Farmona, Let's Celebrate, Ekskluzywne masło do ciała - Żurawina & Cytryna

niedziela, 20 września 2015 33
Cześć! 
Osoby, które czytają mnie praktycznie od początku wiedzą, ze nie jestem zwolenniczką maseł czy innego typu smarowideł do ciała, Zawsze miałam ich mało i nigdy ich nie potrzebowałam.  I chyba w historii mojego bloga nie było ani jednej recenzji masła do ciała, które zużyłabym sama! Dzisiaj nadeszła wiekopomna chwila!
Zapraszam! 




Co mówi producent? 
Ekskluzywne masło do ciała o niezwykle gęstej, aksamitnej konsystencji i apetycznie słodkim zapachu koktajlu Cosmopolitan, dzięki bogactwu składników aktywnych doskonale pielęgnuje skórę oraz pobudza i zachwyca zmysły, zapewniając doskonały nastrój. 
Ekstrakt z żurawiny – intensywnie nawilża i regeneruje skórę.
Kapsułki z witaminą E – intensywnie i długotrwale nawilżają.
Masło shea – nawilża i delikatnie natłuszcza.
Witamina E – intensywnie nawilża.
Wosk pszczeli – delikatnie natłuszcza skórę oraz nawilża, regeneruje i odżywia.




Masło kupiłam w drogerii Hebe, po tym jak w jednym z pudełek ShinyBox znalazłam próbkę tego masła. Byłam oczarowana jego zapachem i działaniem! To chyba naprawdę pierwszy raz w historii.
Masło ma piękny różowy kolor i zawiera małe czerwone drobinki, które podczas rozprowadzania na skórze  pękają i uwalniają dodatkowy, jakby płyn, który pachnie jeszcze bardziej! 




Masło jest bardzo kremowe, ma lekko zbitą konsystencję. Jest niesamowicie kremowe a jednocześnie lekkie.  Masełko bardzo dobrze rozprowadza się skórze. Szybko się wchłania. Nie jest lepkie ani nie pozostawia uczucia tłustej skóry. 
Zapach masełka utrzymuje się kilka dobrych godzin, Jak używałam go na wieczór, to rano jeszcze byłam w stanie wyczuć notkę zapachu.

Jak pachnie masło? Mambą. Po prostu malinową mambą! Jest genialne! Aż szkoda, ze nie da się tego jeść. Zapach jest intensywny, ale nie podrażnia nosa.




Masełko nie podrażnia skóry. Idealnie je nawilża i nadaje zdrowego wyglądu. Bardzo często używałam tego masła po depilacji nóg i spisywał się perfekcyjnie  Nie podrażniał nóg, nic nie szczypało ani swędziało. 
Ten 200 ml słoiczek jest bardzo wydajny. Starczyło mi na okres jakiś 2-3 miesięcy nie codziennego stosowania. 

Masło można kupić w drogeriach stacjonarnych typu Hebe, Natura. Prawdę mówiąc nie widziałam ich w Rossmannie, albo źle patrzyłam. 
Na stronie producenta widnieje cena ok. 16zł 






Znacie to pięknie pachnące cudne masełko z Farmony?
Jakiego masła/balsamu do ciała używacie? 




Komentarze:
  1. Nie używałam, ale unikam kosmetyków z parafiną. Dobrze, że Tobie się sprawdziło :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale fajna konsystencja chyba się na nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak te masełko ślicznie wygląda :)) Skoro pięknie pachnie to muszę się za nim rozejrzeć :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. O ja to znowu zużywam bardzo dużo maseł, balsamów i innych takich więc praktycznie co chwila nowa recenzja. W sumie to aż niewyrabiam, żeby napisać o każdym :D A te serie widziałam w ross choć jeszcze nie miałam :) teraz kończę masło organique

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam go jeszcze, właśnie... JESZCZE :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie ta próbka z Shinyboxa nie przekonała zapachowo, pachniało dla mnie za słodko i za intensywnie, zresztą też nie jestem fanką maseł i innych smarowideł :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ah takie masełko to marzenie, jeszcze go niestety nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jaki świetny kolor ma to masło.I żurawina w składzie mnie zachęca;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chętnie bym je przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Aktualnie go używam i też lubię :) Mam jeszcze wersję Mojito, ale ta jest fajniejsza pod kątem zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jesień już tuż tuż, więc przestawiam się z lekkich lotionów i balsamów na kremy i masła do ciała - to chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam inną wersję zapachową i bardzo, ale to baaardzo lubię :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dla mnie ta seria pachnie sztucznie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakoś mnie ta seria nie pociąga, nazwa "Let's celebrate" kojarzy mi się z brokatem, a brokatu nie znoszę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj żadnego brokatu nie ma! Sama go nie znoszę i bym nie kupiła takiego produktu..

      Usuń
  15. Strasznie żałuję, że moja skóra nie lubi takich produktów :(.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ostatnio skończyłam masło Flos-Lek z masłem karite, ale na pewno to opisane przez Ciebie ma ciekawszy zapach:)

    OdpowiedzUsuń
  17. konsystencja genialna :D chcę wypróbowac ;)!

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam gdzieś próbkę tego masełka, muszę zobaczyć, jak pachnie :) Fajną ma konsystencję :) Szkoda tylko, że włożyli tam tą parafinę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety się pojawiła, mi jednak nie przeszkadza ona w produktach do ciała

      Usuń
  19. dla samego zapachu byłabym skłonna się na niego skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie miałam pojęcia o jego istnieniu, ale narobiłaś mi na nie ogromnej ochoty.

    OdpowiedzUsuń
  21. nie miałam jeszcze nic z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mmmm, choć go nie znam, to już polubiłam za zapach;) A jak w parze idzie zadowalające działanie, to warto się za nim rozejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń