Nivea Sensitive, Płyn micelarny 3w1

poniedziałek, 19 stycznia 2015 38

Jeśli chodzi o demakijaż używam tylko i wyłącznie płynów micelarnych, żadna inna forma się u mnie nie sprawdza, a zwłaszcza na moja wrażliwą skórę twarzy musze używać delikatnych kosmetyków. Będąc na zakupach w Hebe Pani przy kasie zaproponowała mi ten płyn w promocji za 4.99zł, postanowiłam się skusić, zwłaszcza, że cena regularna tego płynu wynosi 14.99zł. Czy się sprawdził? Zobaczcie sami :)


Nivea Sensitive, Płyn micelarny 3w1




Co mówi producent? 
Usuwa makijaż z twarzy i oczu, oczyszcza jednocześnie nawilżając skórę. Stosowany razem z kremami pomaga zredukować 3 oznaki wrażliwej skóry:
- zaczerwienienie,
- odczucie napięcia skóry,
- suchość.
Pielęgnująca formuła z Dexpanthenolem i olejkiem z pestek winogron. Nie zawiera parabenów, barwników, substancji zapachowych i alkoholu.



Pierwszy raz mam styczność z płynem micelarnym z Nivea. Wcześniej dużo o nim czytałam i opinie zbierał bardzo pochlebne. Więc jak trafiła się taka okazja w Hebe postanowiłam go kupić i sprawdzić u siebie. Zazwyczaj używam micelka z bebeauty, jednak jakaś odmiana zawsze się przydaje. 




Płyn znajduje się w miękkiej, plastikowej, przeźroczystej butelce z otwarciem typu klik. Bardzo wygodne i poręczne, bez problemu się otwiera i zamyka, bez obawy o paznokcie. 
Butelka ma 200ml, wiec jest to sporo jak płyn micelarny. Cena za micelek jak dla mnie dość przeciętna. Wydajność płynu jest jednak słaba, bo trzeba zmywać makijaż na kilka razy, dzięki czemu płynu zużywa się więcej. 






Płyn na początku miał bardzo subtelny, delikatny zapach. Praktycznie niewyczuwalny. Jednakże po jakimś czasie, płyn zaczął mi pachnieć drożdżami. Nie wiedziałam o co chodzi, na butelce nie miałam daty ważności, więc nie pojęcia nie miałam czy płyn jest po terminie. Zapach drożdży był bardzo mocno wyczuwalny na twarzy i na waciku, z butelki nie było go czuć. 
Z obawy o moją wrażliwą skórę twarzy, pół butelki płynu wylądowało w zlewie. Nie chciałam narażać skóry na jakieś zakażenie czy rozwiniecie się bakterii. Miałyście taki problem z tym płynem? 




Chciałabym Wam przedstawić jak radzi sobie płyn ze zmywaniem. Wybrałam kilka produktów, gdzie na każdy z nich inaczej działa płyn micelarny. Do testu wybrałam pomadkę Avon Think Pink, białą kredkę z Essence, Trwały błyszczyk Lovely nr 2, Czarną kredkę Sensique, Rimmel Stay Matte odcień 110 oraz Revlon Colorstay do cery tłustej i mieszanej odcień 150 Bluff. 




By zmyć kosmetyki, potrzebowałam aż 3 przemyć, a linia od czarnej kredki towarzyszyła mi aż do wieczornej kąpieli. 




Płyn nie podbił mojego serca głównie przez ten zapach drożdży, który się potem pojawił.
A Wy używałyście tego płynu? Czego używacie do codziennego demakijażu? 


Komentarze:
  1. Drożdże.... Ble. Zaczęłam je pić i nie wzbudziły we mnie sympatii. Bez szału ten płyn, z tego co piszesz. Raczej się nie skuszę na niego. Ostatnio jestem leniem + rzadko się maluję, więc wykańczam płyn BB z Biedronki. A gdy leń mnie dopadnie całkowicie, myję twarz żelem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo jak ja bym chciała móc się nie malować! :D

      Usuń
  2. Nie miałam tego micelka jeszcze, dziwne, że tak zaczął pachnieć... Akutalnie kończę biedronkowego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też go nie miałam, dziwna sprawa z tym micelem...dobrze, że go wylałaś!

      Usuń
  3. Miałam zamiar wypróbować ale zapach drożdży tez by mnie zaniepokoił. Dziwne

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie używałam i raczej nigdy nie będę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Całkiem możliwe, ze to z terminem coś nie tak, skoro był przeceniony aż o 10 zł. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie całkiem możliwe, może kończył się termin i chcieli szybko sprzedać, a ze ja trochę poczekałam zanim go użyłam, to mogło być już coś nie tak..

