Peeling myjący/wygładzający z gruszką - Joanna

czwartek, 24 kwietnia 2014 31

Muszę to przyznać otwarcie: jestem uzależniona od wszelkich peelingów. W lutym przy Walentynkowej promocji w Rossamnie i Naturze zrobiłam mały zapas, jednak już zaczynają się kończyć. Dziś recenzja małego peelingu, który gości na blogach bardzo często i w końcu postanowiłam go sprawdzić.


Peeling myjący/wygładzający z gruszką - Joanna 





Co mówi producent? 
Peeling myjący o owocowym zapachu doskonale wygładza i odświeża ciało. Specjalnie dobrana receptura zawiera nawilżający ekstrakt owocowy (w zależności od wersji: z kiwi, pomarańczy, truskawki, porzeczki lub grapefruita) oraz drobinki ścierające, które usuwają zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka.
Wspaniałe rezultaty:
- oczyszczona i odświeżona skóra
- gładsza i milsza w dotyku
- przyjemnie pachnąca
Dostępny w 7 wersjach: kiwi, pomarańcza, truskawka, porzeczka, grapefruit, gruszka i żurawina.


Moja opinia:
Jak już wspomniałam peeling kupiłam w Biedronce za bodajże 4zł. Nie wiedziałam który wybrać, bo kupowałam go pierwszy raz, ale sugerowałam się wg zapachu i najbardziej intensywny był dla mnie własnie gruszkowy. Pachnie przecudownie! Tak naprawdę peeling stał dłuższy czas i czekał na swoją kolej. W końcu przyszedł dzień na niego. Peeling dla mnie jest bardziej żelem do mycia niż tym peelingiem. Drobinek jest bardzo mało i są one bardzo słabe.Słowo "myjący" na opakowaniu jest słowem kluczowym, bo peeling bardziej służy do mycia, działa jak żel. Peeling słabo się pieni, jednak pozostawia skórę oczyszczoną i milsza w dotyku. Niestety zapach na skórze nie utrzymuje się długo, a szkoda, bo była by to super sprawa na lato! Małe opakowanie jest świetna alternatywą na wszelkiego rodzaju wyjazdy. Trafiłam na opinie,że dziewczyny używają go jako peelingu do twarzy, nie sprawdzałam, ale jak tak pomyślałam, że ma mało drobinek, będzie delikatnym zdzierakiem i mógłby się sprawdzić. 
Jako peeling się u mnie nie spisał jednak kupię inne wersje zapachowe, bo jako żel myjący jest okej. 

Zalety: 
- cena
- dostępność
- małe opakowanie
- piękny zapach
- duża gama zapachowa
-świetnie myje
- nie podrażnia
- skóra jest miękka



Wady:
- słabe "peelingowanie"
- mało wydajny 



Ocena:
4/5




Peeling gruszkowy to jedna z 7 propozycji od "Joanny"

Źródło: Interent

Znalazłam też trzy peelingi antycellulitowe, jednak nigdy ich nie widziałam. 
Wiecie gdzie szukać?
Chciałabym wypróbować kawowy. 

Źródło: Internet


Znacie te peelingi?
Macie swojego ulubieńca?

Komentarze:
  1. Ja mam truskawcie i używam do twarzy:D

    OdpowiedzUsuń
  2. też uwielbiam! są jeszcze wiśniowe, kawowe, pomarańczowe... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widziałaś gdzieś ten kawowy? Gdzie go dostanę?

      Usuń
  3. Chciałam sobie kupić ten kawowy, ale był ostatni i rozciapany więc zrezygnowałam z jego zakupu ..

    OdpowiedzUsuń
  4. Peelingu nie znam... ale muszę pochwalić Twoje zdjęcia!!! bardzo mi się podobają :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Rzeczywiście gamę zapachową mają znakomitą ;) Też chętnie bym wypróbowała tych antycellulitowych!

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam właśnie teraz tą wersję i zapach jest cudowny <3

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja mam pomarańczowy peeling od Joanny :o) Gruszka będzie kolejna... pomimo, że u Ciebie jako peeling się nie sprawdził :o)

    OdpowiedzUsuń
  8. kiedyś używałam tych peelingów, ale zaczęły mnie denerwować opakowanie i wydobywanie produkty oraz małe tarcie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię peelingi owej marki. Głównie za ich działanie i zapachy. Moim ulubionym jest właśnie też gruszkowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam wersję czarna porzeczka i pomarańcza i mam taką samą opinie jak ty-peeling to nie jest ale za to zapachy świetne.

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo lubię tę serię peelingów za ich zapach oraz działanie

    OdpowiedzUsuń
  12. najbardziej na razie lubię truskawkową wersję, muszę wypróbować również peeling imbirowy i kawowy

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciężko wybrać ulubiony, wszystkie cudnie pachną <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Akurat ten zapach niekoniecznie mi się spodobał ale wersję porzeczkową uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam ten malinowy. Też kupiony w Biedronce. Szczerze? Słabo. Faktycznie tych drobinek, które mają być tutaj po to, żeby nazwać ten kosmetyk peelingiem jest bardzo mało i jedyne słowo, którego można tutaj użyć, to faktycznie żel. Dla mnie szału nie ma, drugi raz na pewno nie kupię. Nawet jeśli mowa tutaj o tak niskiej cenie.
    Pozdrawiam,
    www.beyourclown.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubię je szkoda tylko, że sa takie małe ;D

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten oto peeling tylko, że grejpfrutowy wyjęłam z zapasów i od tego czasu nie mogę znaleźć! Aż mi się smutno zrobiło :P Obecnie używam waniliowego z Joanny, niby ta sama seria, ale inne opakowanie :) Świetny zapach, ale wydajność i zdzieranie średnio :P

    OdpowiedzUsuń
  18. lubię, mam truskaweczkę! Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja też je lubię mimo że szału nie robią, to często wpadają do mojego koszyka !!
    A tych kawowych nie widziałam ale też chętnie bym się skusiła ! Jak będizesz wiedziała gdzie to daj znać :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Kusisz, ale zostaję wierna dalej domowej roboty kawowemu hihi :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Miałam kiwi, grapefruita i truskawkę, a teraz wykańczam żurawinę ;) Uwielbiam te zapachy, niestety jak napisałaś - minusem jest to, że nie są trwałe.. ale mimo wszystko lubię do nich wracać :)

    OdpowiedzUsuń
  22. ciekawy peeling ale juz tyle mam tego w domu :)
    pozdrawiam i zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  23. Miałam ten peeling i byłam zakochana w zapachu,uwielbiam wszystko o gruszkowe :)
    Pozdrawiam i OBSERWUJĘ :)
    biszkopcik86.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam ten sam i wyczerpałam go już w połowie. Zapach świetny, jestem ciekawa jak pachną pozostałe ;) Peelingowanie słabe w porównaniu do Tutti Frutti ale za to opakowanie lepsze- bardziej elastyczne ;)

    OdpowiedzUsuń