Catrice Camouflage, Korektor kryjący w kremie vs. Korektor kryjący w płynie. Która wersja lepiej się sprawdza? Porównanie najjaśniejszych odcieni.

sobota, 26 września 2015 56

Cześć!
Dziś długo wyczekiwany przez wielu post, w końcu na moim blogu! Kamuflaż z Catrice w słoiczku jest doskonale znany większości z nas. Jest to kosmetyk do zadań naprawdę specjalnych. Notka o samym korektorze powstała w lutym tego roku i przeczytacie ją TUTAJ. Od niedawna na rynku kosmetycznym pojawiła się wersja tego korektora w płynie z aplikatorem. Wszyscy byli ciekawi czy istnieje miedzy nimi jakaś różnica. Dziś się o tym przekonamy!
Zapraszam! 

Catrice Camouflage, Korektor kryjący w kremie vs. Korektor kryjący w płynie. Która wersja lepiej się sprawdza? Porównanie najjaśniejszych odcieni. 




Co mówi producent? 
Catrice High Coverage Concealer Korektor w Płynie 010 Porcellain:
  • korektor w płynie o wysokim poziomie krycia
  • produkt dobrze napigmentowany
  • korektor posiada wodoodporną formułę
  • doskonale kryje niedoskonałości
  • pokrywa cienie pod oczami
  • nie wysusza skóry
  • posiada wygodny aplikator
  • produkt jest trwały 



Mocno kryjący korektor w słoiczku od firmy Catrice. Sprawdzi się do tuszowania wszelkich niedoskonałości cery. Zarówno jeśli chodzi o zaczerwienienia jaki i fioletowe odcienie i szare miejsca na twarzy. Produkt idealnie wtapia się w cerę, co sprawia, że kosmetyk tuszuje niedoskonałości, a jednocześnie sam staje się niewidoczny.




Chciałabym Wam przedstawić różnice i podobieństwa w 10 podstawowych punktach. Myślę, że będzie to czytelniejsze niż tekst ciągły. 


1.  NAZWA ODCIENIA. Wersja korektora jakie posiadam, płynna zarówno jak i w słoiczku są w najjaśniejszych kolorach.  Kamuflaż w słoiczku to odcień 010 Ivory, natomiast kamuflaż w płynie to odcień 010 Porcelain. 
Na początku nie doczytałam, ze mimo iż numerek jest taki sam, to nazwa odcienia jest inna. Dopiero w domu, kiedy porównałam odcienie, zauważyłam różnice, 

2. OPAKOWANIE. Starsza wersja kamuflażu mieści się w plastikowym, odkręcanym słoiczku. Mimo wszystko, bardzo dobrze wykonany. Moje pierwsze opakowanie lądowało na podłodze multum razy i nie miało nawet ryski.  Korektor w płynie natomiast mieści się w opakowaniu z aplikatorem przypominającym błyszczyk. Również posiada bardzo dobrej jakości plastik. 




3. WAGA. Kamuflaż w słoiczku zawiera 3 g kremowego korektora. A korektor w płynie jest ciut większy, bo zawiera 5 ml płynnego kamuflażu. 


4. CENA. Tutaj również występuje mała różnica. Kamuflaż w słoiczku kosztuje 12,90 zł i możecie go kupić np. TUTAJ, a korektor w płynie w cenie 13,90 zł i dostępny jest TUTAJ


5. WYBÓR ODCIENI. W przypadku kamuflażu w słoiczku, dostępne są trzy odcienie: 010 Ivory, 020 Light Beige oraz 030 Rosy Beige. Natomiast wersja płynna ma do wyboru tylko dwa odcienie i są to 010 Porcellain i 020 Light Beige. 




4. DOSTĘPNOŚĆ. Kamuflaż w słoiczku jest już dość spory czas na rynku i zdążyła się już usadowić w niektórych drogeriach.  Stacjonarnie można go kupić na pewno w Hebe, Naturze i Rossmannie jeśli jest tam dostępna szafa Catrice. Online mają go już większość drogerii. Z kamuflażem płynnym  jeszcze nie jest tak prosto. Na pewno można go kupić online, np na Cocolita. Stacjonarnie przyznaję, ze go nie widziałam, bo nie mam w okolicy ani Hebe ani Natury. Podejrzewam jednak, ze na pewno tam będą. Potrzeba tylko czasu. 




5. APLIKACJA. Do kamuflażu w słoiczku używam pędzelka z Hakuro H61. Wklepuję go w skórę potem ewentualnie poprawiam palcami albo pędzlem. Najlepsza metodą dla kamuflażu płynnego jest aplikowanie go za pomocą aplikatora, który w nim jest, a następnie wklepuje go pędzlem do podkładu Hakuro H50s. 