      Usuń
  6. Oj widzę, że nic specjalnego. Będę omijać :). Dziś kupiłam micela z Biedronki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja z bardzo nie ufam nivei jeśli chodzi o demakijaż. Może gdybyś to potrzymała, a nie przetarła byłoby lepiej. Może przez jego działanie, cena była tak niska.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za każdym razem przytrzymałam i potem przetarłam :)

      Usuń
  8. Zapach mógłby mi się nie spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. No dziwna sprawa z tym zapachem, ja używam micela z be beauty i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow! Ja nawet nie wiedziałam, że nivea ma micele. Jeju jak jestem ze wszystkim do tyłu:D. U mnie niezmiennie ziaja od kilku lat :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam go jeszcze...mój ulubieniec to z Biodermy Sensibio :)

    OdpowiedzUsuń
  12. dziwna sprawa z tym płynem, ale mnie i tak nie kusi, jakoś średnio Nivea do mnie przemawia w takich dziedzinach :)

    OdpowiedzUsuń
  13. dziwne z tym zapachem, pewnie jakaś reakcja chemiczna w nim zaszła

    OdpowiedzUsuń
  14. Daty na produktach Nivea są kodowane (na opakowaniu powinien być taki ciąg cyfr tłoczonych lub nie na opakowaniu i patrzymy na pierwszą która oznacza, ostatnią cyfrę roku, a kolejne dwie oznaczają tydzień w którym kosmetyk został wyprodukowany) od tej daty dodajemy + 3 lata i wychodzi nam do kiedy kosmetyk jest ważny. warto pamiętać, że liczy się też data słoiczka ważności od otwarcia produktu, jeśli produkt nie był zafoliowany to możliwe że ktoś wcześniej w sklepie mógł otwierać korek i wtedy się liczy datę od słoiczka na opakowaniu ile produkt jest ważny, lecz niestety tego już nie jesteśmy się w stanie dowiedzieć kupując jakiekolwiek nie zafoliowane produkty. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dziwna sprawa, mój ciąg cyfr na opakowaniu to 111204006..

      Usuń
  15. Nigdy nie miałam. Na razie mam ogromny zapas miceli :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Raczej się nie skuszę...
    Ja używam teraz płynu micelarnego z Bourjois i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  17. No no no jaka porządna recenzja !!! :) super podoba mi się , że tu wszystko pokazałaś. A co do płynu to miała go moja siostra i była bardzo zadowolona , niestety ja już nie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, ze Ci się podoba! ;) O to w tym wszystkim chodzi :)

      Usuń
  18. zapach drożdży i kilkukrotne zmywanie mnie zraziło...

    OdpowiedzUsuń
  19. Trochę słabo CI zmył te wsyztskie kosmetyki z ręki :) Znam płyny które dużo lepiej sobie radzą ;) i ten zapach? Troche nieciekawie...

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie używałam, mam już ulubiony,ale ten będzie na mojej uwadze.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Planuję go przetestować, chociaż co do tego zapachu to trochę mnie to odstrasza ;) Kilkukrotne zmywanie nie jest mi straszne, bo do oczu używam dwufazy a twarz i tak przemywam zawsze 2-3 razy.

    OdpowiedzUsuń
  22. ja zmywam makijaż żelem do mycia twarzy, leniwa jestem ;/ może kiedyś kupię coś konkretnego do demakijażu, ale już wiem że nie będzie to ten płyn :) super recenzja, zawiera wszystkie przydatne informacje. pozdrawiam i obserwuję :*

    OdpowiedzUsuń
  23. Nigdy nie miałam tego kosmetyku. Nieco dziwne, że pachniał drożdżami... Może faktycznie był przeterminowany?

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja juz zuzylam dwie buteleczki tego plynu i nie zauwazylam zeby cos zlego sie znim dzialo. Ale bardziej wole ten plyn z Biedronki :)
    Rowniez obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie miałam go nigdy i jak większość, wolę Biedronkowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nigdy nie używałam tego płynu :)
    Świetny blog, ja również obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Zaniepokoiłby mnie zapach drożdży ... A swojego ulubionego micelka mam i nie potrzebuję szukać przygód z innymi ;) Dlatego dobrze, że ten nie jest kuszący- wręcz przeciwnie.

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam ten sam problem z zapachem drożdży w płynie micelarnym tylko z Kolastyny. Trafiłam właśnie przez to na twoj blog i ten wpis bo probuje ustalić z google z czego ten zapach mógł sie wziąć. Nie czuc bylo na poczatku, dopiero od jakies 3-4 użyć, a kupiłam go dopiero co

    OdpowiedzUsuń
  29. Praktycznie jestem na dnie butelki. Także kupiłam na promoci przy kasie, mój wcześniejszy płyn się kończył, a ja chciałam spróbować czegoś nowego. Co prawda nie podrażnia mnie, nie szkodzi, ale raczej kiepsko zmywa makijaż. Nie radzi sobie nawet dobrze z cieniami czy zwykłym niewodoodpornym tuszem. Nie jest to zły produkt moim zdaniem, ale czasem nie spełniał swoich funckcji, więc w moim mniemaniu zajął średnią pozyję w klasyfikacji. :)

    OdpowiedzUsuń