Verona Products Professional Ingrid Cosmetic, Lash Artiste Volume Mascara vs.Lash Artiste Total Effect Mascara - Porównanie tuszu pogrubiającego z tuszem wielofunkcyjnym

poniedziałek, 14 września 2015 41

Witajcie kochani!
Jakiś czas temu odezwał się do mnie ponownie Pan Piotr z firmy Verona, z którą współpracuję już od kilku miesięcy. Miałam do wyboru jedną z trzech maskar, jakie było moje zaskoczenie, kiedy po otworzeniu paczki zobaczyłam aż dwa tusze! Testowałam je namiętnie przez 3 tygodnie, dzisiaj nadszedł czas pokazać Wam efekty jakie dają te tusze i pokazać, która wypadła lepiej.
Zapraszam!


Verona Products Professional Ingrid Cosmetic, Lash Artiste Volume Mascara vs. Total Effect Mascara - Porównanie tuszu pogrubiającego z tuszem wielofunkcyjnym 





Co mówi producent? 
1. MASKARA POGRUBIAJĄCA RZĘSY LASH ARTISTE
Lash Artiste Volume INGRID to ekstremalnie pogrubiająca maskara, która gwarantuje rzęsom maksymalną objętość oraz intensywnie czarny kolor. Rewolucyjna formuła z zawartością naturalnych wosków utrzymuje rzęsy w doskonałej kondycji, bez obciążania. Ultra nowoczesna, silikonowa szczoteczka doskonale rozdziela i perfekcyjnie podkreśla włoski, gwarantując im przy tym wyrazisty, artystyczny  efekt maksymalnego pogrubienia. Sztuka makijażu rzęs z efektem objętości od dziś opanowana do perfekcji.

Sposób użycia: Malować rzęsy ruchem zygzakowatym. Czynność powtórzyć dla mocniejszego efektu.




2. MASKARA WIELOFUNKCYJNA LASH ARTISTE
Lash Artiste Total Effect INGRID to wielofunkcyjna maskara, która gwarantuje rzęsom ekstremalną długość, niepowtarzalną objętość i wyjątkowe podkręcenie. Rewolucyjna formuła z zawartością naturalnych składników aktywnych,  kondycjonuje rzęsy i nadaje im efektu pełnego, wyrazistego makijażu oczu. Tradycyjna, stożkowa szczoteczka ułatwia precyzyjną aplikację na nawet najkrótszych rzęsach. Sztuka makijażu rzęs z wyrazistym efektem objętości, długości i podkręcenia od dziś opanowana do perfekcji.

Sposób użycia: Malować rzęsy ruchem zygzakowatym. Czynność powtórzyć dla mocniejszego efektu.




Opakowania są praktyczne identyczne. Różni je tylko nazwa. 
Opakowanie jest bardzo ładne, klasyczne czarne, ze srebrną obwódką i napisami.  
Każdy z nich ma kolor czarny i mieście po 12 ml. 




Pierwsze rzecz, która najbardziej pozwala odróżnić te tusze od siebie to szczoteczki

Wersja Lash Artiste Total Effect Mascara, posiada szczoteczkę, których ja w tuszach nie lubię. Nigdy się takie szczoteczki u mnie nie sprawdzały. Szczoteczka kształtem przypomina stożek, U góry jest węższa niż na dole, Włosie jest dość szeroko rozstawione. Przy wyciąganiu szczoteczki ze środka, zdarza się, ze na szczoteczce zostaje zbyt duży nadmiar tuszu i trzeba go otrzeć o otwór. 

Natomiast wersja Lash Artiste Volume Mascara posiada szczoteczkę silikonową, bardzo giętką i elastyczną. Jej kształt  również przypomina stożek, jednak jest bardziej widoczny niż w wersji Total Effect. Włoski są bardzo krótkie i gęsto rozstawione. Tu również podczas wyciągania szczoteczki, osiada się zbyt dużo tuszu, zwłaszcza na końcówce.




Dzięki panu Piotrowi miałam okazję testować jeden tusz z firmy Verona, o którym pisałam TUTAJ, jednak nie zachwycił mnie on na tyle, bym kupiła go ponownie, Te tusze zaskoczyły mnie bardzo! Zwłaszcza kiedy patrzę na zdjęcie rzęs zrobione od spodu, to jedno wielkie wow!  

Choć jestem zwolenniczką szczoteczek silikonowych, to w tym przypadku w porównaniu do tej zwykłej szczoteczki, wypadła słabiej, choć nie aż tak źle jakby można przypuszczać. 
Maskara Total Effect zrobiła z moich rzęs istne firanki! Szczoteczka radzi sobie z rozczesaniem rzęs, ich rozdzieleniem i ekstremalnym wydłużeniem. 






Maskara Volume, mimo silikonowej szczoteczki, to trochę trudno rozczesuję się nią rzęsy, Ja mam zawsze problem z dużymi szczoteczkami, by dotrzeć do kącika oka.   Tusz minimalnie skleja rzęsy i odbija się na powiece, ale wystarczy od razu wytrzeć i w ciągu dnia to się już nie powtarza, 






Oba tusze utrzymują się przez cały dzień, nie osypują się.  Efekt jaki dają oba tusze jest naprawdę zadowalający i mogłabym go porównać do tuszy mark z wyższych półek. 
Sugerowana cena półkowa każdej z tych maskar to 14.90 zł. 
Stacjonarnie znajdziecie je na pewno w Hebe. 

Porównanie Total Effect Mascara vs. Volume 





Jak Wam się podoba efekt obu tuszy? 
Znacie kosmetyki firmy Verona? 


Komentarze:
  1. Ja niestety nie lubię produktów tej marki i na pewno się do nich nie przekonam - ale na Twoich rzęsach efekt jest naprawdę ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moim zdaniem daje bardzo ładny efekt - lubię niektóre produkty z Ingrid ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również, bardzo polubiłam te tusze oraz puder :)

      Usuń
  3. Wow :) U Ciebie Lash artist total effect zrobił naprawdę super Efekt :) U mnie raczej delikatny..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może za mało się namachałaś szczoteczką? Moje rzęsy po odzywkach są w dobrej formie.

      Usuń
  4. Widziałam w Tesco te kosmetyki, ale jeszcze nic nie miałam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo w Tesco?! naprawdę? ekstra! nie mam u siebie Hebe, więc w razie co będę wiedziała gdzie szukać

      Usuń
  5. Ładny efekt uzyskałaś, zwłaszcza tą pierwszą :) ja do tej pory nawet nigdzie tych kosmetyków nie widziałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem bardzo zadowolona tego efektu! Znajdziesz ją na pewno w Hebe i ponoć w Tesco :)

      Usuń
  6. Ja mam już swój ukochany, sprawdzony i przetestowany w każdych warunkach tusz. Jednak muszę przyznać, że te maskary robią naprawdę fajny efekt na rzęsach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba nigdy nie znajdę takiego ideału, by używać tylko niego, Lubię testować :)

      Usuń
  7. Efekt wow. Przyznam się, że nie znam asortymentu tej marki, ale chyba będę musiała się przyjrzeć nieco bliżej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać, warto! Polecam, maja naprawdę niezłe perełki :)

      Usuń
  8. chyba nigdy nic nie miałam z ingrid...

    OdpowiedzUsuń
  9. nie miałam okazji używać, ale podobają mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kurde, teraz sama kupiłabym te tusze :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Zakochałam się ostatnio w podkładzie Ingrid, więc może obdarzę uczuciem także te maskary :) Najodpowiedniejsza dla mnie byłaby chyba ta pogrubiająca, będę musiała zapolować na nią w hebe :) Jaka jest ich cena?

    OdpowiedzUsuń
  12. efekt naprawdę mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale piękny efekt, na pewno ich wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Całkiem niezły efekt :) Ja na razie na pewno się nie skuszę, bo mam szlaban na kupowanie maskar :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz już też! Mam ich decydowanie za duużo!

      Usuń
    2. Ja nieotwartych mam w tej chwili 6 :) I modlę się, żeby w Shinyboxie do końca roku nie znaleźć kolejnej :)

      Usuń
    3. ja mam wszystkie otwarte! :D a wiem, że jedna maskara jest w JoyBoxie, który czeka na mnie w domu u rodziców..

      Usuń
    4. Ja Joyboxa teraz nie kupowałam, bo nie pasowała mi zawartość. A jeśli chodzi o tusze to staram się nie otwierać więcej niż dwóch na raz, żeby nie wysychały :)

      Usuń
    5. A mi się własnie bardzo podobała zawartość, dlatego się skusiłam!

      Usuń
  15. Ładne rzęsiska masz, moje to takie rzadkie , że szok ;(

    OdpowiedzUsuń
  16. Przepiękny efekt jak i również piękne rzęsy! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Szczoteczka po lewej stronie bardziej mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam jeszcze tych tuszy, ale efekt mi się bardzo podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Zaskoczyłaś mnie, bo nie spodziewałam się aż tak ładnego efektu ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Dziś przypadkowo natknęłam się na te tusze w Tesco.Nie znałam ich wcześniej.Wrzuciłam do koszyka Total,bo myślałam że jest tańszy,przy kasie okazało się, że kosztuje 20zl, ale i tak kupiłam.
    Mam długie rzęsy, naturalnie mocno podkręcone(także KAŻDY tusz brudzi mi górną powiekę,ale od razu wycieram patyczkiem),ale za to cienkie.
    Szczoteczka Total jak dla mnie idealna, a efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania:-D Pomalowane nią rzęsy są mega długie,bardzo podkręcone i gęste.Kobiety a nawet młode dziewczyny pytają jakiego tuszu do rzęs używam, albo czy to sztuczne:) W pracy mam ksywkę"ta, z pięknymi rzęsami ":-D I tak, przez zupełny przypadek trafiłam na rewelacyjny tusz do rzęs :))

    OdpowiedzUsuń
  21. Dziś przypadkowo natknęłam się na te tusze w Tesco.Nie znałam ich wcześniej.Wrzuciłam do koszyka Total,bo myślałam że jest tańszy,przy kasie okazało się, że kosztuje 20zl, ale i tak kupiłam.
    Mam długie rzęsy, naturalnie mocno podkręcone(także KAŻDY tusz brudzi mi górną powiekę,ale od razu wycieram patyczkiem),ale za to cienkie.
    Szczoteczka Total jak dla mnie idealna, a efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania:-D Pomalowane nią rzęsy są mega długie,bardzo podkręcone i gęste.Kobiety a nawet młode dziewczyny pytają jakiego tuszu do rzęs używam, albo czy to sztuczne:) W pracy mam ksywkę"ta, z pięknymi rzęsami ":-D I tak, przez zupełny przypadek trafiłam na rewelacyjny tusz do rzęs :))

    OdpowiedzUsuń