Bielenda, peeling winogronowy do ciała

wtorek, 1 lipca 2014 52

Wracam do świata żywych. Sesja została pokonana i nareszcie mam wakacje. Brakowało mi odpoczynku i spokoju, no i niestety zaniedbywałam bloga, ale już wszystko wraca do normy!
Mam już zaplanowanych kilka postów i mam nadzieję, ze się Wam one spodobają!
Dzisiaj parę o słów o peelingu - a jakże, ich najwięcej u mnie na blogu!


Bielenda, cukrowy peeling do ciała, winogrono - pielęgnacja + nawilżenie 


Co mówi producent? 
Cukrowy peeling do ciała o zapachu winogrona to idealny sposób na poprawę wyglądu i kondycji skóry. Peeling ma wyjątkowe właściwości pielęgnujące,  nawilżające i regenerujące. Skutecznie zmiękcza i odnawia naskórek, poprawia mikrokrążenie, ujędrnia i uelastycznia skórę. Intensywny zapach zmysłowego winogrona  poprawia samopoczucie i nastraja pozytywnie. Podaruj swojej skórze owocową pielęgnację i uczyń swoje ciało pięknym, pachnącym, zmysłowym i bardzo apetycznym

Sposób użycia:
Peeling wmasowywać w wilgotną skórę przez kilka minut, w zależność od potrzeb, dokładnie spłukać. Po zastosowaniu peelingu zaleca się użycie Masła do ciała winogrono 



Moja opinia:
Peeling kupiłam w Biedronce przy pierwszy rzucie za cenę 5.99zł. Opakowanie to plastikowy pojemniczek zakręcany, w którym mieści się tylko 100ml produktu. Peeling jest zabezpieczony sreberkiem, co upewnia nas, że nikt go nie dotykał przed Nami :) ciężko było mi sobie wyobrazić zapach winogrona, ale pomyślałam sobie,  że skoro lubię je jeść, to zapach też będzie ładny, No i faktycznie był! Jak w domu zdarłam sreberko, wydobyła się słodka woń peelingu, pachniał naprawdę przecudownie. Pod prysznicem jednak ten zapach mi uleciał i nie byłam w stanie go wyczuć, a szkoda. 
Peeling ma konsystencję zbitą, ale nie jest to mocny zdzierak jeśli nałożymy go na skórę wilgotną tak jak mówi producent. Ja raz potrzebowałam mocniejszego peelingu i nałożyłam go na suchą skórę i wtedy był naprawdę mocny, ale nie zrobił mi krzywdy.
Peeling zawiera parafinę i na skórze pozostawia tłusty film, jednak mi to nie przeszkadza. Skóra po peelingu jest miękka, pozbawiona martwego naskórka i odżywiona. 
Od 100g opakowania nie możemy wymagać dużej wydajności niestety.  



Zalety:
- cena
- zapach
- usuwa martwy naskórek
- nie podrażnia
- małe opakowanie
- pozostawia skórę miękką



Wady:
- dostępność ? 
- krótkotrwały zapach
- parafina w składzie (tłusty film na skórze)




Ocena:
3+/5




Załapałyście się na te peelingi w Biedronce? 
Jakiego peelingu używacie na co dzień? 


Komentarze:
  1. Peelingu nie mam ale używam masełko z tej serii- również winogronowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam na rozdanie:)
      http://swiatdzikuski26.blogspot.com/2014/06/rozdanie-czas-zaczac.html

      Usuń
  2. Całkiem nieźle się prezentuje mimo wad.

    OdpowiedzUsuń
  3. Może kiedyś się skuszę chociaż na razie mam kilka innych na liście.

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam takie o arbuzowym zapachu :) Parafina w składzie jednak mnie nie przekonała do zużycia go całego.

    OdpowiedzUsuń
  5. wygląda fajnie i kusząca cena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W niektórych Biedronkach jeszcze teraz można je trafić za cenę 3-4zł ;)

      Usuń
  6. Myślałam, żeby go kupić, ale często rzeczy o zapachu winogronowym mają okrutny zapach, którego nie jestem w stanie zdzierżyć, a innych opcji zapachowych u mnie w Biedronce nie było. Zazwyczaj używam Hean, Slim No Limit, Peeling cukrowy ujędrniający - pewnie dla większości śmierdzi kostką do kibla, bo ma chemicznie cytrynowy zapach, ale usuwa martwy naskórek, bez zostawiania dziwnej warstwy. No i jest wydajny.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja na wyprzedaży załapałam się jeszcze na winogronowe masło i zapach fajny :) Peelingi też były, ale jakoś mnie do nich nie ciągnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam go i nie kusi mnie jakoś specjalnie on.Obecnie używam peelingu marcepanowego z Perfecty też ma parafine ale działa fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marcepaan? O kurczee, jak wykończę zapasy to się za nim rozejrzę!

