Ziaja, Maska oczyszczająca kaolinowa z glinką szarą

poniedziałek, 27 października 2014 43
Mimo, że to dopiero koniec października, zaliczenia na uczelni ruszyły pełną parą. Tą notkę zaczęłam pisać w zeszły czwartek i nawet nie miałam czasu by jej dokończyć. Mam mnóstwo zaległości na Waszych blogach, wiec dodaje szybko swoje notkę i pędzę czytać Wasze nowości!


Ziaja, Maska oczyszczająca kaolinowa z glinką szarą



Maska kaolinowa z glinką szarą do skóry mieszanej, tłustej, trądzikowej.
Zmniejsza widoczność rozszerzonych porów. Glinka szara oczyszczająca - zawiera siarkę, magnez, wapń oraz mangan, jest źródłem mikroelementów: głównie krzemu (około 45%), glinu (około 30%) i żelaza (około 2,5%), normalizuje pracę gruczołów łojowych. Kompleks proteinowo - cynkowy łączy właściwości antybakteryjne cynku i łagodzące protein. Zapobiega powstawaniu podrażnień, wywołanych nadmiernym gromadzeniem się sebum na powierzchni skóry. Reguluje proces keratynizacji naskórka oraz chroni przed nadmierną utratą wody. Skutecznie łagodzi podrażnienia skóry.
Prowitamina B5 aktywnie nawilża oraz skutecznie regeneruje podrażniony naskórek.
Alantoina, pochodna mocznika o doskonałych właściwościach kojących i osłaniających naskórek, skutecznie łagodzi podrażnienia oraz zmniejsza skłonność do ich powstawania.
2 - 3 razy w tygodniu nałożyć na skórę twarzy i szyi grubą warstwę maski. Zmyć letnią wodą po około 10 - 15 minutach.



Ta maseczka jest doskonale znana większości z nas. Kiedyś bardzo często jej używałam, potem jakoś o niej zapomniałam. Jednak z pomocą przyszła niezastąpiona blogosfera i szybko mi o niej przypomniała. Ostatnimi czasy, zawsze jak chce coś kupić, mój Rossmann to wyczuwa i daje promocję akurat na to! No i kupiłam tą maseczkę w szalonej cenie 1zł. 




Nigdy nie miałam do czynienia z glinką w czystej postaci, jednak ostatnimi czasy na blogach jest jej po prostu pełno! I to we wszystkich kolorach. Jedyna jaka znam to glinka szara zawarta właśnie w tej maseczce.
Nikogo nie zdziwi jak powiem, ze maseczka jest koloru szarego? Więc tak, jest koloru szarego. Konsystencja idealna do rozprowadzania po skórze! Nie spływa z niej, nie pozostawia smug.
Jedno opakowanie wystarczy nam na 2-3 razy w zależności od tego ile maseczki nałożymy.
Maseczkę trzymałam na twarzy ok. 10-15 minut. W ten czas nie odczułam żadego napięcia czy uczucia ściągania twarzy. Maseczka również nie przemieniła się w suchą skorupę.




Ze zmyciem maseczki nie ma większego problemu. Pod wpływem ciepłej wody szybko schodzi z twarzy. Skóra po takim mini spa jest miękkie, gładka, bez podrażnień. Doskonale oczyszcza, redukuje nadmiar sebum i pozostawia skórę matową, gotową do nałożenia kremu i makijażu. 
Na zdjęciach przebijają jeszcze moje niedoskonałości, które w dalszym ciągu leczę, jednak teraz jest już o wiele lepiej, Zdjęcia robiłam jakoś 2 tygodnie temu, wiec skóra jest już w ciut lepszym stanie.








Znacie tą maseczkę? Polubiłyście się?
A jaka jest Wasza ulubiona maseczka do twarzy?




Komentarze:
  1. Znani lubię:-) Taki gotowiec jest dobry jak mam Legia i nie chce mi się rozrabiać glinki.A polecam Ci wypróbować zieloną:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Znam i bardzo lubię :) Jedna z lepszych tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam ją w swoich zapasach, ale jeszcze nie używałam :) Najpierw chcę skończyć glinkę czerwoną :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś często jej używałam i pamiętam, że lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tej maseczki nie znam jeszcze , ale kto wie może się poznamy bo planuję kupić coś takiego :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Musze ją kupić, bo chyba miałam, ale dawno temu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. miałam ją kiedyś, ale poparzyła mi buzię :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeju nie żartuj? Jesteś uczulona na jakiś składnik?

      Usuń
  8. Uwielbiam te saszetki, zarówno ziajkowe jak i rossmannowe, a moja ulubiona? Hmm.. chyba ta brązowa za dodatkowy plus w formie słodkiego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Glinki lubię, ale masek Ziaja jeszcze nie miałam bo średnie mam zaufanie do firmy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Hehe skąd ja to znam...ja na szczęście co jakiś czas jestem w stanie usiąść i napisać kilka postów na zapas...u mnie też same kolokwia itd...Maseczkę znam,super.A za 1 zł to super trafiłaś :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Na takie niedoskonałości świetna jest nowa seria Ziaji Liście Manuka :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Maseczek z Ziaji nie miałam okazji używam, ale mam zamiar ;0

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo ją lubię! i zużyłam już kilka opakowań : )

    OdpowiedzUsuń
  14. lubię tą maseczkę , chociaż bardziej wolę zieloną wersję ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ją lubiłam - ale teraz wolę sama robić glinki ;) Ich działanie jest znacznie lepsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. nie miałam jej, ale glinki bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kiedyś z chęcią sięgałam po te maseczki Ziai, teraz najczęściej wybieram czyste glinki :)

    OdpowiedzUsuń
  18. znam i lubię ;) kocham ziaję i glinki :)

    OdpowiedzUsuń
  19. lubię żółtą glinkę z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  20. saszetki z ziaji są super! lubię też tę w tubce z białą herbatą z oriflame ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do oriflame mam niestety bardzo słaby dostęp :(

      Usuń
  21. ja bardzo lubię maseczki tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Też nie próbowałam nigdy żadnej glinki-tej akurat maseczki też nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo ją lubię, choć częściej używam czystych glinek :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Lubię ja bardzo o zawsze będąc w rossmanie o niej pamiętam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Glinek to jednak warto nakładać troszkę więcej, bo jak zaschnie na skorupę to nie działa dobrze :) Ja tych gotowych za bardzo nie lubię.

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo lubię, ale dzisiaj jej nie dostałam :( zamiast niej kupiłam ziaja ulga- i powiem szczerze, że polecam! :D A z tymi niedoskonałościami to są 3 światy :< ja ostatnio wyleczyłam większość swoich, i wyglądam względnie dobrze... ciekawe jak długo :P

    OdpowiedzUsuń
  27. Maseczka raczej nie do mojego typu cery:) za to używam ostatnio białej glinki, jest delikatna, ale przyjemna:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja wolę czyste, najczystsze glinki :)
    Tę maseczkę kiedyś miałam, ale jakoś nie po drodze mi z nią było ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Zgadzam się z Twoją opinią :]

    OdpowiedzUsuń