Rival de Loop, Peel-off - maseczka złuszczająca do twarzy

wtorek, 5 sierpnia 2014 39

Już jakiś czas temu trafiłam na promocję maseczek w Rossmanie, a że nigdy nie miałam żadnej z tej firmy to postanowiłam wypróbować. Padło na maseczkę złuszczającą.


Rival de Loop, Peel-off - maseczka złuszczająca do twarzy 


Co mówi producent?
Oczyszcza skórę do głębi porów i w ten sposób optymalnie przygotowuje ją do dalszej pielęgnacji. Wyciąg z aloesu nawilża, a wyciąg z rumianku koi skórę. 
Wynik: W rezultacie skóra wygląda czysto i klarownie. 
Zastosowanie: Równomiernie nałożyć obfitą (ok. 2mm) warstwę na umytą skórę twarzy, szyi i dekoltu. Omijać przy tym wrażliwy obszar wokół oczu, Pozwolić wyschnąć przez 15minut. Powoli odciągnąć maseczkę w kierunku od zewnątrz do środka. ewentualnie pozostałe resztki produktu zmyć letnią wodą. Stosować 1-2 razy w tygodniu wg zapotrzebowania. 



Skład: 
Aqua, Alcohol Denat., Polyvinyl Alcohol, Glycerin, pPolyglyceryl-10 Laurate, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Butylene Glycol, Parfum, Chamomilla Recutita Flower Extract, Bisabolol, Citric Acid, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate.



To teraz trochę postraszę... 


Moja opinia:
Maseczka znajduje się opakowaniu dzielonym na pół, dzięki czemu mamy ją na dwie aplikacje. Cena takiej saszetki to około 2-3zł ja kupiłam w promocji za 0.99zł. Dostaniemy ją w Rossmanie. 
Konsystencja maseczki to żelowa, przeźroczysta galaretka. na początku nie wyczułam żadnego zapachu, dopiero przy nakładaniu dało się wyczuć alkohol, niestety. Bałam się już wtedy o moją wrażliwą skórę, zwłaszcza, ze tego dnia miałam trochę niespodzianek na twarzy. Wystąpiło lekkie ściąganie skóry, ale w maseczkach mi to nie przeszkadza. 


Maseczka na twarzy prezentuję się następująco.
Przez to konsystencja jest żelowa i przeźroczysta, twarz jest 'pięknie' świecąca. 
Podczas trzymania przez 15minut maseczki na twarzy nie odczuwałam żadnego pieczenia, szczypania, podrażnienia. 



 W tych okolicach maseczka zasychała i pękała sama najszybciej i od tego miejsca zaczynałam ją ściągać z twarzy. 


Po oderwaniu maseczki, twarz była wyraźnie inna. Gładka, mila w dotyku oraz zmatowiona. Maseczka usunęła martwy naskórek




A to pozostałości z maseczki, którą ściągamy z twarzy. Z odrywaniem jej nie ma najmniejszego problemu. Kiedy dobrze się one zeschnie, prosto odchodzi od twarzy, nie podrażniając. Tylko uwaga na brwi, ja o moich zapomniałam i trochę maseczki mi poleciało na nie i się troszkę skleiły, ale letnia woda wystarczyła by się pozbyć tych resztek z twarzy. 


Ocena:
4/5

Znacie tą maseczkę?
Sprawdziła się?
A jaka jest Wasza ulubiona maseczka do twarzy? 
Komentarze:
  1. Nie miałam jej, ale może kiedyś wypróbuję, bo widzę, że jest warta uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tej wersji nie miałam ale nawilzajaca tak. Podrażniła mnie niestety :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam jej, ale miałam ostatnio maseczkę peel-off z alkoholem także na drugi miejscu i szczypała mnie trochę ;//

    OdpowiedzUsuń
  4. Często ją stosuję. To prawda mocno czuć alkohol mnie to przy nakładaniu szczypie w oczy mimo to krzywdy nie robi i fajnie oczyszcza skórę .Potem lubię nałożyć np. maseczkę z glinki jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Glinki jeszcze nie miałam, muszę spróbować ;)

      Usuń
  5. Muszę wypróbować, chociaż nie lubię maseczek peel-off :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie lubię maseczek peel-off, właśnie ze względu na brwi... :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie przepadam za nią bo 'szczypie' mnie w oczy :<

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja bym chętnie użyła takiej maseczki peel off na nos, gdzie mam wągry, ale szkoda, że ma alkohol w składzie..

    OdpowiedzUsuń
  9. Przyznam, że nie miałam jeszcze nic tej firmy :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ugh nie lubię tego typu maseczek ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię maseczki peel off, ale akurat ogólnie za maseczkami z tej firmy nie przepadam :) Dobrze, że jednak się u Ciebie sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Podczas tej promocji kupiłam maseczkę oczyszczającą z glinką, ale nie zachwyciła mnie szczególnie...

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam jakieś ich maseczki w zapasach, muszę się wziąć za ich zużywanie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam ten typ maseczek i chętnie do nich powracam :] Tej jeszcze nie miałam, ale często goszczą u mnie z Efektimy peel off ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Tej maseczki jeszcze nie miałam, ale z rossmannowych lubię truskawkową, pięknie pachnie:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie jestem fanką maseczek peel-off, często przy ściąganiu podrażniają mi skórę... :/ Sama nie wiem skąd u mnie się wzięła taka wrażliwość :( Ale skoro chwalisz to może akurat ta będzie inna. Spróbuję, grosze kosztuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest naprawdę delikatna i przy ściąganiu jej nie podrażnia skóry ;)

      Usuń
  17. Fajnie,że spełniła swoje zadanie,ale ja bym jej raczej nie kupiła ze względu na alcohol denat-moja skóra go nienawidzi :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Raczej nie używam maseczek w saszetkach, wolę kupić całe opakowanie, albo półprodukty i samej zrobić, a później się delektować przez dłuższy czas :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja to jestem leniwa na robienie samej maseczki i chodzę na łatwizne. Ale chętnie bym spróbowala kiedyś takiej robionej maseczki.

      Usuń
  19. Znam maseczki z tej firmy śle średnio mi sie sprawdziły

    OdpowiedzUsuń
  20. To jedyna maseczka typu "peel off", którą lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie przepadam za maseczkami tej firmy, niestety którą bym nie wybrała to strasznie piecze mnie twarz po nałożeniu :(

    OdpowiedzUsuń
  22. Do tej pory nie udało się mi jeszcze zakupić tej maseczki:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Dziękuję Ci bardzo za każde miłe słowo zostawiona na moim blogu, szczególnie pod postem o odchudzaniu. Wiem, że takie rady mogą się komuś przydać. A dla mnie cenne są Twoje słowa. Razem zawsze jest raźniej. Odchudzałam się już milion raz. Pierwszy raz udało mi się tyle zrzucić. Bez głogu i trudu. I nadal nie znudziło mi się odchudzanie. Wiem, że Ty też dasz radę i osiągniesz swój cel. Po zdjęciach widzę. Że nie musisz się wcale odchudzać bo wyglądasz dobrze, powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety Żanetko to tylko zdjęcia, umiem jakoś zamaskować nadmiar kilogramów, jednak bez ubrań o już nie wygląda tak dobrze no i ja nie czuję się najlepiej.

      Usuń
    2. rozumiem, w takim razie życzę Ci powodzenia. i łączę się z Tobą.

      Usuń
  24. Mialam kiedyd jedna tej serii ale podraznila mnie i wiecej juz nie probowalam ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja szczerze powiem maseczki używam baaaardzo sporadycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Z tej marki miałam truskawkową i jakąś taką zieloną chyba nawilżającą. Ta zielona jest do d... :]
    Truskawkową z to uwielbiam, tylko ona generalnie służy mi tylko do relaksu, ma świetny mocny zapach :)
    Tej którą pokazujesz nie miałam ale bardzo mnie do niej zachęciłaś, bo bardzo lubię taką ściąganą formę maseczek :)

    OdpowiedzUsuń
  27. mam ją i czeka aż ją użyję, ale po Twojej recenzji wydaje mi się, że będzie to szybciej niż myślałam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Prezentuje się nawet nieźle :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo lubię maseczki peel off, a lata takiej nie miałam, koniecznie muszę nabyć ją w Rossmannie :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Na wstępie zaznaczę, że jest mi niesamowicie miło, że moją prośbę o składy potraktowałaś na poważnie! Dziękuję bardzo! :)

    Maseczka wygląda ciekawie. Sama pewnie bałabym się alkoholu, bo ten może przesuszać skórę, ale takich maseczek codziennie się przecież nie robi, więc dlaczego by nie? Sama używałam tą nawilżającą i byłam niesamowicie zadowolona. :) Ze swojego doświadczenia polecam Ci peelingi do twarzy z Bielendy ( -> http://bielenda.pl/wp-content/uploads/2013/05/maski-500x252.jpg ). Są dostępne w Rossmannie za doprawdy śmieszne grosze. Ja o zapachu tej zielonej nie mogę zapomnieć... Coś wspaniałego! :)

    Chyba zacznę się podpisywać, żeby nie było wątpliwości, którym ''anonimem'' jestem (jestem również tym od pianki do golenia :D).

    Pozdrawiam,
    SML.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspominałam już, że bardzo lubię takie komentarze, które dużo wnoszą do mojego bloga? ;) Dziękuję za każde słowo i podpisuj sie podpisuj! Żebym nie przypisywała Twoich dobrych rad innym anonimkom ;)

      Usuń
  31. Używałam ją kiedyś ale ma na drugim miejscu alkohol który tylko wysusza skórę.

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie znam tej maseczki, ale lubię takie schnące maseczki :)

    OdpowiedzUsuń