      Usuń
  9. Chyba dokupię winogronową wersję. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. fajnie wygląda, ale nie jest dla mnie, nie przepadam za cukrowymi peelingami :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kuszą mnie, ale... ta parafina :/ zapycha, nie lubie uczucia pozornej gładkości. Kocham za to Tutti Frutti w buteleczkach! Na dniach za to u mnie pojawi się solny peeling od Bielendy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo to jestem go bardzo ciekawa, bo solnego nigdy nie miałam.

      Usuń
    2. O Tutti Frutti buteleczkowy też jest genialny!

      Usuń
  12. Ciekawa jestem jak ten zapach spodoba się mi :D Po arbuzowym miałam ochotę na więcej i go dokupiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kupiłam go, ale nadal leży i czeka nie użyty. Za leniwa jestem na robienie peelingów ostatnio :/

    OdpowiedzUsuń
  14. Wow, jaki kolor:) Mam, zakupiłam, ale wykańczam resztki i te czekają w kolejce:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wygląda jak marmoladka :) hihi, a ja używam z Joanny :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Powiem Ci, że wygląda przesłodko!

    OdpowiedzUsuń
  17. jak nie cierpię tej tłustej warstwy po balsamach, tak po peelingach nie przeszkadza mi jakoś bardzo :D

    OdpowiedzUsuń
  18. fajnie wygląda, ale jakoś do mnie nie przemawia :)

    OdpowiedzUsuń
  19. nie udało mi się na nie trafić do tej pory...

    OdpowiedzUsuń
  20. Arbuzowa wersja peelingu niekoniecznie mnie do siebie przekonała, a szkoda, bo te kolorowe słoiczki wciąż mnie kuszą przy okazji zakupów w Biedronce :)

    OdpowiedzUsuń
  21. jestem wierna peelingom Joanny, chociaż im też do ideału daleko
    te widziałam ostatnio na promocji za coś około 3 zł, ale w końcu się nie skusiłam

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak za 3-4 zł to warto się skusić, widziałam chyba jeszcze niedobitki u mnie w Biedronce :)
    Jaki lakier masz na paznokciach? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piasek Candy Shop z Wibo nr
      2 :)

      Usuń
    2. Kupię po wypłacie bo śliczny :D

      Usuń
  23. Moją uwagę i tak najbardziej przykuły Twoje paznokcie *.* Piękne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuje! :*niestety już mam krótkie..

      Usuń
  24. Ciekawie wygląda ten peeling :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie dałam się;) I nie kupiłam. Ma piękny kolorek

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie kupiłam :-) i może dobrze :-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja się nie pokusiłam jednak na nie :)
    A u mnie na blogu ? KONKURS ! Zapraszam :)
    http://veneaa.blogspot.com/2014/07/180_1.html

    OdpowiedzUsuń
  28. Żałuję że się nie skusiłam jak były w Biedronce :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja załapałam się na arbuzowy ! Wczoraj pierwszy raz go używałam i się zakochałam !! ♥ Mi parafina nie przeszkadza i delikatnie tłusty film też nie :D No ale jeżeli chodzi o zapach no to faktycznie jest to minusem ;(( już nawet przy aplikacji jest słabo wyczuwalny :(

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja właśnie miałam ten morelowy i baardzo mi się podobał! Chciałam też kupić sobie ten winogronowy ale wszędzie już wykupiony :(

    OdpowiedzUsuń
  31. Oooo, jaki me extra kolor! :)
    Wydaje się całkiem OK, ale ja mam za dużo peelingów czekających na zużycie, więc na razie się nie skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ale masz piękne paznokcie ! Czy to nadal żel, czy już Twoja płytka ?
    Co do peelingów to ja najbardziej lubię te malutkie z Joanny, bo jest duży wybór zapachów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wtedy to był jeszcze żel na mojej płytce, teraz niestety nie mam już tak długich paznokci, bo się połamały i musiałam skrócić i mam bez żelu.

      Usuń
  33. na pewno ma cudowny zapach :) śliczne paznokcie:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Parafina mnie zniechęciła ;/
    Ja używam tych małych opakowań peelingów z Joanny :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Peelingi Bielenda są moimi ulubionymi, ten też mnie ciekawi :) a tą tłustą warstwę kocham :) wtedy już nie muszę nanosić balsamu.

    OdpowiedzUsuń
  36. czyli średniak, nie miałam jeszcze peelingów bielendy

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja się nie skusiłam na nie, bo mam zbyt duże zapasy peelingów ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Z ciekawości mogłabym wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń