Mój sposób na idealnie gładkie nogi latem.

• poniedziałek, 27 lipca 2015 58 Komentarzy


Lato w pełni! Szkoda, że tylko w kalendarzu. Ostatnio u mnie było mało typowo letnich dni i zamiast krótkich sukienek czy szortów ciągle mam długie spodnie, bo jest zwyczajnie zimno! 
Gładkie nogi latem to jednak priorytet. Mamy wtedy lepszy komfort no i nogi wyglądają tak jak powinny wyglądać. Dziś chciałabym Wam pokazać jak ja uzyskuję ten efekt w bardzo krótką chwilę. Zapraszam :) 




Zadbane, gładkie nogi to podstawa letniego looku. Niestety depilacja nigdy nie należała do najprzyjemniejszych czynności. Dla posiadaczy wanny to może jeszcze dodatkowa gimnastyka i relaks i pretekst by dłużej zajmować łazienkę. W moim rodzinnym domu mam prysznic, w naszym mieszkaniu niestety też i depilacja nóg to kolejne wyzwanie, gdzie dodatkowe kilka minut trzeba stać i uważać, żeby czasem nie wywinąć orła. Czasem o to nie trudno.






I choć wydaje się, że depilacja to żadna filozofia, to każdy ma na nią inny sposób. Zobaczcie jak ja sobie  z nią radzę. 

1. PEELING
______________________

Brzmi strasznie? Wiem, sama jak przeczytałam o tym pomyśle, to mnie wszystko zabolało. Jednak tu chodzi o użycie peelingu PRZED depilacją. Jaki peeling? Obojętnie. To zależy od tego jakiego używacie, jednak dobrze, by miał mocniejsze drobinki ścierajcie. Zanim zaczniemy myć ciało, najpierw na zwilżoną skórę nóg nakładamy peeling i dokładnie po całości rozprowadzamy peeling i wykonujemy masaż. Następnie spłukujemy wodą.  
Peeling jakiego ja używałam ostatnio to ten  z W&B z Rossmanna. Idealnie sprawdzał się do procesu depilacji, bo po zmyciu drobinek zostawiał na skórze tłusty film, który nawilżał skórę i sprawiał idealny podkład pod piankę. 



2. MĘSKA MASZYNKA + PIANKA ISANA
____________________

Raz zdarzyło mi się podkraść Jackowi jego maszynkę do golenia. I w żadnym wypadku nie było to zamierzone, bo mam swoje, piękne, damskie różowe. Jednak na ostatnich zakupach miałam jakieś zaćmienie i wrzuciłam do koszyka maszynki bądź co bądź damskie, ale strasznie tandetne nie nadające się do niczego. Szczerze Wam powiem, że odkąd użyłam tej maszynki pierwszy raz, teraz kupujemy z Jackiem maszynki na spółkę. Znaczy on kupuje sobie a ja mu podkradam, tak dla ścisłości.  Maszynka jest łagodna, mam skłonności do zacinania się na nogach, a przy użyciu tej maszynki to mi się jeszcze nie zdarzyło. 
Po peelingu przystępujemy do golenia. Skóra jest przygotowana do nałożenia pianki. Ja bardzo polubiłam te z Isany, i to nie dlatego, ze są najtańsze, ale po prostu są dobre a nie ma sensu przepłacać na produkt, który jest droższy a nie wiadomo czy lepszy. 
Połączenie taniej pianki i męskiej maszynki daje niesamowicie gładkie nogi. 




3. NAWILŻENIE - BALSAMOWANIE
______________

Jeśli peeling, którego używacie nie pozostawia tłustego filmu na skórze, to po depilacji koniecznie będzie nawodnienie skóry, która przed chwilą przeszła małe katusze pod maszynką, Moment po depilacji to mój ulubiony moment i chyba jedyny, kiedy nie zapominam o balsamowaniu nóg. W zależności od pory roku, dnia czy nawet mojego nastroju, moje nogi potrzebują innego nawilżenia i balsamu. Używam tak na prawdę 4 balsamów na zmianę. Jest to masło z Farmony o cudnym zapachu malinowej mamby, masło z TBS, które ma trudny do scharakteryzowania zapach, jednak daje wysoki poziom nawilżenia. Balsam o zapachu aronii oraz balsam z Isany po depilacji. 




