Suchy szampon do włosów szybko przetłuszczających się, Syoss

poniedziałek, 19 maja 2014 29

Suche szampony owładnęły już nasz rynek jakiś czas temu. Coraz więcej firm zaczęło mieć taki produkt w swoim posiadaniu. Bardzo długo nie wierzyłam w działanie tego specyfiku. Sama nazwa jest paradoksalna. Jak szampon może być suchy? I jakim cudem suche 'coś' może nam odświeżyć włosy i sprawić, że umycie możemy przełożyć na następny dzień?  No przecież to nie realne... A może..


Syoss, Anti - Grease, Suchy szampon do włosów szybko przetłuszczających się




Co mówi producent? 
Suchy szampon do szybko przetłuszczających się włosów. Daje 1 dodatkowy dzień świeżości i zapobiega przetłuszczaniu się włosów bez konieczności ich mycia. 
Sposób użycia: połóż ręcznik na ramionach i dobrze rozczesz włosy. Przed użyciem wstrząśnij dobrze pojemnik i rozpylaj krótkimi seriami z odległości ok. 20 cm. Masuj ręcznik głowę, a następnie wyczesz włosy. Usuń resztki szamponu, jakie mogły pozostać, strumieniem powietrza z suszarki. Zamknij korek po użyciu i przechowuj produkt w suchym miejscu. 



Moja opinia:
Przysięgam, że nie planowałam zakupu tego szamponu. Zupełnie. Jak pisałam wyżej, dla mnie jest to paradoksalny kosmetyk. Ale chodziło za mną przetestowanie tego szamponu.  Kiedy jednak byłam na zakupach z moim Lubym, trafiłam na promocyjną cenę 9.90zł. Firma Syoss nie przemawia do mnie zbyt pozytywnym głosem, ale jak to zawsze powtarza mój chłopak "Weź, sprawdzisz, będziesz miała nowość na bloga.". No to wzięłam. Wybrałam wersję dla włosów szybko przetłuszczających się. Na początku całkowicie o nim zapominałam i nie używałam go. Jakoś nie miałam do niego zaufania.. No ale w końcu musiałam. Przetrzymałam sobie 3 dniowe włosy a zawsze myję co 2 dni dla lepszego komfortu. Wstrząsnęłam butelką przed użyciem i spryskałam rozczesane włosy. Trzeba go strasznie dużo wypsikać, nie jest zupełnie wydajny. Szampon pozostawia na włosach biało/siwy nalot, którego czasem resztki zostają nawet po wyczesaniu grzebieniem. Jednak odświeżenie włosów jest widoczne. Przynajmniej na kilka godzin (ok.4) Niestety pozostawia włosy matowe, bez połysku. Zapach jest specyficzny, niby odświeżający, ale jednak wyczuwa się taką chemiczną nutkę.  
Po zakończonej aplikacji i zamknięciu szamponu i otworzeniu go przy następnej aplikacji, spod zakrętki wysypuje się ten biały proszek. Opakowanie zewnętrzne bardzo ładne, jednak aplikator trochę szwankuje i strasznie się sypie. Nie zachęcił mnie, z tego co wiem na rynku dostępne są lepsze suche szampony, z chęcią sprawdzę, bo przyznaję, że to może być fajna alternatywa na zabiegane dni. 


Zalety:
- dostępność
- specyficzny zapach
- ładne opakowanie

Wady:
- cena (ok.14zł w cenie regularnej)
- pozostawia włosy matowe
- osadza się biało/siwy pyłek 
- odświeżenie jest krótkotrwałe
- osypuje się z opakowania
- nie wydajny




Ocena:
2/5



Znacie ten szampon?
Stosujecie w ogóle suchy szamom do włosów?
jaki polecacie? Ja teraz skłaniam się w stronę Isany. 





Komentarze:
  1. Mam mieszane odczucia co do suchych szamponów... jednak jestem tradycjonalistka co do mycia włosów :o)

    Zapraszam na candy http://konsumentka-anula.blogspot.com/2014/05/bransoletkowe-candy.html

    OdpowiedzUsuń
  2. miałam zamiar kupić ten szampon, ale nie wiem czy się sprawdzi, bo ja właśnie mam włosy przetłuszczające się :)
    Pozdrawiam!
    http://gusiaablog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jakiś czas temu sięgnęłam po suchy szampon Batiste i jestem bardzo zadowolona.
    Używam go jednak wyłącznie w sytuacjach wyjątkowych, bo zdecydowanie wolę jednak umyć tradycyjnie włosy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie ja tak samo! Ale czasem taka buteleczka może stać i w awaryjnych sytuacjach nas podratować ;)

      Usuń
  4. Ten szamponik tak jak napisałaś nie ma najlepszej opinii i jest to prawda.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tego uż yłam dopiero raz i nie widzę różnicy między nim a batiste. Salon selectiveness ma większe drobinki tego talku i trzeba go dłużej wyczesywać, natomiast ten sprawdza się tak samo jak batiste. Zobaczymy czy z czasem nie zmieni swoich właściwości.

    OdpowiedzUsuń
  6. ja się zniechęciłam do suchych szamponów jak mi się łupież pokazał;/

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam go, czy była nie zadowolona? nie, a czy zadowolona? Też mnie- typowy średniak.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mam jakiś uraz do suchych szamponów z tej firmy :/ Miałam go kiedyś i też go nie polubiłam, a w dodatku starczył mi na jedno użycie, bo z opakowania wyleciał ten gaz nośny i nie dało się go już ponownie użyć :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam chyba dokładnie ten sam suchy szampon i jedyne co pamiętam to to, że użyłam go kilka razy i się skończył. Ja dosyć długo miałam Radical i się sprawdził na moich włosach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Radical? Brzmi mi tak aptecznie.. to coś ziołowego?

      Usuń
  10. ja nie stosowałam jeszcze żadnego, ależ jestem do tyłu ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. również nie stosowałam, choć kusiło mnie by kupić. Bardziej skłaniałabym się raczej do zakupu takich szamponów z wyżej półki, typu dermokosmetyki ;) od dawna wiadomo, że na lekko przetłuszczone włosy można użyć trochę zwykłego pudru w kamieniu i daje podobny efekt. Tylko bez dodatkowej chemii i niechcianego rozpylania na twarz. Taka moja skromna opinia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz. To bardzo ciekawe co mówisz. Dopiero zacząłam 'współpracę' z suchym szamponem więc dopiero się uczę i wszelkie uwagi są mile widziane! :) muszę to koniecznie sprawdzic.

      Usuń
  12. ja nie przepadam za produktami Syoss, a po ten szampon z pewnością nie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Do mnie nie przemawia ani Syoss ani suchy szampon.:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja mam z Fructisa, nawet dość fajnie pachnie. Traktuję go jako kosmetyk awaryjny, bo wszystkie młode mamy wiedzą, jak to czasem bywa z myciem włosów.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja uwielbiam suchy szampon z Isany :)

    OdpowiedzUsuń
  16. jestem ciekawa tych szamponów, acz wolałabym jakiś naturalny suchy:P

    pozdrawiam
    :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak napisała Monika wyżej z tym pudrem w kamieniu do twarzy to dobra sprawa, działa podobnie (również zawiera główny składnik -talk) więc jęśli moje włosy są przyklapnięte to puder plus lekki tapir sprawdza się idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Chłopak świetnie się spisał haha! :D Ja bardzo lubię Batiste, wersję oryginalną, zawsze do niego wracam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Osobiście korzystałam tylko z szamponów Batiste i raczej żadnego innego nie chcę :P

    OdpowiedzUsuń
  20. Jakoś mnie nie zachęciłaś :P Ja używam czasem szamponu z Batiste do ciemnych włosów - i o białym nalocie można zapomnieć :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja używałam tylko Isany i byłam zadowolona-wiadomo, że efekt nie będzie taki jak po umyciu włosów.

    OdpowiedzUsuń
  22. Jakiś czas temu skusiłam się na swój pierwszy w życiu suchy szampon - wiśniowy Batiste. Jest to produkt ciekawy, ale na pewno nie zaliczyłabym go do ulubieńców. W moim przypadku odświeża włosy może na 3 - 4 godziny. I tyle. No i te matowe włosy...

    OdpowiedzUsuń
  23. suchych szamponów używam bardzo rzadko, ale tego zapewne nie kupię

    OdpowiedzUsuń