6. ODCIEŃ. Dwa najjaśniejsze odcienie, mają różne nazwy i kolor również się różni, zwłaszcza po zaschnięciu.  Odcień kamuflażu w słoiczku jest bardziej brązowy, wpadający lekko w żółty. Kamuflaż w płynie ma odcień zupełnie inny. Wpada on troszkę w szarość, jest przybliżony do kolorytu skóry.  




7. KONSYSTENCJA. Kamuflaż w słoiczku jest zbity, kremowy. Nie jest jednak tępy dzięki czemu bardzo dobrze stapia się ze skórą twarzy. Korektor w płynie, no własnie, jak sama nazwa wskazuje jest płynny. Nie jest na szczęście leisty.


8. KRYCIE. Bardzo głęboko się zastanawiałam, czy nowa formuła różni się w najważniejszej kwestii tego kamuflażu. Powiem jedno.  Kamuflaż w słoiczku, kryje dosłownie wszystko, a kamuflaż w płynie jeszcze więcej.  Dużo też zależy od konsystencji i aplikacji. Jednak mam wrażenie, ze nowa wersja radzi sobie ciut lepiej. 


9. CERA. Nie miałam pojęcia jak nazwać ten punkt. Dziura w pamięci. Głównie chodzi mi oto, aby Wam powiedzieć, ze ani kamuflaż w płynie ani ten w słoiczku nie wysuszają cery, nie zapychają jej, nie podrażniają ani nie powodują wysypu niedoskonałości. 




10. WYDAJNOŚĆ. Kamuflaż w słoiczku miałam od stycznia aż do zeszłego tygodnia. Jedno opakowanie! Wydajność ogromna. Jeśli chodzi o  kamuflaż  w płynie, podejrzewam, że nie będzie tak kolorowo, bo po kilku dniach używania go już małą przestrzeń. Jednak konsystencja robi swoje. 


Który jest lepszy? Tak naprawdę to nie ma lepszego. Oba są genialne i kamuflaż płynny znajduje swoje stałe miejsce w mojej kosmetyczce. 
Polecam serdecznie oba! Wybierzcie ten, z którym aplikacja będzie dla Was najłatwiejsza. 




Znacie kultowy kamuflaż? Poznaliście jego wersję płynną? 
Lubicie go, czy używacie czegoś innego? 

Komentarze:
  1. Ja też dziś o tym nowym. Dla mnie 020 jest za jasny więc są to produkty przeznaczone do jasnych cer niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie dla wszystkich.. Są osoby z tak blada cerą, ze nawet te jasne są za ciemne..

      Usuń
  2. osobiście odnoszę wrażenie, że produkt w słoiczku wystarcza mi na dłużej niż w płynie mimo że ten ma większą objętość.. chyba lepiej reguluje mi się ilość nabieranego produktu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie tak :) korektor w słoiczku ma bardziej zbitą konsystencję.

      Usuń
  3. ja wole ten w sloiczku :)

    http://klaudiaandmylife.blogspot.co.uk/2015/09/how-not-to-be-normal.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę wypróbować wersję płynną ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. jestem strasznie ciekawa jak ten w płynnej wersji sprawdzi się u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja wybieram ten w sloiczku ze wzgledu na kolor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety wersja płynna i w słoiczku bardzo się różnią odcieniami..

      Usuń
  7. Bardzo lubię wersję w słoiczku, ale chętnie przetestuję również opcję płynną :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja wybieram zazwyczaj ten w słoiczku. Nie przepadam za tymi płynnymi ; )

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam też oba i oba wielbię :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Rzeczywiście na Twojej cerze widać, że kamufluje wszystko:) Moja niepotrzebuje aż tak mocnego krycia, więc ani jednego ani drugiego jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie potrzebuję dużego krycia na co dzień, ale muszę się zaopatrzyć w ten w słoiczku na pojedynczych nieprzyjaciół :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię płynny korektor Affinitone, ale skoro ten jest tak dobry to koniecznie muszę go spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie najlepiej sprawdza się ten w słoiczku , bardzo go lubię za dobre krycie. Choć czasem zapycha moją skórę , ale w sumie jest najlepszy... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety czasem sie zdarza coś kosztem czegoś..

      Usuń
  14. Bardzo podoba mi się ten zegareczek :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam ten w słoiczku tylko numerek 020. Jak dla mnie ten w słoiku 010 ma ładniejszy odcień. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest on bardzo naturalny i dopasowuje się do wielu karnacji.

