkie wady raczej nie kuszą do zakupu ;D Zresztą ja nie lubię kosmetyków wodoodpornych ;D hehe

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię tusze z Eveline, ale za wodoodpornymi nie przepadam :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Podoba mi się efekt jaki zostawia na rzęsach. Właśnie uświadomiłam sobie, że nigdy nie miałam tuszu do rzęs firmy Eveline ! :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam ten tusz w wersji różowej, jestem ciekawa jak u mnie się spisze bo na razie go nie używałam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo a on tez jest wodoodporny czy zwykły?

      Usuń
  16. Wygląda na to, że idealny na basen. Ale szału na rzęsach nie robi.

    OdpowiedzUsuń
  17. 10 kg to bardzo dużo, gratuluję! Jednak się da, tylko trzeba się trzymać, wierzyć w siebie i cierpliwie czekać na efekty, powodzenia w dalszej walce z kg !

    OdpowiedzUsuń
  18. O kurczę, przy drugiej warstwie rzeczywiście rzęsy wyglądają na sklejone i pogrudkowane (jak zastąpić to słowo?). Opakowanie mi się podoba i już miałam zamiar zapisywać sobie ten tusz do "wish-listy". Chyba sobie odpuszczę, bo jednak wolę czasami porządnie podkreślić rzęsy. No cóż. Poszukam czegoś nowego. D: No ale nie ma co - producenci nie kłamią. Rzęsy, które się skleiły, rzeczywiście są pogrubione...

    hwajay.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy komentarz i zapraszam do obserwacji :)



SZABLON BY: PANNA VEJJS