Scandic Line, maska do włosów z proteinami jedwabiu

środa, 7 maja 2014 27

Właśnie wczoraj uległa zdenkowaniu maska do włosów, którą kupiłam w mojej pilskiej hurtowni artykułów kosmetycznych i fryzjerskich. Pora więc na jej recenzję.

Scandic Line, maska do włosów z proteinami jedwabiu 


Co mówi producent? 
Odżywka przeznaczona do pielęgnacji każdego rodzaju włosów. Zawiera proteiny jedwabiu, które wnikając we włosy odżywiają je i nawilżają. Dodatkowo sprawiają, że włosy są bardziej elastyczne i odporne na uszkodzenia mechaniczne. Odżywka zapobiega elektryzowaniu się włosów i ułatwia ich rozczesywanie. Włosy stają się miękkie i lśniące.
Produkt profesjonalny używany w salonach fryzjerskich.
Sposób Użycia: Niewielką ilość maski rozprowadzić na umytych lekko osuszonych włosach. Pozostawić na czas od 5 do 10 minut a następnie spłukać. 
Pojemność: 1000ml


Moja opinia:
Szukałam dużej maski do włosów, która posłuży mi dłużej niż te, które można kupić w drogeriach. No i trafiłam na tą maskę w mojej ulubionej hurtowni. Cena 18.60zł za 1l maski wydawała się racjonalna. Maska znajduje się w plastikowym słoju odkręcanym, bardzo wygodna aplikacja.  
Maska ma piękny zapach. Nie jest on bardzo intensywny, ale wyczuwalny na włosach. Konsystencja ja dla mnie bardzo dobra, bardziej rzadka, dobrze się rozprowadza na włosach.  Nie przetłuszcza ich, jednak gdy nałoży się maskę u nasady mogą być troszkę oklapnięte.  Maski używałam przy każdym myciu włosów (co 2-3dni), bo bez niej nie byłam w stanie rozczesać włosów. Bardzo ułatwiała rozczesywanie. Włosy po niej były miękkie, lśniące i sypkie. Włosy wyglądają naprawdę na zdrowsze! 


Zalety:
- cena
- pojemność
- wydajna
- ułatwia rozczesywanie
-ładny zapach
- wygodna aplikacja
- rzadka konsystencja
- włosy są miękkie, lśniące i sypkie
- nie przetłuszcza włosów
- nie obciąża włosów



Wady:
- włosy mogą być oklapnięte, jeśli nałoży się ja u nasady 


Ocena:
4+/5



Znacie tą maskę?
Jaka jest Wasza ulubiona maska do włosów?
Piszcie! Chętnie poznam Wasze typy. ;)



Komentarze:
  1. Nie mam ulubionej maski do włosów - jeszcze :)
    I przyznaję że nigdy jeszcze maski nie stosowała, zawsze odżywka , "psikacze " a od niedawna olejki.
    Dopiero na blogach dowiedziałam się ile dobra przegapiałam :)
    A 1l maski to myślę że się opłaca .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również maski zaczęłam używać dzięki blogosferze ;) I moje włosy są temu bardzo wdzięczne!

      Usuń
  2. Ja używam maski z L'oreal i jest rewelacyjna. Używałam mnóstwa masek, fryzjerskich i nie, jednak ta spisuje się najlepiej. Jedyną jej wadą jest cena... Kosztuje aż 90zł... Jednak moim zdaniem warto, wystarcza na długo, włosy się polepszyły, a co więcej nie są oklapnięte.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A gdzie ją kupujesz i jaka jest jej pojemnośc? ;)

      Usuń
  3. U la la, uwielbiam maski, a ta jest tani i dobra. Uważaj, żeby nie przeproteinowac włosów. Ja lubię rainforest. Dokładnie nie wiem jak się nazywa, bo nie chcę mi się po nią iść, ale jest super.

    OdpowiedzUsuń
  4. hmm ciekawa propozycja. Nigdy nie używałam żadnej profesjonalnej fryzjerskiej. Jestem wierna firmie biovax i jeszcze się nie zawiodłam :)

    http://teaspoon-of-pleasure.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja musze również kupić pełnowymiarowe opakowanie maski z Biovax .:)

      Usuń
  5. o widzisz nie znam;) ale jak wiesz zaczynam ŚWIADOMĄ pielęgnacje włosów, więc dzięki za info;*

    OdpowiedzUsuń
  6. Maski ulubionej nie mam ale odżywkę mam : Nivea Long.
    Z tą maską nie miałam do czynienia..

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie mam ulubionej maski, ale mogę polecić te z Biovax - są dosyć dobre, a ostatnio zaczęłam tez używać kosmetyków rosyjskich do włosów Planeta Organica i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie znam, ale tyle zalet więc warto wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. To nie jest maska dla mnie do częstego stosowania. Moje włosy proteiny akceptują raz na około 2 tyg. Dziękuję za obserwację, mi Twój blog także bardzo się podoba, więc się odwdzięczam i tez obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja u siebie nie zauważyłam jeszcze przeproteinowania, ale teraz zmieniłam maskę i zobaczymy jak się będzie spisywać ;)

      Usuń
  10. ciekawe czy jest w hebe, lubię takie duże pojemności, zwykle kupuję kallosa

    OdpowiedzUsuń
  11. nie znam maski ale wydaje się być całkiem fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  12. fajna maska:) używałam ją jakiś czas dopóki nie kupiłam sobie nowej z gosha..tą mama moja sobie wzięła i wiem że też z niej jest bardzo zadowolona...maska ma bardzo przyjemny zapach i włosy są po niej miększe oraz lepiej się układają..minusem tak jak mówisz jest to że może przetłuszczać włosy jeśli nałoży się ją za wysoko ale poza tym jest oki :) Dużym atutem jak dla mnie jest ogromne opakowanie co osobiście bardzo lubię jeśli chodzi o kosmetyki do ciała czy włosów :)Poza tym wiem że dostępne są szampony i odżywki z tej firmy i są też fajne..:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie ja również lubię takie pojemności! I chociaż cena jest adekwatna ;) bo ile ejst produktów o wadze 200ml załóżmy a cena jak np tej litrowej.

      Usuń
  13. Zainteresowała mnie ta maska - też lubię takie duuuże opakowania ;) Rozejrzę się za nią.

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetna cena. Ja niestety nie mam dostępu stacjonarnie dostępu do takich dobrodziejstw. Trochę mnie przeraża też ta pojemność. Bałabym się, że starczy mi na wieki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi podkradła ją trochę mama i starczyła nam gdzieś koło miesiaca chyba ;)

      Usuń
  15. Nie znam uzywam masek z pantene ale ta moze kiedys wyprobuje rowniez

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie znam tej maski, ale wydaje się fajna :) Ja akurat nie przepadam za tak dużymi opakowaniami, bo później nie mogę nigdy ich zużyć do końca :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ogromne maski do włosów można chyba kupić w Hebe :) Sama obecnie używam maski z TBS, ale polotu nie ma ;) zdecydowanie wolę te z Balea

    OdpowiedzUsuń
  18. Zawsze przerażają mnie kosmetyki o tak dużych pojemnościach. Moje włosy zbyt szybko przyzwyczajają się do takich produktów i muszę dość często je zmieniać :(

    A tej maski, oczywiście, nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń