Balea Young, Soft&Care - puder w kompakcie

czwartek, 16 października 2014 43

Moja karnacja jest bardzo jasna, kiedyś myślałam, z jaśniejszej mieć nie można, jednak widzę, ze z czasem się zmienia i nabiera troszkę innego kolorytu.  Często jednak miałam problem ze znalezieniem pudru, w odpowiednio jasnym odcieniu. Będąc pierwszy raz w życiu w DM, razem z Klaudią (ona również ma jaśniutką karnację) znalazłyśmy puder z Balea Young w idealnym odcieniu! No to wzięłyśmy. Czy się sprawdził? Czytajcie dalej! ;)


Balea Young, Soft&Care - puder w kompakcie 


Balea Young to seria produktów przeznaczona dla skóry młodej z problemami jakimi większość się boryka. Puder ma trzy odcienie, ale różnica miedzy każdym z nich jest niewielka. Najjaśniejszy, czyli ten co ja mam, to nr 03, odcień sand. 
Puder ma dołączoną gąbeczkę, jednak ja nie lubię takiej formy aplikacji tego kosmetyku.
Preferuje pędzel. 
Puder dobrze wnika w pędzel i rozprowadza się po twarzy, niestety tworzy straszne "zamieszenie" w powietrzu i brudzi ubrania, zwłaszcza czarne. 



Puder ma skłonność do przesadzonego efektu zmatowienia skóry o odznaczania suchych skórek. 
Wtedy skóry przestaje wyglądać naturalnie, co jest zamiarem każdej kobiety robiącej sobie makijaż. 
Jeśli chodzi o wydajność, to jest spora przez to, ze nie trzeba go dużo, by zmatowić skórę. 
Odcień bardzo dobrze stapia się ze skórą.
Nie pamiętam niestety dokładnie jego ceny, ale było to coś ok. 2euro, czyli 8-9zł, więc nie jest to dużo.


Niestety puder ma też wady. A właściwie jedną, największą.
Chyba mnie uczulił. Używanie tego pudru spowodowało okropny wysyp niedoskonałości na mojej twarzy i szyi. 
Do tej pory nie mogę się tego pozbyć i walczę już długo czas.
Jestem strasznie zaniepokojona tym faktem, bo moja cera wyglądała już na prawdę względnie, a teraz zaczynam od nowa i to z o wiele gorszym początkiem. 


Nie wiem czy mam aż tak wrażliwą cerę, czy mam uczulenie na jakiś składnik, bo u Klaudii nic takiego nie miało miejsca i jest zadowolona z używania tego pudru, więc to co mi zostało trafia w jej ręce, bo mnie aż boli jak na niego patrzę. 



Znacie serię Balea Young?
Jakiego pudru na co dzień Wy używacie?
Piszcie swoje typy, chętnie się dowiem :)


Komentarze:
  1. nie wiedziałam, że Balea ma pudry, ale nie zapoznam się z nim bliżej skoro może wysuszać i podkreślać suche skórki

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tez tak mam czasami, że produkty mające na celu walkę z niedoskonalosciami potęguja ten problem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest jakiś paradoks, to samo miałam z podkładem i pudrem Synergen.

      Usuń
  3. Niestety skład może powodować wysyp , ja unikam takich kosmetyków . Zdecydowanie wolę mineralne kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
  4. synergen, astor, oriflame i bambusowy lub ryżowy sypki PAESE...
    tego nie spróbuję, dzięki za ostrzeżenie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Synergen również u mnie powodował wysyp..
      A właśnie bambusowy albo ryżowy puder Paese mnie kusi juz długo, chyba go w końcu wypróbuję.

      Usuń
  5. Oj nie miałam.., teraz używam z Rimmela ;) Też kiedyś miałam mega bladą skórę, a zrobiła mi się troszeczkę ciemniejsza odkąd systematycznie pije soki z marchewek i buraków, od razu lepszy koloryt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak faktycznie! Ja ostatnio codziennie wypijam prawie litr Kubusia!

      Usuń
  6. Pierwszy raz go widzę, ale prawdopodobieństwo wysypu i nienaturalny efekt raczej mnie zniechęciły..

    OdpowiedzUsuń
  7. odłóż go na jakiś czas i sprawdź czy nadal będą wyskakiwać wypryski
    Ja polecam puder z Catrice Prime and Fine:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robiłam tak jak radzisz i niestety dalej się powtarzało, teraz moja cera jest naprawdę w atalnym stanie..

      Usuń
  8. Nie używam tego typu produktów, ale aplikator mnie zafascynował :)

    OdpowiedzUsuń
  9. hmm nie znam i raczej nie poznam... przydatna recenzja!

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba się nie poznam z tym pudrem nigdy. Natomiast ja na co dzień uzywam pudru Synergena w odcieniu 04 natural i jest świetny naprawdę ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On u mnie jest zdyskwalifikowany za podobne nie chciane działanie jak ten z Balea :(

      Usuń
  11. Polecam Ci puder bambusowy z biochemii urody, u mnie sprawdza się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dobrze wiedzieć, że nawet jak go spotkam to nie warto brać jeśli takie niespodzianki powoduje.

    OdpowiedzUsuń
  13. Powiem szczerze że nawet nie wiedzialam że Balea ma w swojej ofercie kolorówkę ;)) Ale będę jej omijała, nie chcę by jeszcze dodatkowi nieprzyjaciele zawitali na mojej twarzy - i tak mam ich sporo ;[

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie dla mnie takie pudry. Ja lubię ryżowy z Paese :)

    OdpowiedzUsuń
  15. To Balea ma kolorówkę? Nie wiedziałam!
    Szkoda, że to prawdopodobnie on spowodował u Ciebie wysyp.

    OdpowiedzUsuń
  16. uuu szkoda, że taką krzywdę Ci zrobił! Bo to nieciekawie : c

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie znam go i raczej nie mam zamiaru,mnie też by pewnie uczulił.

    OdpowiedzUsuń
  18. Odpowiedzi
    1. Mają maja! mam z ej serii jeszcze podkład a jest jeszcze korektor ;)

      Usuń
  19. Bardzo lubię Baleę, jednak z kolorówki nic jeszcze dotychczas nie miałam. Wielka szkoda, że spowodował uczulenie.
    Na moim blogu, specjalnie dla obserwatorów - starszego grona oraz tych zupełnie nowych - pojawił się konkurs, w którym do wygrania są buty Ugg Australia w wybranym kolorze. Mam nadzieję, że spodoba Ci się mój pomysł i weźmiesz udział :-) Pozdrawiam, Michalina.

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie wiedziałam, że Balea ma kolorówkę

    OdpowiedzUsuń
  21. Szkoda, że się u Ciebie nie sprawdził. Ja jeszcze nie używałam żadnego kosmetyku tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie miałam jeszcze kolorówki Balea, szkoda, że się nie spisał.
    Przypomina mi wyglądem puder Synergen.

    OdpowiedzUsuń
  23. nie znam kolorówki Balea, ja aktualnie używam pudru ryżowego od Hean :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Kojarzy mi się z pudrem Manhattanu, który bardzo lubię :) Z tym nigdy nie miałam do czynienia i szkoda, że Cię uczulił :(

    OdpowiedzUsuń
  25. Z balei lubię żele, chociaż ostatnio mi się przejadły i ewentualnie lotiony do ciała :) jesli chodzi o puder, preferuje tylko transparentny z essence, choć ciekawi mnie kryolan :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Usiłowałam nie raz i nie dwa dobrać sobie puder w kompakcie, jednak teraz wybieram sypkier transparentne :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie wiedziałam, że Balea oferuje też kolorówkę ;)
    Ale na ten puder się nie skuszę, obawiam się, że u mnie mógłby się pojawić ten sam problem co u Ciebie ;/
    Ja używam pudru ryżowego Pierre Rene, polecam ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Lubiłam kosmetyki Balea jak żyłam w De a teraz mam za kiepski dostep do nich.
    Puder mam ryżowy z Hean ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Odstraszyło mnie to co napisałaś, obawiałabym się, że mnie mogłoby spotkać coś podonego... No i ten sztuczny efekt, nie skorzystam. :p

    P.S. Nominowałam Cię versalite blogger avart czyli '7 faktów o mnie' http://networkerka.blogspot.com/2014/10/versalite-blogger-avart-czyli-7-faktow.html Zapraszam do zabawy ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Oj chyba nie mam ochoty ryzykować tego produktu :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nigdy nie używałam ale chyba nie spróbuję, mam już swoje sprawdzone i nie chciałabym kusić losu ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. ojjjj to odpada....mam problem z uczuleniami;) moja cera jest tak skłonna na nie że szok!! więc lepiej ryzykować nie będę;)
    co powiesz na wzajemną obserwację????daj znać u mnie:)
    rozmaitowo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń