Rexona Women, Shower Clean Fresh, czyli jak po raz pierwszy zawiodłam się na Rexonie

piątek, 28 listopada 2014 28

Jeśli chodzi o kosmetyki do pielęgnacji, zawsze bardzo lubiłam Rexonę, nigdy mnie nie rozczarowała i była dla mnie niezawodna. Niestety trafił mi się jeden gagatek.


Rexona Women, Shower Clean Fresh



Moja skóra pod pachami nie wymaga kosmetyków zapobiegających wysokiej potliwości. Mam wrażenie, że ten okres mam już za sobą. Teraz wystarczy mi naprawdę zwykły antyperspirant. Głównie stosuję właśnie formę sprayu, czasami kulkę, ale dawno nie stosowałam sztyftu i tak właśnie skusiła mnie ta Rexona. 




Standardowy dla Rexony sztyft, 40ml plastikowy. Bardzo poręczny i nie zajmuje dużo miejsca w kosmetyczce czy torebce. Pokrywka trzyma się dobrze, nie zsuwa się, nie spada, więc bez obawy, ze sztyft się nam zabrudzi czy zakurzy od czegoś. Sztyft jest wysuwany, działa bez problemu. 




Sztyft tam sobie jest biały, zbity, ma konsystencję bardzo zbitego kremu, który po kontakcie ze skórą się ściera, kruszy, łamie albo odpada w formie płatów. 
Sztyft nie podrażniał skóry pod pachami, nawet po depilacji, bardziej raził ten plastik, bo niby się wysunęło sztyft wysoko, a i tak ten plastik dotykał skóry. I to już mi przeszkadzało




Zapach sztyftu był delikatny, słabo wyczuwalny na skórze. Po godzinie, może dwóch już nie było czuć go zupełnie. Pozostawał jedynie nieprzyjemny zapach potu. A jednak tego wymagam od antyperspirantu, żeby maskował ten brzydki zapach jakimś przyjemniejszym. Niestety nie w tym przypadku. 




Największą wadą i zmorą tego produktu, były białe ślady na ciemnych rzeczach. Rany, używanie tego sztyftu, to była jakaś katastrofa. Wybierając się na uczelnie, musiałam przebierać ze chyba z trzy razy. No myślałam, ze szału dostanę! Zużyć ten produkt, to była istna męczarnia. 




Miałyście do czynienia z tym sztyftem? 
Jakiego Wy używacie na co dzień? 

Komentarze:
  1. Nie miałam go nigdy, ale już wiem, że na pewno go nie kupię!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dawno nie używałam Rexony, po prostu całe wieki. Ostatnio stosuję dezodoranty w kulce Balea, całkiem dobrze wypadają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak byłam w DM, to albo ich nie było albo ich nie widziałam :(

      Usuń
  3. Preferuję kulki, bo dezodoranty raz dwa marnuję, a sztywny do mnie nie przemawiają :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja uwielbiam Rexonę ale w aerozolu, natomiast jeśli chodzi o antyperspiranty w sztyfcie to kupuję je rzadko i wolę te marki Nivea. Szkoda, że się nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja używam Alterra zwykły dezodorant naturalny.

    OdpowiedzUsuń
  6. http://fashion-beautynails.blogspot.com/2014/11/5-losowanie-kartek-swiatecznych-kilka.html Zapraszamy , możesz dostać od nas kartkę świąteczną.! <3 :* + może obs za obs , jeśli tak to zaobserwuj i napisz u nas , a my się odwdzięczymy. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten sztyft znam mnie nie robił takich numerów, ale wnerwiał mnie zapach strasznie długo. Taki dziwny był. Nie wiem, że trafił mi się felerny egzemplarz, ale raczej się z nim więcej nie spotkam również :)

    OdpowiedzUsuń
  8. http://fashion-beautynails.blogspot.com/2014/11/5-losowanie-kartek-swiatecznych-kilka.html Zapraszamy , możesz dostać od nas kartkę świąteczną.! <3 :* + może obs za obs , jeśli tak to zaobserwuj i napisz u nas , a my się na pewno odwdzięczymy. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. u mnie rexona jakoś nigdy się nie sprawdzała dobrze

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam go i nie chcę jak zostawia białe plamy:( ja obecnie używam z Nivea invisible for black&white, póki co jestem zadowolona..

    OdpowiedzUsuń
  11. ja pozostaje wierna nowości z Rexony, świetnie działa jak bloker ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mialam i dla mnie byl calkiem ok:)

    OdpowiedzUsuń
  13. generalnie lubię sztyfty Rrxony, nie pamiętam czy miałam ten konkretny...

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam do czynienia z tym gagatkiem, ale nie spodziewałam się czegoś takiego po Rexonie :O

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie przepadam za produktami w sztyfcie, więc staram się ich unikać. Wolę produkty w spray'u , ot co :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy nie miałam :) Wolę spraye ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja wolę antyperspiranty w kulce lub ewentualnie w sprayu :)
    Bardzo lubię te z Rexony, ale w kulce :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie lubie zbytnio rexony, a formy sztyftu nie lubie najbardziej : p więc i tak odpada xd

    OdpowiedzUsuń
  19. kuuurcze właśnie mi rpzypomniałaś że go mam ale nie mam pojęcia gdzie ;o dawno go ne widzialam... ciekawe co się z nim stało ^^

    OdpowiedzUsuń
  20. ja mam wersję aqua i u mnie sprawdza się ok.

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie miałam tej wersji zapachowej... ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie lubię sztyftów w formie kremu zostawiają straszne ślady na ubraniach;/

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie używam sztyftów, bo mam wrażenie, że każdy będzie zostawiał plamy na ubraniach-wolę te w kulce lub w sprayu.

    OdpowiedzUsuń