Podsumowanie promocji -49% w Rossmannie, czyli jak zbankrutować w trzy tygodnie!

sobota, 9 maja 2015 62

Promocja -49% w Rossmanie przyciągnęła rzesze zainteresowanych. Naczytałam się wiele historii związanych z niestosowanym zachowaniem niektórych klientek.. W moim mieście są 3 Rossmanny, jednak nie wszystkie mają wszystkie szafy kosmetyków.. Promocja bardzo mnie ucieszyła, jednak dopiero teraz zdałam sobie sprawę ile ja kupiłam! 


Tydzień 1 - pudry, podkłady, bronzery, korektory, rozświetlacze 






Jedynym pewniakiem tutaj są podkłady Rimmel Stay Matte, moje ulubione, wzięłam dwa na zapas. 

Nowość od Loreal bardzo mnie kusiła a ta promocja tylko zachęciła do tego, by go kupić, niestety już na tym etapie mogę stwierdzić, ze na pewno nie jest wart prawie 60zł. 

Po raz pierwszy w swojej kolekcji mam róż i rozświetlacz. Nigdy jakoś nie byłam do nich przekonana  a teraz postanowiłam spróbować i makijaż jest o niebo lepszy! 

Puder transparentny i matujący z Wibo wpadły do koszyka z czystej ciekawości ;)



Tydzień 2 - produkty do oczu, tusze, kredki, cienie, eyelinery 



Odżywka L4L to hit zakupów! Kupiłam ja w przed ostatni dzień promocji, potem na Instagramie dziewczyny mi pisały, że był w Rossmannie i ponoć promocja na tą odżywkę nie obowiązuje. Trafiłam na informację, ze faktycznie promocja była błędnie wprowadzona, no ale trudno! Ja się załapałam na ostatnie opakowanie. 

Skuszona wieloma pozytywnymi opiniami na temat nowości Maybelline skusiłam się, mimo iż, tusze tej firmy nie wywołują u mnie wrażenia 'wow!', to zobaczymy! 

Żółty tusz z Lovely to podstawa! Ulubiony ze wszystkich! Pomarańczowy również  z Lovely to przypadkowy zakup, a o różowym z Miss Sporty kiedyś czytałam i postanowiłam spróbować. 



Tydzień 3 - produkty do ust - pomadki,błyszczyki, konturówki, lakiery do paznokci, odzywki i preparaty do pielęgnacji paznokci 





Odzywka 8w1 z Eveline, to mój zupełny hit i kupiłam na zapas.
Jako, ze mamy wiosnę i piękne słoneczko (czasami) musiałam zaopatrzyć się w nowe kolory lakierów, Stare się już do niczego nie nadają. Uwielbiam te lakiery z Rimmela za trwałość, piękny kolor i szybkie schniecie. 

Top Coat z Maybelline to moja nowość, ale znam ją od przyjaciółki. Lakier przedłuża trwałość lakieru do 7 dni. Idealny produkt dla mnie! Mi zawsze po jednym dniu od pomalowania pojawiały się odpryski i przez to rzadko miałam pomalowane paznokcie. teraz mam nadzieję się to zmieni. 

Z produktów do ust skusiłam się na dwie pomadki z Rimmela, wahałam się miedzy jedną a drugą aż w końcu wzięłam dwie, i nie żałuję! Kolory są rewelacyjnie! 



I tak oto stałam się bankrutem! Ale chociaż mam jakieś tam zapasy, tylko coraz bardziej zaczyna mi brakować miejsca do ich przetrzymywania. 
A jak Wasze zakupy? Byłyście dzielne i kopiłyście to co chciałyście, czy poszalałyście jak ja, a może zupełnie omijałyście wszystkie Rossmanny w okolicy? 
Komentarze:
  1. Ohohoh super produkty : ) Mam żółta mascarę z lovely, i lakier z rimmela :)
    http://spelniaj-twoje-marzenia.blogspot.com/
    Pozdrawiam Serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale kusisz tymi pomadkami i lakierami :) Różowy tusz z Miss Sporty miałam i nie byłam w pełni z niego zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  3. jestem ciekawa tej szminki, u mnie już jej nie było. Ale skusiłam się na kolejną Bourjois :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam tez kupić, ale jednak w ostatniej chwili si,ę powstrzymałam ;)

      Usuń
  4. Super zdobycze :) Stay Matt to i mój ulubiony podkład :) Natomiast ja poszalałam tylko na pierwszym tygodniu promo :) Dzielnie nie poszłam po więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie Rossmannów jak mrówek więc cieżko;) ale byłam tylko na 1 turze, teraz jestem chora więc już się nie uda

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę same perełki :D ja nie poszalałam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Spore zakupy, pomadki mają bardzo ładne odcienie

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja byłam na pierwszej i drugiej turze, a trzecią już odpuściłam :) Też kupiłam sobie Long4Lashes (pierwszego dnia promocji) i żółty Lovely. I też pierwszy raz zaopatrzyłam się w róż i rozświetlacz :)

    OdpowiedzUsuń
  9. miss sporty rozowy mnie zainteresowal ;p ja tylko eyeliner kupilam z wibo . Nie dalam sie zwariowac ;p

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja jakoś tym razem nie poszalałam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetne zakupy! ja się cudem uchowałam i przyznam, że nie żałuję ;-))

    OdpowiedzUsuń
  12. różowy tusz z mis sporty też kupiłam. Jest tego sporo, ale niektóre dziewczyny to pół drogerii wykupiły:)
    P.S Zapraszam na mój drugi blog rudemysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no az tak to mnie nie poniosło, moja karta by tego nie przeżyła :D

      Usuń
  13. Fajne zakupy ;) Bardzo lubię te rozświetlacze z lovely ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. No to faktycznie bankructwo ;D Ja miałam ogromną ochotę na ten podkład z L'Oreal ale się opanowałam bo mam już 4 otwarte w tej chwili, także umiar muszę zachować.. Jestem ciekawa dlaczego nie jesteś zadowolona, póki co słyszałam o nim same pochwały!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie mam teraz 7 podkładów.... :D o umiarze nie ma mowy :D
      Za jakiś czas pojawi się opinia o nim :)

      Usuń
  15. Ja twardo trzymałam się z dala od Rossmannów.

    OdpowiedzUsuń
  16. super zakupy! też kupiłam ten żółty tusz do rzęs i jest świetny <3
    pozostaje Ci tylko testować i pisać recenzje :D nie mogę się doczekać!

    OdpowiedzUsuń
  17. ja zaszalałam tylko w ostatnim tygodniu ;))

    OdpowiedzUsuń
  18. a ja jestem z siebie taka dumna, nic nie kupiłam podczas tych rossmannowskich promocji :D skrupulatnie zużywam zapasy :D

    OdpowiedzUsuń
  19. ja kupiłam tylko korektor dwa cienie w kremie i tusz ten sam co Ty - nowości z Maybelline :))

    OdpowiedzUsuń
  20. Super zakupy :)) ja też już zbankrutowałam haha :))

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja byłam dzielna i kupiłam tylko niezbędne korektory:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Witaj w klubie bankrutko :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja też niestety zbankrutowałam :( dla mnie Loreal najlepszy, rimmel za bardzo wysusza mi skórę. Żółty tusz lovely rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  24. u mnie nie było tych rozświetlaczy z Lovely :(

    OdpowiedzUsuń
  25. U mnie podobny szał, więc spokojnie ;) chyba w przyszłym tygodniu też napiszę podobny post. Bardzo lubię tą odżywkę do rzęs :)

    OdpowiedzUsuń
  26. zazdroszczę, że załapałaś się na te serum do rzęs

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziwna sprawa ogólnie z tym serum wyszła..

      Usuń
  27. Też bym zbankrutowała przy takich zakupach :p

    OdpowiedzUsuń
  28. A ja nic nie kupiłam i jestem z siebie dumna. :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Poszalałaś lekko :) Ja w tej edycji trzymałam się dzielnie i do koszyka trafił podkład BB z Bell, pomadka matowa z Bourjois i krem do skórek Sally Hansen. A przed promocją kupiłam rozświetlacz z Wibo bo obawiałam się - słuszcznie z resztą - że później nigdzie go nie znajdę. Ale za to innych kosmetyków przybyło mi całkiem sporo, więc w maju będę unikać wszelkich nadprogramowych pokus :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja też trochę zaszalałam, a miałam nic nie kupować :D Ciekawa jestem jak się będzie sprawdzał ten podkład L`Oreala, bo też się do niego przymierzałam, ale w końcu nie wzięłam :)

    OdpowiedzUsuń
  31. U mnie mały przestój w zakupach, mam nadzieję, że dzisiaj skoczę do rosska i kupię kilka lakierasków :]

    OdpowiedzUsuń
  32. Poszalałaś, ja ominęłam ostatni tydzień żeby całkiem się nie zrujnować :P

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja najwięcej planowałam w trzecim tygodniu (gdyby to była inna drogeria byłoby to w drugim ale w Rossmannie nie znalazłam tego, co mnie interesuje do oczu) ale oczywiście wszystko mi wykupili wcześniej więc ostatecznie kupiłam niewiele :) Chociaż gdyby z tych trzech tygodni kosmetyki złożyć wszystkie razem i dodać do tego to, co kupiłam "przy okazji" bo "i tak jestem w okolicy" to wyszłoby, że wydałam więcej pieniędzy niż miałam... Oby teraz drogerie pozwoliły naszym portfelom na regenerację :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Też zaopatrzyłam się w rozświetlacz Lovely :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Też kupiłam kilka lakierów Rimmela, nawet w tych samych kolorkach:) Zostaję u Ciebie na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja na szczęście nie uległam promocjom:)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja tak bardzo chciałam ten rozświetlasz Lovely, ale w moich Rossmannach go nie było :( dlatego w pierwszym tygodniu promocji nie kupiłam nic. Za to w dwóch kolejnych spełniłam swoje małe marzonka ;)

    OdpowiedzUsuń