Verona Products Professional, Ingrid Californication, Extra pogrubiająca maskara

poniedziałek, 9 marca 2015 36


Wam też czas tak ucieka między palcami? Ja się nie wyrabiam z niczym, naprawdę z niczym. Dawno nie miałam tyle na głowie, no ale jeszcze troszkę, obym wytrzymała!
Dzisiaj chciałabym Wam pokazać tusz, który dostałam w ramach współpracy z firmą Verona.


Verona Products Professional, Ingrid Californication, Ekstra pogrubiająca maskara


Co mówi producent? 
Maskary CALIFORNICATION SEXY LASHES INGRID w nowoczesnym designie, z doskonałą formułą i silikonową szczoteczką, perfekcyjnie rozdzielającą rzęsy. Dostępne w trzech, genialnych rodzajach, dzięki którym będziesz się cieszyć zmysłowym spojrzeniem.
CALIFORNICATION SEXY LASHES EXTRA VOLUME
Extra pogrubiająca maskara, nadająca rzęsom zniewalającej objętości.




Maskara mieści się w 12ml opakowaniu w lamparcie centki.  Tusz kupimy np. na stronie producenta TUTAJ  za niecałe 10zł. Dostępna są trzy wersje tego tuszu, moja wersja to ekstra pogrubiająca maskara z innowacyjną szczoteczką perfekcyjnie rozdzielającą rzęsy. 

Szczoteczka w tym tuszu przypomina z kształtu trójkąt równoboczny. Włoski zaczynają się od dołu i ku górze się zmniejszają, aż na czubku nie mamy praktycznie nic. Włoski są miękkie, elastyczne i nabierają odpowiednia ilość tuszu. 






Tusz, podobnie jak w przypadku pomadki Ingrid, ma dość chemiczny zapach, jednak tylko na początku i na szczęście trwa to chwilowo. Szczoteczka jako taka bardzo sprzyja aplikacji tuszu, idealnie dopasowuje się do moich krótkich rzęs niemalże idealnie. Tusz radzi sobie z rozdzieleniem i wydłużeniem rzęs. Jednak nie do maksimum, jakiego bym oczekiwała od tuszowania rzęs. Nawet wielokrotne ich malowanie nie dało takiego efektu. 
Ogromny plus za nie sklejanie rzęs i zlepiania ich w kąciku. Nie cierpię tego. Tusz jednak ma skłonności do odznaczania się na dolnej powiece. 
Efekt jaki daje ten tusz, nie jest zły. Ja lubię go używać, kiedy mam ochotę na delikatny makijaż, zwłaszcza w sobotnie popołudnia. Osoby, które lubią taki 'spokojny' efekt będą zadowolone. 
 Tusz ma jedną, bardzo dużą zaletę, po całym dniu nie ma efektu tzw 'pandy'.




Znacie tusz do rzęs z Ingrid?
Jakiego tuszu obecnie używacie?
Polećcie coś! 




Produkt otrzymałam w ramach współpracy, jednak nie miało to wpływu na moją ocenę.




Komentarze:
  1. No opakowanie świetne!
    Pozdrawiam serdecznie, czy mogłabyś kliknąć w lovelyshoes.net w TYM poście? :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda ok choć szału no nie ma... Ja jednak lubię wydłużające tusze :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Trochę jednak skleja a szkoda bo szczoteczka fajna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Porównując go do poprzednich tuszy jakie miałam, sklejanie jest minimalnie ;)

      Usuń
  4. Nigdy nie miałam tuszu tej marki, efekt mnie jakoś nie przekonuje. Lubię raczej mocniej podkreślone rzęsy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam, ale opakowanie super :) Ja mam teraz z Rimmel :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdecydowanie nie dla mnie, preferuję mocniejszy efekt:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale ma ładną panterke :D Efekt nie jest taki najgorszy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jeszcze nie miałam nic z Verony

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, to dopiero mój drugi produkt :)

      Usuń
  9. Fajna szczoteczka :) Tusz daje subtelny efekt i bardziej podoba mi się na rzesach tylko jedna warstwa :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja teraz "męczę" rimmela:) lubię go i jest bardzo dobry, ale brudzi mi powieki za każdym razem! ten z verony jakoś nie przypadł mi do gustu:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To brudzenie powiek jest strasznie meczące,,

      Usuń
  11. jedna warstwa podoba mi się bardziej niż dwie;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Podoba mi się jego szczoteczka i efekt :) z pewnością jest wart uwagi!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ładny efekt daje, ale mnie jakoś nie przekonywuje do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Całkiem fajny efekt :). Ja obecnie używam maskary z Miss Sporty Pump up Booster i też jest super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo tą mam w planach wypróbować :) to jest różowa wersja?

      Usuń
  15. Szczoteczka fajna, efekt jakoś do mnie nie przemawia :)

    OdpowiedzUsuń
  16. szczotka podoba mi się, ale efekt już tak średnio :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo podoba mi się szczoteczka tego tuszu - jest podobna do tej z "Spectacular Me" od Lovely :)

    OdpowiedzUsuń
  18. nie miałam, obecnie używam z Eveline i Rimmel.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale się odbija ;x ja z GR ultra sexy a wczoraj od mojego K dostałam miniaturę Estee lauder ;D

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie znalam go wczesniej, ale do delikatnego makijazu faktycznie, jak znalazl ;) Mi rowniez czas ucieka masakrycznie, takze nie moge sie z niczym wyrobic i juz panikuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Widziałam go ostatnio w szafie Ingrid, ale nie spodobał mi się efkt na moim oku jaki osiągnęłam testerem T.T Ostatecznie pokusiłam się na pomadkę ;d

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie znam go i jakoś średnio podoba mi się efekt ;p Ja obecnie używam kilku tuszów: Yves Rocher Pulp Up, Lovely Pump up, Eveline Cosmetics Celebrity (chyba, taki złoty) + jakiś jeszcze z Rimmela ;p Wszystkie oprócz ostatniego polecam :D

    OdpowiedzUsuń
  23. A mi się w sumie efekt podoba :) Ja mam i tak ulubieńca z eveline ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mi się podoba bo ja lubię taki delikatny efekt.

    OdpowiedzUsuń
  25. nie znam tego tuszu ale bardzo mi się spodobał, ciekawą ma szczoteczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie znam tego tuszu, ale chętnie bym wypróbowała. I to oryginalne opakowanie też kusi.

    OdpowiedzUsuń
  27. Ta maskara jest w porządku, ale Verona ma lepszą taką srebrną w cudownym opakowaniu - Love Story chyba, "wyhaftowane" takie serduszka i inne wzorki :)

    OdpowiedzUsuń