Lovely, Matte Top Coat (Matujący top do paznokci)

poniedziałek, 5 maja 2014 33

Lubicie mat na paznokciach? Ja bardzo! Dlatego jak tylko zobaczyłam w moim Rossmanie top coat z Lovely od razu go kupiłam. Jednak czy słusznie? Czytajcie dalej! ;)



Lovely, Matte Top Coat (Matujący top do paznokci)



Co mówi producent? 
Matte Top Coat to idealne rozwiązanie dla osób chcących cieszyć się matowym wykończeniem swojego ulubionego błyszczącego lakieru o dowolnym kolorze. Lakier przedłuży trwałość Twojego manicure i pokryje go matową mgiełką. Na wyschniętą warstwę lakieru nakładamy bezbarwny Top Coat, który natychmiast nada mu matowe wykończenie. 



Moja opinia:
Wszystko zapowiadało się pięknie. Ukochane matowe wykończenie paznokci. W głowie miała mnóstwo wzorków i kolorków. Nie był jakoś szczególnie drogi, bo oscyluje w granicach 7zł.  Lakier nadawał piękny mat. Prosto się nim malowało i szybko wysychał. Po kilku dniach jednak lakier szybciej odpryskiwał no i mat bywał słabszy przez co trzeba było powtarzać malowanie. Ale to nie był problem, byłam tak zakochana w macie, ze nie przeszkadzało mi to. Jednak przez okres bodajże dwóch tygodni nie używałam top coatu i nagle sobie o nim przypomniałam, Miałam czarne paznokcie, chciałam czarny mat! Próbuję otworzyć buteleczkę (nie poszło prosto) wyciągam pędzelek a moim oczom ukazuje się taki widok. (zdjęcia niżej) Pomyślałam, ze może to dlatego ze długo stał i może nim nie wstrząsnęłam i spróbuje pomalować paznokcia.  I o zgrozo! Co to był za błąd.. "Lakier" praktycznie nie dał się dobrze rozprowadzić, po zaschnięciu zostawił białe kropki i okropny efekt. Musiałam to uwiecznić i Wam pokazać. Nie wiem czy to tylko mój lakier się taki zrobił, czy każdy taki jest. Nie mam pojęcia. Ja się okropnie zawiodłam na tym top coacie. Liczyłam, że będzie moim ulubieńcem.. Zdjęcia wykonane na folii są zdjęciami w dniu kupienia lakieru, stad zrobiłam porównanie pędzelków. 





Zalety:
-cena
-dostępność




Wady:
- mało wydajny
- gęstnieje
- tworzy białe kropki na paznokciu
- odpryskuje po paru dniach
- zrobił się grudkowaty 



Ocena:
1/5



Dno nad dnem! Nigdy więcej tego nie kupię, choćbym nie wiem jakby był zachwalany. 
A Wy miałyście ten top coat? U Was było inaczej? 


Komentarze:
  1. szkoda że się nie sprawdził :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam go nigdy... ale jakoś mnie nie zachęciłaś do kupna... :o(

    OdpowiedzUsuń
  3. a chciałam go kupić, dobrze, że dodałaś ten wpis!

    OdpowiedzUsuń
  4. jejku ! ja go mam od dłuższego czasu i u mnie spisuje się super ! aż wzięłam i sprawdziłam czy z moim wsio wporzadku ! I jest ok ;d nawet go użyłam haha :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja mam chyba jakiegoś pecha do kosmetyków ostatnio :D

      Usuń
  5. kurde!! czemu dopiero teraz to wstawiłaś;( właśnie dzisiaj go kupiłam;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może z Twoim będzie wszystko w porządku obyy!

      Usuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. w takim razie szkoda kasy na taki bubel. Może spróbuj rozcieńczyć ze zmywaczem, żeby była lepsza konsystencja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałam, tylko pogorszyło sytuacje..

      Usuń
  8. Ja chyba go kupię, zaryzykuję!
    Zaraz będę buszować po Twoim blogu i szukać czegoś o włosach, bo jeśli nawet nie siostrami, to może jesteśmy chociaż kuzynkami włosowymi :D

    OdpowiedzUsuń
  9. No okropny efekt, czytajac spodziewałaś się zalet a tu?
    kwas :(

    no cóż :*

    kiss

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam go i jestem z niego bardzo zadowolona, ale widzę, że tutaj z konsystencją jest coś nie tak :/ Może kupiłaś jakiś długo długo otwarty?! :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj jak dla mnie ma zbyt dużo wad abym chociażby rozważyła jego zakup, a szkoda, bo efekt mógłby być super :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Polecam Ci zakup matowego top coat'u z Essence. :) Dostępny w Drogerii Natura. Nie jest drogi (cena chyba nie przekracza 10 złotych), a ja mile wspominam zabawę z nim. Ładnie rozprowadzał się po paznokciu, szybko zasychał na płytce, tworzył pożądany efekt matu i nie zmieniał konsystencji jak ten wyżej. :) Spróbuj, a nóż widelec. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. kurcze, szkoda, że się nie sprawdził :(
    zastanawiałam się nad jego zakupem, ale teraz chyba odpuszcze... :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja nie miałam tego .Mam taki mały L'oreal i też sporadycznie używam , a Lovely nie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja długo chciałam mieć matowy top coat, ale tego nie miałam, zresztą raczej rzadko maluję paznokcie :/

    zapraszam do mnie na

    chocolate0monster.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam, ale ja raczej nie używam takich produktów. Efekt rzeczywiście niezbyt ładny delikatnie mówiąc :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zastanawiałam się nad nim, ale po Twoim wpisie chyba raczej podziękuję :)
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Kompletnie mi się nie podoba. W sumie i tak wolę pazurki w połysku :)

    OdpowiedzUsuń
  19. och szkoda, że taki słaby, bo już miałam chęć kupić :/

    OdpowiedzUsuń
  20. Łeeee niefajny ;( Ciekawe czemu mu się tak stało ;(

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja jednak wolę BŁYSK! Świecący, odbijający światło, mieniący się błysk. :) Im bardziej się błyszczy na paznokciach, tym lepiej. ^^ :P

    Pozdrawiam i zapraszam na homemade music! :D
    NIKO >>> klik

    OdpowiedzUsuń
  22. ja mam z MD i spisuje się rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. faktycznie bubel jakich mało...

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetny blog. :)
    Może wspólna obserwacja?
    http://msunseen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Poleca matujący z Essence ;)

    Widzisz, ja mierzyłam rozmiar 39 butów i były za małe, a 40 za duże... jednak kupiłam te drugie i dokupiłam do nich wkładki, dzięki którym pasują i nie spadają z nóg ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo słaby efekt, a myślałam, że każdy lakier tego typu jest taki sam. Obecnie używam odpowiednika z Essence i nie ma z nim problemów :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Podoba mi się efekt matowego wykończenia jednak rzeczywiście ten produkt zawodzi.. Nie zdecydowałabym się na jego zakup. :)

    OdpowiedzUsuń
  28. U mnie było tak samo...2-3 tygodnie i zgluciał się tak paskudnie, że nie nadawał się do niczego :(

    OdpowiedzUsuń
  29. Kto by pomyślał, że po tak krótkim okresie czasu top coat tak szybko zgęstnieje ;O Szkoda, zapowiadał się tak fajnie...

    OdpowiedzUsuń
  30. Kompletnie powalił mnie na kolana! Nie spodziewałam się
    Pozdrawiam
    Zapraszam do mnie http://snowarskakarolina.blogspot.com/
    PS: Obserwuję, liczę na rewanż.

    OdpowiedzUsuń