      Usuń
  16. Mam wersję w słoiczku, pewnie starczy mi na bardzo długo, ale jak skończę kupię wersję płynną.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nominowałam Cię do Liebster Blog Award.

    http://jestemmegara.blogspot.com/2015/09/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam ten w słoiczku, więc ten płynny mnie nie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wydaje mi się, że ten w słoiczku jednak lepiej kryje.

    OdpowiedzUsuń
  20. Wersję w słoiczku bardzo lubię i na ten w płynie też będę polować, ale chyba zdecyduję się na odcień 020 :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja mam w planach zakupić kamuflaż w słoiczku. ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja go nie znałam, ale wiem, że teraz na pewno kupię.

    OdpowiedzUsuń
  23. w słoiczku miałam, świetny :) teraz jesienią chciałam do niego wrócić, ale ten w płynie też kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  24. ja uwielbiam ten w słoiczku ;) używałam go ponad rok i niestety gdzieś pod koniec mi się zgubił. w sumie nie potrzebuje, aż tak mocnego krycia, ale czasami wystarczy mi sam korektor, bez kremu BB, czy podkładu i jest lżej na twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Pewnie jak większość niewiast, miałam okazję poznać kamuflaż w słoiczku i cóż... no zachwycił mnie, a jakże! :)
    Przyznam, że sądziłam, że płynny będzie mniej kryjący, ale widać gołym okiem, że jest równie świetny! Pewnie kiedyś się na niego skuszę, przy okazji innych zakupów, tym bardziej, że właśnie sobie uświadomiłam, że nie mam żadnego korektora :o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płynna wersja zaskoczyła, nie powiem, bo rzadko się zdarza, żeby taka wersja korektora tak kryła!

      Usuń
  26. Kamuflaż w płynie jest o tyle wygodniejszy, że nie trzeba posiadać do niego małego pędzelka :) Sama nie mam żadnego korektora, ale przydałby się, bo mój podkład nie kryje jakoś szczególnie (nawet przebarwień). Jakiś czas temu byłam w Rossmannie i oglądałam Catrice w słoiczku. Mimo że są tylko dwa odcienie to miałam spory dylemat, który wybrać. Nie mam bardzo jasnej cery, ale moja karnacja nie jest też ciemna. Odcień 020 wydał mi się nieco za ciemny, a 010 za jasny. Zastanawiam się, czy nie kupić obu i po prostu mieszać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, ze można mieszać, ale ja bym bardziej skłaniała się w stronę jaśniejszego odcienia :)

      Usuń
  27. O zgrozo nie miałam dotąd żadnego z tych kamuflaży! Nie mam pojęcia jak to możliwe, bo jak widać kryje naprawdę fajnie. W poniedziałek ruszę na poszukiwania ale tego w słoiczku :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie miałam żadnego, ale jeśli już bym miała wybrać to ten z aplikatorem płynny. Oba mają super krycie.

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie znałam wcześniej tych kamuflaży, ale ten w słoiczku moim zdaniem lepiej się prezentuje na buzi, a jeśli chodzi o aplikacje, to bardziej by mi podszedł płynny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak Ty się uchowałaś, ze nie znałaś tego kamuflażu? :D

      Usuń
    2. No to ja jestem kolejną, która o kamuflażu dowiedziała się niedawno. Trafiłam na Twojego bloga, bo szukam porównania obu wersji ;)

      Usuń
  30. Tak patrzę na te odcienie i cóż, są mocno nie dla mnie :/ Za ciemne będą niestety...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety mimo, ze odcienie sa bardzo jasne, to nie każdemu one przypasują..

      Usuń
  31. ja mam tylko w wersji słoiczkowej:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Byłam dzisiaj specjalnie na zakupach w poszukiwaniu płynnej wersji i niestety nigdzie nie znalazłam, więc masz rację, że chyba stacjonarnie trzeba będzie jeszcze niestety trochę poczekać, a szkoda, bo już kilka recenzji widziała i każdy bardzo chwali. :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie miałam żadnego, może kiedyś wypróbuję tylko sama nie wiem który :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze warto mieć przy sobie taki kamuflaż :)

      Usuń
  34. Miałam kiedyś ten w słoiczku i byłam zadowolona. Dobrze wiedzieć, że ten w płynie jest równie dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Używam kamuflażu w słoiczku i jest to jeden z lepszych korektorów jakie miałam, mam podobny typ cery jak Ty i wiem co do za udręka :< dodaję do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja wolę ten niż w słoiczku ;) tak jak u Ciebie, przy mojej trądzikowatej cerze sprawdza się doskonale ;)

    OdpowiedzUsuń