Duet, dzięki któremu przetrwałam mrozy - Oeparol, ochronna pomadka do ust i krem do rąk

wtorek, 9 lutego 2016 26

Cześć kochani!
Dzisiaj w końcu przychodzę do Was z recenzją i to aż podwójną. Jakiś czas temu pisałam Wam, że otrzymałam propozycję współpracy od dwóch firm w tym właśnie od Oeparol. Bardzo chętnie się zgodziłam a już na drugi dzień kurier przyniósł mi paczuszkę a w niej krem do rąk i pomadkę ochronną.  Na początku przyznam, że nie byłam zbytnio entuzjastycznie nastawiona, bo prawdę mówiąc są to dwie kategorie produktów, które używam bardzo rzadko jak nie wcale. 
Jednak, gdy zabrałam się do testów od razu się w nich zakochałam! 
Zapraszam na dalsza część recenzji. 

Duet, dzięki któremu przetrwałam mrozy - Oeparol, ochronna pomadka do ust i krem do rąk 



Co mówi producent? 

KREM DO RĄK
________________
_________________
Zapobiega wysuszaniu naskórka i sprawia, że skóra dłoni jest elastyczna i miękka. 

Krem do rąk Oeparol® Balance zabezpiecza skórę przed wysuszeniem oraz delikatnie ją natłuszcza. Doskonale nawilża skórę dłoni, wygładza, łagodzi podrażnienia, likwidując uczucie szorstkości. Zawiera obok oleju wiesiołkowego allantoinę, glicerynę  i ekstrakt z nagietka. Korzystnie wpływa na wygładzenie i uelastycznienie naskórka, łagodzi podrażnienia skóry. Odpowiednia konsystencja sprawia, że doskonale się rozprowadza i dobrze wchłania. Bogata formuła regeneruje płaszcz lipidowy skóry zapobiegając przesuszeniu i pękaniu naskórka. Przyjemnie pachnie.

Wskazania: Codzienna pielęgnacja skóry dłoni skłonnej do przesuszania i pękania naskórka.
FARMACEUTYCZNA JAKOŚĆ, testowany dermatologicznie, hipoalergiczny, bez parabenów





POMADKA OCHRONNA DO UST
_______________________________

Pomadka Oeparol Essence skutecznie pielęgnuje i chroni usta, dzięki zawartości kompleksu OleaSheaButter, unikalnemu połączeniu masła shea i oleju z nasion wiesiołka:
- nawilża oraz optymalnie natłuszcza usta, zapobiegając ich przesuszaniu 
i pierzchnięciu,
- odżywia usta, przeciwdziała podrażnieniom i przyspiesza regenerację popękanego naskórka,
- chroni przed działaniem czynników zewnętrznych (niekorzystne warunki pogodowe, zanieczyszczenie, klimatyzacja). 



Krem do rąk do kategoria kosmetyków, której zawsze mam najmniej  w swoich zbiorach i chyba nigdy sama świadomie żadnego nie kupiłam. Nigdy nie czułam potrzeby nawet zimą używania ich do rąk, Jednak odkąd pracuje w Rossmannie, odkryłam jak zbawienne jest jego działanie na moje dłonie. Choć uwielbiam moją pracę i nie zamieniłabym jej na żadną inną, to jednak moje dłonie najbardziej tam cierpią. Kontakt z różnymi rzeczami, kartonami, foliami itp, wcale nie polepszają stanu moich dłoni, Zaczęłam używać kremu ok, 3 razy dziennie, w zależności od czasu i tego jak bardzo "skrzypiały" moje ręce. Takie małe przypomnienie, że czas posmarować ręce. 

Używając kremu w pracy, wiedziałam, że muszę mieć krem, wchłaniający się ekspresowo, dający uczucie dużego nawilżenia. To takie podstawy dobrego kremu do rąk. To wszystko dał mi krem Oeparol. Byłam bardzo pozytywnie zaskoczona  jego działaniem. 
Dodatkowo dużymi plusami kremu okazał się neutralny zapach, który w żaden sposób nie jest drażniący a poprzez szybkie wchłanianie się, nie pozostawia rąk lepkich i od razu można działać dalej. Bardzo mała ilość kremu wystarczy, aby nawilżyć całe dłonie. Ja bardzo lubiłam po ciężkim dniu pracy, kiedy np. miałyśmy w sklepie dostawę, nałożyć grubą warstwę kremu i ubrać bawełniane rękawiczki i pozostawić to na noc, Efekt po ich zdjęciu rano był cudowny, Gładkie, miękkie dłonie, beż żadnych suchych skórek czy miejsc, zwłaszcza na kostkach. 

Tak miękkich i nawilżonych dłoni dawno nie miałam. 
Krem mieści się w miękkiej tubce otwieranej na klik, zawiera 75ml kremu. 
Jego koszt to 10-15 zł w zależności od miejsca gdzie go kupujemy, 





Pomadki do ust (ochronne) to jedna z kolejnych kategorii kosmetyków, której prawie, ze nie używam.  Jednak ja również zabrałam ze sobą do pracy i towarzyszy mi codziennie. Do pracy chodzę pieszo, mam niecałe 1.5km. Ostatnio pogoda jest w kratkę, raz deszcz, raz śnieg a raz silny wiatr. Przy takich warunkach atmosferycznych nie trudno o wysuszenie a nawet bolesne popękanie ust. Niestety tego doświadczyłam. Ból straszny. Pomadka pomogła mi zregenerować usta. "Zaszyć" pękniecie, nawilżyć i chronić w pogodzie i niepogodzie. 

Pomadka jest bardzo wydajna. Jest bezbarwna, dzięki czemu można śmiało na nią nakładać większość pomadek, zwłaszcza te matowe, które maja skłonności do wysuszania ust.  Pomadka nakładana na spierzchnięte czy pęknięte usta, nie powoduje żadnego pieczenia, jest to raczej uczucie ulgi, łagodzące ból, który pojawia się choćby przy uśmiechu. Pomadka ma bardzo delikatny zapach, nie podrażnia, Bardzo dobrze nawilża usta, pozostawiając delikatną błyszcząca powłokę, jednak szybko się wchłania w usta. 

Koszt pomadki to ok. 6 zł, dostępne w aptekach i niektórych drogeriach (np. Rossmann)





Znacie produkty Oeparol? Jakich kosmetyków używałyście/używacie podczas mrozów? 




Fakt iż  otrzymałam kosmetyki do testów, nie wpłynął na moją opinię, 


Komentarze:
  1. Nie miałam jeszcze nic z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie używałam,chociaż kilka razy miałam ochotę na ta markę .

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znałam tej firmy, ale kosmetyki prezentują się naprawdę fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O firmie wiele słyszałam, ale na nic się jeszcze nie skusiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam jeszcze tych produktów, ale trochę już o nich słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam kompletnie produktów tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  7. wg mnie krem do rąk ciężko się wchłania i zostawia parafinową powłokę

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam kiedyś pomadkę, ale się nie sprawdziła.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem strasznie ciekawa tych kosmetyków. Muszę przetestować na sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja niestety nie mam dobrych doświadczeń z marką ... krem mnie strasznie uczulił :(

    OdpowiedzUsuń
  11. miałam kiedyś pomadkę z Oeparol.. uwielbiam ją ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. nigdy nie zwróciłam uwagi na kosmetyki tej firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam styczności z kosmetykami tej marki, choć narobiłaś mi chęci, by je poznać :D
    U mnie w pracy jest mocno klimatyzacja włączona i bez pomadki, po ośmiu godzinach mam wióry z ust. A krem do rąk to oczywista oczywistość ;) Ulubiona pomadka: peelingująca z Sylveco, krem do rąk: czerwony Evree.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam pomadkę, póki co w zapasach, ale miałam kiedyś krem do twarzy i byłam zachwycona ;) kremem do rąk też się zainteresuję, bo lubię ich używać :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy nie słyszałam o tej marce, ale Twój opis jest taki zachęcający, że chyba się skuszę następnej zimy :)
    Pozdrawiam
    http://mademoisellepaulline.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja mam za to mnóstwo kremów do rąk, które walają się po domu, a zdecydowanie za rzadko ich używam! Prawda jest też taka, że większość kremów poprawia stan dłoni tylko na chwilę, więc albo trzeba smarować je co chwilę, albo szukać ideału. Fajnie, że jesteś zadowolona, mimo że to nie „Twoje” kosmetyki. Ja marki jeszcze nie poznałam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Pomadek ochronnych też nie używam, ale za to krem do rąk muszę mieć zawsze przy sobie. Ten chętnie wypróbuję, bo z tego co napisałaś, warto.

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo lubię produkty tej marki, suplementy też, dawnieńko już nic nie stosowałam, widzę ze pomadka ma nowe szaty, cudownie wygląda!

    OdpowiedzUsuń
  19. Amazing products!! i wamt to try!!
    xx
    http://rockmyboots.blogspot.com.es/

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie znam jeszcze produktów tej firmy choć o samej firmie słyszałam.Lubię kremy do rąk, które szybko się wchłaniają i nie zostawiają lepkiej powłoki :)

    OdpowiedzUsuń
  21. będą wyniki?

    OdpowiedzUsuń