Dove Winter Care, Limited Edition, krem do rąk + NOWY WYGLĄD BLOGA

sobota, 31 stycznia 2015 40


Nigdy nie byłam systematyczna w kremowaniu rąk i o tym wie chyba każdy. Jeden krem starcza mi na pół roku jak nie więcej. Zawsze mam ze sobą krem w torebce, ale również zawsze zapominam, ze go mam. Na urodziny w zestawie kosmetyków Dove, który dostałam do Asi, był taki mały kremik do rąk.  Czy się sprawdził? Zapraszam ;)

Dove Winter Care, Limited Edition, 
krem do rąk 




Co mówi producent/Skład



Krem mieści się w małej 75ml tubce. Otwierana na klik, co jest dla mnie priorytetem w kremach do rąk. Jeśli mam kremować ręce to chce to robić szybko, a nie szukać jeszcze nakrętki od kremu, co często mi się zdarza w innych kremach. Opakowanie otwiera się bez problemu, nie ma tez opcji, by krem się sam otworzył. Szata graficzna typowa dla Dove, biała, prosta grafika. Taką lubię najbardziej. 




Konsystencja dla mnie idealna! Nie jest rzadka jak w przypadku TEGO kremu z Avonu, jest bardziej gęsta, jednak nie sprawia to problemu z wchłonięciem.Wręcz przeciwnie wchłania się ekspresowo! 
Krem jest biały i bardzo wydajny, nie trzeba go dużo by po kremować całe ręce.
Kremu używam namiętnie od początku grudnia i jeszcze mam ok. połowę! 




Bardzo się polubiłam z tym kremem. Nie pozostawia tłustej warstwy, ręce się nie kleją a tylko pięknie pachną przez kilka dobrych godzin w przód. Żałuję, ze jest to edycja limitowana, bo krem naprawdę skradł moje serce, 




Lubicie kremy do rąk z Dove? 
Jak dbacie o dłonie zimą?



Chyba zdążyłyście zauważyć zmianę na blogu. Za tą metamorfozę odpowiedzialna jest Asia, którą na pewno znacie! Jak Wam się podoba? 





Komentarze:
  1. Lubię kosmetyki Dove, tego kremu jeszcze nie miałam :) A wygląd bloga super, taki profesjonalny ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Własnie oto chodziło, bardzo dziękuje :)

      Usuń
  2. Ogromny plus, że nie tłuści :) Wydaje się fajny :) Szkoda właśnie, że to seria limitowana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No własnie, zawsze jak się trafi fajny kosmetyk to jest to seria limitowana..

      Usuń
  3. Zmiany super, pisałam Ci już na FB :) A kremu nie miałam, widzę że to edycja limitowana, pewnie już nie zdążę go wypróbować, bo mam w domu kilka kremów do zużycia i nowy kupię pewnie dopiero na wiosnę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja go własnie nigdzie juz nie widziałam :(

      Usuń
  4. Ja mam wersję essential z Dove i też go polubiłam:-)
    Ślicznie tu:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. A nie miałam nigdy kremu do rak z Dove, trza nadrobić. Wygląd bloga na plus:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Nowy szablon na plus jak najbardziej :). Kremu z dove nie miałam jeszcze, bardzo lubię ich mydła :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie miałam kremu do rąk z Dove, może uda mi się jeszcze kupić ten :) Wygląd bloga na plus :)

    OdpowiedzUsuń
  8. zmiana genialna ;) Asia jest mega utalentowana ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Krem kiedyś miała moja mama i sobie chwaliła. Co do bloga wygląda bardzo fajnie

    OdpowiedzUsuń
  10. Kremu nie znam a wygląd bloga naprawdę świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Moja mama kocha dove :) Ja się już też przekonuję do niego ;) wygląd bloga genialny ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo fajny nowy wygląd! Kremiku nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  13. generalnie lubię ich kosmetyki, choć kremu do rąk chyba jeszcze nie miałam...

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam inne kremy tej marki i były nawet ok :)

    OdpowiedzUsuń
  15. kiedyś używałam kremów Dove, teraz jakoś od nich odeszłam:) śliczny szablon:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie używałam dotychczas kremów do rąk od dove ale ten zapowiada się nieźle :) chyba czas sie zaopatrzyć tym bardziej, że to wersja limitowana :)

    OdpowiedzUsuń
  17. nowy wygląd bardzo mi się podoba, a jeśli chodzi o krem do rąk to jeszcze nigdy nie miałam z Dove :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Przyznam, iż nigdy nie miałam kremów do rąk Dove. Chociaż ja nawet rzadko kupuję ich żele, a co dopiero inne kosmetyki ;)

    A nowy wygląd bloga bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie znam kremów do rąk od Dove, ale też uwielbiam szybkie wchłanianie bez klejenia, dla mnie to postawa w takim kremiku. Fajnie, że tak Ci się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  20. No nie wiem, chyba tamta wersja bloga mi pasowała, ale ta też ładna, kolorystycznie nawiązuje do Twoich włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  21. lubię kosmetyki dove, ale do włosów :) a co do zmiany, to jest korzystna - tylko będę musiała się przyzwyczaić do nowego rozkładu bloga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że nie będzie to sprawiało dużo trudności :)

      Usuń
  22. Bardzo ładnie blog wygląda :)
    A moje ulubione kremy to głównie Balea, albo Neutrogena :) żadne inne nie sprawdzają sie u mnie równie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Może to seria limitowana na zimę i w przyszłą zimę również będzie w sprzedaży? :D
    Nie miałam jeszcze żadnego kremu Dove, ciekawe czy ten stałby się moim ulubieńcem, myślę, że miałby na to szansę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłoby ekstra! :D ale albo mi się wydawało albo widziałam go w nowej gazetce Biedronki!

      Usuń
  24. Ja sobie nie wyobrażam życia bez kremu do rąk - muszę zawsze mieć jakiś przy sobie, ale przyznam szczerze, że z Dove jeszcze nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  25. Do niektórych marek bez większego powodu mam słabość i tak jest z dove, dobrze mi się kojarzy. Tego kremu nie miałam ale używałam inne do rąk dove , nie z serii zimowej . oba nagłówki są bardzo ładne, kolor liter podkreśla kolor włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak własnie chciałam, aby było kojarzone :) cieszę się, ze wyszło :)

      Usuń
  26. Ja uwielbiam kremy L'occitane :D
    Zapraszam do siebie :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  27. Było fajnie jest świetnie!!!
    Kremu nie znam, jakoś mało mam produktów Dove.

    OdpowiedzUsuń
  28. Dawno nie miałam kremu z Dove

    OdpowiedzUsuń