Masła z TBS i Farmony maja zbitą konsystencję i są bardziej wydajne. Oby dwa dają nawilżenie na wysokim poziomie przy tym utrzymując zapach na długo. Balsam z Aronii i z Isany są bardzo rzadkie i trzeba ich znacznie więcej niż maseł. Isana jest bardzo wodnista.  Ich nawilżenie jest jednak bardzo krótkotrwale a nogi miejscami zaczynają się lepić. 





I tak oto mój sposób na idealną depilację i idealne gładkie nogi. 
I jestem gotowa na lato. Miesiąc wakacji za nami na jakoś mało okazji było by pochwalić się takimi nogami. Mam nadzieję, że chociaż u Was jest cieplej. 




Jaki jest Wasz sposób na gładkie nogi?
Jakich produktów używacie?






Zobacz także:

Komentarze:

  1. Mój rytuał depilacji wygląda tak samo ;) Tylko zamiast maszynek męskich, używam Gilette Venus i jest zdecydowanie najlepsza. Używam też tych pianek z Isany, ale zazwyczaj o zapachu zielonego jabłuszka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maszynki Gilette Venus to jedne z lepszych jakich używałam :)

      Usuń
  2. Ja zazwyczaj podkradam maszynkę do golenia mężowi :) a zabiegi, które potem wykonuję wyglądają mniej więcej podobnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój rytuał wygląda bardzo podobnie :) Tyle, że peeling robię dzień wcześniej zwykle tak z przyzwyczajenia nie ma to jakiegoś głębszego celu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Masełko TBS <3 chciałabym je wypróbować. Peeling obowiązkowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masełko baardzo zyskuje przy bliższym poznaniu!

      Usuń
  5. Szczerze, to mamy bardzo podobny rytuał :) robię dokładnie to samo, tylko innymi kosmetykami :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi akurat te męskie maszynki zupełnie nie leżą.. Kiedyś używałam, ale od kiedy sięgnęłam po Wilkinsona Xtreme3 Beauty to używa, damskich :D

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie na gładkie nogi świetnie się sprawdza oliwka. Zauważyłam, że wtedy wolniej odrastają mi włoski. A do golenia mam tą jabłkową piankę z Isany, która nie za bardzo się u mnie sprawdza. Lepiej mi idzie już z jakimś żelem pod prysznic lub szamponem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w takim razie koniecznie musze spróbować oliwki! A jakąś konkretną polecasz?

      Usuń
    2. Ja najbardziej lubię te z Johnson's Baby w żelu. Potem nawet nie trzeba balsamować nóg, jak się wyjdzie z wanny lub spod prysznica, bo są dobrze nawilżone :)

      Usuń
  8. Super post :-) Ja uwielbiam produkty z Veet :)

    OdpowiedzUsuń
  9. muszę wypróbować tą piankę do golenia z Isany :) a na gładkie nogi to masło kakaowe albo wszelakie olejki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musze wypróbować jakiś olejek po depilacji :)

      Usuń
  10. U mnie jest podobnie nawet z tymi maszynkami :D Chociaż ostatnio zakochałam się w kosmicznej maszynce venus :D

    OdpowiedzUsuń
  11. u mnie tak samo jak i u Ciebie :P chciałabym wreszcie zastąpić maszynkę czymś innym ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie też, ale nic mało bolesnego mi ne przychodzi do głowy :D

      Usuń
  12. Jakby zmienić kosmetyki to robię podobnie :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam identyczny kocyk w panterkę ;D

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam ochotę spróbować peelingów z tej serii.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ha! Ja też depiluję się męską maszynką :D Tylko sama sobie muszę kupować , bo mój używa jeszcze innych - takich płaskich wkręcanych do jakiegoś ustrojstwa :p
    Piankę też używam, odkąd poznałam pianki Balea to innych nie chcę .I oczywiście "po" balsamowanie obowiązkowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój używa takie jakie ja wybiorę, jesl jesteśmy razem na zakupach, wiec nie ma za dużo do gadania :D

      Usuń
  16. U mnie peeling nóg odpada więc preferuję standardową maszynkę ;).

    OdpowiedzUsuń
  17. Muszę kiedyś wypróbować ten peeling :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja maszynek nie używam w ogóle, u mnie sprawdza się tylko depilator:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam peelingi W&B, jak dla mnie jedne z lepszych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, również je bardzo polubiłam. :)

      Usuń
  20. Dlatego lubię swoją wannę, wykąpię się w jakimś mleczku i zaraz mam gładką skórę bez zachodu :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Myślę, że sposoby mam te same tyle, że chyba żaden produkt się nam nie pokrywa :)

    OdpowiedzUsuń
  22. ja stosuje depilator i balsamy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja przyjaciółka używała depilatora, ale bardzo krótko, nie mogła znieść bólu..

      Usuń
  23. nie lubię tych pianek isana, na moich włoskach się nie sprawdzają

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja jestem fanką woskowania, ale czasami nie mam czasu ani okazji żeby zapuścić włoski na nogach i wtedy sięgam po maszynę BIC soleil - rewelacja! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie woskowanie jakoś przeraża i własnie to czekanie na zapuszczanie włosków..

      Usuń
  25. Kochana mam taki sam kocyk jak ty, jest mega mięciutki. A sposób mój jest podobny, tylko ja nie stosowałam peelingu, lecz chyba zacznę :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Odpowiedzi
    1. a gdzie taam! Kasiu widzisz ten cellulit?!

      Usuń
  27. ja ostatnio bardzo polubiłam nakładać na skórę nóg olejki :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Podobnie postępuję ;) maszynka i pianka/żel spisują się u mnie najlepiej ;)
    Ciekawi mnie zapach TBS z makiem.

    OdpowiedzUsuń
  29. Zgrabne nogi Agatko, robię to samo aby dbać o swoje, peeling, depilacja plus nawilżanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W życiu nigdy! Chyba wyświetlają się Wam inne zdjęcia :D

      Usuń
  30. Mam dokładnie ten sam sposób na depilacje co Ty, no ewentualnie z maszynką różnie, ale ostatnio sobie obiecałam, że następnym rzem kupię męskie. Peeling przed mnóstwo zmienia :D
    to masełko z Farmony jest niby żurawinowe nie? Mi też idealnie pachnie mambą! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to połączenie żurawiny i cytryny, ale ja nic takiego tam nie czuje!

      Usuń
  31. Pianki Isany lubię stosować są skuteczne, dobre w działaniu i wydajne.

    OdpowiedzUsuń
  32. U mnie zamiast pianki jest zel pod prysznic lub mydełko wokół maszynki, pianki mnie niestety uczulają ; ) Z własnego doświadczenia polecam zainwestować w maszynkę wielorazowego użytku, np te męskie Gilletta ; ) Te jednorazowe szybko się tępią i w rzeczywistości wychodzi to mniej ekonomiczniej ; ) No i moim zdaniem łatwiej się nimi zaciąć, te droższe są o wiele bardziej ostre i łatwiej suną po skórze ; )

    OdpowiedzUsuń
  33. Damska maszynka elektryczna do golenia na sucho wyklucza wszelkie problemy z wanną czy prysznicem, oraz zajmowaniem łazienki, nie powoduje też podrażnień i nie trzeba robić peelingu.

    OdpowiedzUsuń
  34. Mam tę wersję zapachową z TBS i bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy komentarz i zapraszam do obserwacji :)



SZABLON BY: PANNA VEJJS