CosmoSpa, Intensywnie peelingujaca rękawica Kessa

piątek, 27 marca 2015 28

Peeling to mój ulubiony rytuał codziennego prysznica. Mam okazję odreagować cała złość, stres i negatywne emocje z całego dnia na swoim ciele. Nie robię sobie tym krzywdy oczywiście, ale za to skóra potem jest gładka i miękka. Używam wielu różnych peelingów i wciąż szukam idealnego. 
Dzięki współpracy z firmą CosmoSpa, wybrałam sobie do testowania rękawicę peelingującą. Byłam strasznie ciekawa czy faktycznie jest taka niezbędna do peelingu. Zapraszam! 

CosmoSpa, Intensywnie peelingujaca 
rękawica Kessa 



Co mówi producent? 
Kessa jest tradycyjną rękawicą w łaźniach Hammam służącą do głębokiego oczyszczania skóry z martwego naskórka i wszystkich nieczystości z użyciem czarnego mydła lub glinek naturalnych. Po regenerującym i oczyszczającym masażu z użyciem Kessy skóra jest nie tylko jedwabiście gładka, ale przede wszystkim doskonale przygotowana do aplikacji kremów i naturalnych olejów.

Zalety masażu Kessą:
skóra doskonale przygotowana do aplikacji kremów, olejów i balsamów
oczyszczona i jedwabiście gładka skóra
idealna terapia antycellulitowa
skóra nabiera zdrowego wyglądu, jest dobrze dotleniona


Zastosowanie: 
Przed użyciem należy namoczyć rękawicę w wodzie dla zmiękczenia włókien. Rękawicę Kessa używamy do masażu całego ciała z wyjątkiem twarzy (do twarzy używamy rękawicy łagodnie peelingującej). Przed przystąpieniem do masażu Kessą najpierw należy nawilżyć ciało, aby skóra zmiękła i otworzyły się pory, następnie zaaplikować czarne mydło peelingujące Savon Noir (naturalny gommage ), odczekać kilka minut i delikatnie spłukując, przystąpić do masażu wybranych części ciała. Po osuszeniu ciała najlepiej zaaplikować naturalny krem, olej lub balsam. Po taki masażu skóra doskonale wchłania kosmetyki.



Dostępnych jest kilka kolorów rękawicy, moja ma odcień lawendowy. Rękawica ma ziarnistą formułę, bardzo szorstką i chropowatą. Przyznaję, ze pierwsze moje wrażenie nie było zbyt pozytywne. Rękawica byłą strasznie sztywna i nie przyjemna w dotyku. Rękawica ma u góry szeroką białą gumę, która może dopasować się do większej ręki, ale z chudszej na pewno nie spadnie :). Guma nie uciska.  W końcu odważyłam się zabrać ja ze sobą pod prysznic. Testowałam ją z peelingami Joanny, peelingiem antycellulitowym oraz wskazanym przez producenta czarnym mydłem (o którym niedługo). 




Rękawica pod wpływem wody stała się miękka, elastyczna i przestała być taka nieprzyjemna w dotyku. Ale! Nie straciła tej szorstkości, dzięki której można wykonać dobry peeling. Rękawica w połączeniu z wodą i peelingiem, spieniła się i idealnie masowała, peelingując ciało jednocześnie. Peeling tą rękawicą nie podrażnia, a jest o wiele szybsze i praktyczniejsze. No i co dla mnie najważniejsze, ten peeling jest o wiele mocniejszy niż wykonywany dłonią, czy zwykłą gąbką
Dodatkowo, przy użyciu peelingu antycelluitowego i tej rękawicy zauważyłam minimalne zmniejszenie się cellulitu a skóra stała się jędrniejsza. 

Rękawica przeznaczona jest do peelingu całego ciała, oprócz twarzy, do tej cześć ciała, jest zdecydowanie za ostra. Wystrzegam przede wszystkim osoby z podrażnieniami, przebarwieniami czy ranami na twarzy. 

Przy połączeniu rękawicy z czarnym mydłem, skóra się nagrzewała, odpoczywała. Czułam się jak w  Spa! Czasami niewygodnie jest dotrzeć rękawicą wszędzie, nie zmieniając ręki, dlatego rozważam zakup drugiej, by peelingować ciało na dwie ręce! 

Lepszego masażu ciała nigdy wcześnie nie miałam. 

Koszt takiej rękawicy to ok. 16zł i możecie ją nabyć TUTAJ. 




Jaką formę peelingu lubicie najbardziej? 
Znacie rękawicę Kessa? 




To iż, otrzymałam produkt w ramach współpracy, nie wpłynęło na moją opinię.




Komentarze:
  1. Mam nieco inną rękawicę Kessę którą bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam podobną ,świetnie wygładza skórę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. mam nawet dwie takie rękawice:P

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam nieco inną rękawicę i chyba się z nią zaprzyjaźnię trochę bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam jej, jednak już wiele dobrego o niej słyszałam. U mnie króluje gąbka syrena:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś jej używałam i to przez ładny kawałek czasu!

      Usuń
  6. Mi by się taka przydała :) Hmn... ale w sumie chyba też bym rozważała zakup 2 :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię peelingi ale nie kusi mnie zakup rękawicy ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. lubię efekty jakie daje jej użycie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze nie miałam okazji używać takiej rękawicy. Muszę się w nią zaopatrzyć :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie miałam takiej rękawicy i chyba nie używałabym jej zbyt regularnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pewnie tez bym o niej zapominała, ale wisi w łazience i staram się pamiętać ;)

      Usuń
  11. Bardzo fajny gadżet dla fanek peelingu.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja w koncu musze swój egzemplarz dorwać :)

    OdpowiedzUsuń
  13. sama mam takie rękawice i bardzo lubię ich używać ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam z Organique, uwielbiam pomijając fakt, że potrafi pękać na szwach.

    OdpowiedzUsuń
  15. Czytałam o niej u Aliny Rose, ale to Twoja recenzja mnie do niej bardziej przekonała:)

    OdpowiedzUsuń
  16. chętnie bym wypróbowała taką rękawicę, tylko koniecznie w połączeniu z czarnym mydłem :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Rękawica wygląda świetnie! Już sobie wyobrażam taki masażyk :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie stosuję takich rękawic ale może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
  19. Przydałaby mi się taka rękawica, a najlepiej od razu dwie :)

    OdpowiedzUsuń