Bania Agafii - Peeling - masaż do ciała na bazie 5 olejków

czwartek, 26 czerwca 2014 25

Peeling to dla mnie nieodłączna część codziennego prysznica. Nie wyobrażam sobie wieczora bez niego! I bardzo lubię testować różne i porównywać, ideału nie szukam, ale jakiś ulubieniec na pewno się znajdzie.
Dzisiaj parę słów o peelingu rosyjskim, który otrzymałam w wygranej u Basi.


Bania Agafii - Peeling - masaż do ciała na bazie 5 olejków


Co mówi producent?
Dzięki swojej teksturze i aktywnym naturalnym komponentom, wchodzącym w jego skład, stosowanie peelingu daje efekt masażu, przynosząc skórze gładkość i miękkość. Organiczne pestki maliny arktycznej skutecznie złuszczają naskórek i wyrównują powierzchnię skóry, a 5 aktywnych olejków obficie odżywia i nawilża. 
Pestki arktycznej maliny efektywnie oczyszczają, dzięki czemu skóra staje się równa i gładka. Olejek z nasion rokitnika i olejek cedru syberyjskiego bogate w kwasy organiczne, witaminy C, A, E i witaminy grupy B, które sprzyjają odżywieniu i nawilżeniu skóry.
Organiczne olejki rumianku i nagietka uspakajają, a organiczny olejek amarantowy spowalnia procesy starzenia się skóry.
Sposób użycia: Peeling nanieść na wilgotną skórę ciała, lekkimi masującymi ruchami, po czym zmyć ciepłą wodą. 


Moja opinia:
Peeling-masaż mieści się w 100ml saszetce, z wygodnym zakręcanym otwarciem, które jest trwałe i nic się przez nie nie wylewa. Peeling łatwo się również z niego wydobywa.  Pod prysznicem również nie ma problemu z otwarciem saszetki. Saszetka jest dobrej jakości, bo pod wpływem wody absolutnie nic się z nią nie stało. Na opakowaniu napisy są w języku rosyjskim, ale na odwrocie jest biała naklejka, na której znajduje się opis produktu, sposób użycia w języku polskim. 
Konsystencja peelingu jest średnio gęsta, i jest ona kolorku różowego. Produkt ma w sobie drobinki różnej wielkości, są małe ale zdarzają się też bardzo duże, ale nie nazwałabym go peelingiem gruboziarnistym i mocnym zdzierakiem. Peeling bardzo dobrze się rozprowadza po skórze, nie trzeba go użyć dużo, jest naprawdę  bardzo wydajny. Nie podrażnia skóry ani nie wywołał u mnie uczulenia. Nie zawiera parafiny, więc jak ktoś nie lubi tłustego filmu jaki pozostawiają peelingi, to ten peeling jest dla Was. Mi jednak parafina w kosmetykach do ciała, nie przeszkadza. Skóra po tym kosmetyku, jest miła w dotyku, wyraźniej miękka i odżywiona. 
Wadą dla mnie w tym produkcie jest jego zapach. Jest on dla mnie iście ziołowy, to zapewne przez te olejki, z rumianku, nagietka no i olejek amarantowy - nigdy nie lubiłam ich zapachu. 
Te saszetki są idealnym rozwiązaniem na wyjazdy, gdzie w kosmetyczce nie ma za dużo miejsca. 
Cena jednej saszetki to ok. 8zł w Drogerii Cytrynowa. 


Zalety:
- cena 
- dostępność
- poręczne opakowanie
 - wydajny
- skład 
- nie zawiera parafiny
- pozostawia skórę gładszą

Wady:
- zapach 


Ocena:
4/5

Znacie ten peeling i inne rosyjskie kosmetyki? 
Co polecacie z ich asortymentu? 

Komentarze:
  1. OOOo nie wiedziałam , że nawet mają peelingi do ciała :-)
    Muszę się za nimi rozejrzeć bo wydają się super :-)
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. kuszą mnie te produkty i to bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj mnie teeż! Ale częste promocje w tej drogerii pozwalają ich spróbować!

      Usuń
  3. mocny zdzierak to to nie jest, ale całkiem fajnie się sprawdza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prócz zapachu dla mnie ma całkiem fajne działanie ;)

      Usuń
  4. ja mam brzozowy z tej serii, ale jeszcze nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja akurat nie przepadam za parafiną w peelingach, więc pewnie byłabym zadowolona :) Ciekawa jestem tylko, czy zapach by mi odpowiadał ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesli lubisz zapachy ziołowe z nutą rumianku i amarantu to zapewne tak! ;)

      Usuń
  6. Widziałam u mnie coś do wlosów od tej babci Ale nic nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba mam go w swoich zapasach więc ciekawe czy mi się zapach spodoba.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale kuszą mnie te peelingi ale ten zapach jakoś mnie odstrasza ! Póki co mam jedną maseczkę do twarzy taką , ale jeszcze nie miałam przyjemności jej testować, czeka w kolejce !:)))
    Buziole ;*

    OdpowiedzUsuń
  9. Tego peelingu nie miałam. ale chwale sobie inne rosyjskie kosmetyki. Zapewne niebawem i po ten peeling sięgnę :o)
    ________________________
    Zapraszam na kosmetyczno-niespodziankowe candy:
    http://konsumentka-anula.blogspot.com/2014/06/urodzinowo-imienionowe-candy-z.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Z chęcią wypróbuję :) Lubię te saszetkowe produkty z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Drogi nie jest, więc wypróbować można :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciągle za mną chodzą kosmetyki tej firmy, ale jest ich taka ilość, że ciężko się zdecydować ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda, że zapach Ci się nie spodobał ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. mi jak zapach nie odpowiada to jakoś tracę ochotę nawet na testowanie ;/
    pozdr i zapraszam do nas www.swiatkarinki.pl

    OdpowiedzUsuń
  15. Ostatnio mam mocną faze na peelingi więc ten powędruje do mojej wishlisty,wydaje mi się,ze zapach by mi aż tak nie przeszkadzał :)

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja chyba bym polubiła w nim nawet i zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zapach to akurat najmniej ważny ;)
    może obserwacja? odezwij się jak coś u mnie
    http://katze-a.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. uwielbiam wszystkie peelingi więc i ten pewnie by się u mnie sprawdził :)
    chociaż zwracam uwagę przede wszystkim na zapach, ale jeśli ma takie dobre działanie to przeżyłabym :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam dokładnie takie samo zdanie o tym peelingu ;) Zapach rzeczywiście mógłby być przyjemniejszy, ale niestety dzięki zawartości tych olejków eterycznych nie było to możliwe ;) Choć gdzieś tam daleko daleko malina się przebija :D

    OdpowiedzUsuń