Balea, Paradise Beach, żel pod prysznic

poniedziałek, 18 maja 2015 38

Weekend! Nareszcie weekend! Mimo, ze niedawno był poprzedni a tydzień zleciał mi w ekspresowym tempie to nie mogłam się doczekać tych dwóch dni. 
Zapasy Balea wreszcie dobiegają końca! Zużywałam je od września ubiegłego roku! 
Dzisiaj kilka słów o żelu z nowej edycji Balea. Wygląd opakowania i zapach bardzo zachęca, a jak z działaniem? Zapraszam :)     

Balea, Paradise Beach, żel pod prysznic 





Co mówi producent? 
Kremowy żel pod prysznic zawierający ekstrakty z ananasa i kokosa oraz specjalną formułę Poly-Fructol dzięki czemu znakomicie nawilża skórę i jednocześnie chroni ją przed wysychaniem. Pozostawia zniewalający rajski zapach, idealny na lato. Neutralne pH, produkt wegański,przebadany dermatologicznie. 
Pojemność opakowania 300 ml.





Opakowanie standardowe dla wszystkich żeli Balea. Plastikowa butelka mieszcząca 300 ml żelu. Łatwe otwarcie na "klik", z dodatkowym wyżłobieniem, znacznie ułatwiającym otwieranie butelki.

Szata graficzna już przyciąga oko i to skutecznie! Tym razem producenci zastosowali taktykę odwróconego efektu graficznego i tak oto wyszedł nam różowo niebieski ananas!

Wszystkie żele Balea łączy jedna pozytywna cecha - doskonale się pienią i myją. Dodatkowo maja rewelacyjne zapachy. Ta wersja również! Jednak zapach jest strasznie trudny do opisania.  Jest on bardzo przyjemny, odprężający, nie jest słodki, mdły czy odpychający, wręcz przeciwnie! Zapach długo unosił się w łazience i pozostawał na ciele. 

Pierwszy raz jednak zdarzyło mi się małe przyjemne uczucie związane z żelem Balea. Otóż, podczas mycia, wszystko było w porządku. Dopiero potem, skóra zaczęła mnie niemiłosiernie swędzieć, szczypać i piec i była cała czerwona. Pojęcia nie miałam co się dzieje.  gdy zrobiłam przerwę od tego żelu, było wszystko dobrze, gdy wróciłam, znowu wróciło. Chyba jest coś w składzie, co w tym żelu mnie uczula, a szkoda, bo pachnie cudownie! 



Żel można kupić oczywiście w DM lub online za cenę ok. 5-7zł. 




Znacie tą wersję zapachową żelu Balea?
Macie swojego ulubieńca? 


Komentarze:
  1. uczulił Cię? :/ szkoda... bo zapach na pewno jest mega fajny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, jest cudny! Niestety nie jest wart tego, co mi zrobił..

      Usuń
  2. Jestem go bardzo ciekawa :) niedługo zagości i u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, ze u Ciebie spisze się o wiele lepiej!

      Usuń
  3. Szkoda, że Cię uczulił, bo zapach z pewnością jest obłędny tak jak szata graficzna :)

    OdpowiedzUsuń
  4. oj, szkoda że Cię uczulił :/.. ja nie miałam jeszcze nic z Balea :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obyś szybko coś miała możliwość przetestować!

      Usuń
  5. Strasznie mi się podobają ich żele, skusiłam się jakiś czas temu raz i wiem, że kupię jeszcze kilka :). Ten oglądałam przy ostatnich swoich zakupach, szkoda, że Cię uczulił. Moim ulubieńcem na tą chwilę jest chyba kokos - nektarynka, chociaż ciężko wybrać jeden :P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kokos i nektarynka to ostatni jaki czeka w szafce na zużycie :D

      Usuń
  6. Mój jeszcze czeka na premierę, mam nadzieję, że obejdzie się bez niespodzianek :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam te żele <3
    pozdrawiam
    http://typical-writers.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam, kiedys kupowałam te produkty teraz za bardzo nie mam dostępu ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja kupiłam raz podczas wakacji na Słowacji i już mam ich dosyć (na chwilę obecną bynajmniej)

      Usuń
    2. haha ja gdy mieszkałam w Niemczech też miałam ich dość, teraz bym nimi nie pogardziła :D

      Usuń
  9. Fajnie, że zapach pozostawał długo na ciele :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapach wydaje się fajny, tylko szkoda, że Cię uczulił...

    OdpowiedzUsuń
  11. Aż mi się wierzyć nie chce, że żel mógł Cię tak uczulić! Może to barwniki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia co dokładnie.. na pewno coś jest w tym zelu co mi nie służy..

      Usuń
  12. Ja miałam kiedyś swój ulubiony żel z Balea, ale nazwy nie pamiętam :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam żele Balea <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Super zmiana bloga :) Podoba mi się !!!
    A żele z Balea to moje marzenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! Bardzo się cieszę, ze się podoba :)

      Usuń
    2. Witam, właśnie jestem po kąpieli i użyłam żelu balea i jestem przerażona tym co mi zostało. Tak jak polalam żel na ciało, tak zostały mi takie paski od niego. czuje jakby mi miala zejsc skora, uczucie ciepła w tych miejscach gdzie polalam.

      Usuń
  15. Oj, tego się nie spodziewałam żeby uczulał.

    OdpowiedzUsuń
  16. Zapach musi być super :) Balea zawsze kusi mnie zapachami.. ale szkoda, że uczulił, pewnie jest jakiś składnik, którego nie możesz używać.

    OdpowiedzUsuń
  17. Z uczuleniem w żelu Balea spotykam się pierwszy raz, ale cóż coś uczula i już.

    OdpowiedzUsuń
  18. chce go , a wiem gdzie mam sklepik z niemiecka drogeria ,wiec ...tylko czekam na wyplate ;p

    OdpowiedzUsuń
  19. kurczę, pierwszy raz się spotykam, aby żel balea kogoś uczulił...

    OdpowiedzUsuń
  20. jestem bardzo ciekawa zapachu, musi być obłędny!

    OdpowiedzUsuń
  21. Niedawno trafiła do pustaków i bardzo mi się ten zapach podobał :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  22. ojj szkoda, ze Cię uczlił.. ten zapach chciałabym poniuchać ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. przez ostatnie dwa lata kupowałam każdą serię limitowaną z Balea, ale w tym sezonie odpuściłam sobie bo mam wrażenie, że te zapachy to takie odgrzewane kotlety w ładniejszych opakowaniach :)
    A inne żele z Balea też Cię uczulają, czy tylko ten?

    OdpowiedzUsuń
  24. Ooo, ciekawe czemu Cię tak uczulił ...
    Nie miałam tego żelu, ale wszystkie, jakie używałam do tej pory nie spowodowały u mnie uczulenia.

    OdpowiedzUsuń
  25. szkoda ze uczula, moze ten toksyczny kolorek :D ale musi pachniec pieknie :)

    OdpowiedzUsuń