Wakacyjni ulubieńcy

sobota, 10 września 2016 20

Cześć! 
Choć cieszę się, że mam w końcu czas, by dodać notkę, to powód z jakiego go mam cieszy już mniej. Jestem na zwolnieniu z powodu kręgosłupa, który odmówił mi posłuszeństwa a dodatkowo piekielnie boli.. Mam nadzieję, że w miarę szybko mnie to puści i będę mogła wrócić do pracy. 
Dzisiaj za to chciałabym Wam pokazać paru moim ulubieńców, którzy towarzyszyli mi przez cały okres wakacji i są ze mną do tej pory.
Zapraszam! :)









Kosmetyki są bardzo zróżnicowane i dotyczą właściwie każdej części pielęgnacji. 
Z kolorówki ulubieńcami okazali się podkład Dream Velvet od Maybelline, pomada do brwi Ka Brow od Benefit oraz róż do policzków z Misslyn.  Podkład mimo iż jest lekki, to dobrze radzi sobie z kryciem i matem. Był idealny na letnie upały. 

Pomadzie Ka Brow nie moglam się oprzeć i powiem Wam szczerze, nie żałuję, że ją kupiłam. Jest naprawdę rewelacyjna. Dzięki niej bez problemu mogę nadać moim brwiom idealny kształt i bez obaw o starcie. Jest wodoodporna i trzyma się cały dzień.

Na róż Misslyn skusiłam się promocją w Hebe. W dodatku piękny żywy kolor różu tylko mnie zachęcił. Na twarzy nie wygląda na szczęście aż tak bardzo neonowo. 


Od 1 sierpnia stosuję też szczoteczkę soniczną Foreo Luna w wersji Mini. I po miesiącu używania, jestem naprawdę zachwycona! Teraz dopiero widzę jak sam płyn micelarny czy umycie twarzy mydłem, słabo sobie radzi z oczyszczeniem jej w 100%. Dzięki niej nie muszę wykonywać mocnych peelingów, bo ona pomaga utrzymać skórę w odpowiedniej czystości usuwając martwy naskórek.  








Maseczkę Bielendy odkryłam dość niedawno, ale już od pierwszego użycia  stała się moją ulubioną. Niesamowicie oczyszcza twarz, staje się miękka, gładka i przede wszystkim niepodrażniona. 
Plastry na nos i twarz wyciągające zaskórniki to must have każdej kosmetyczki. Są genialne, dobrze zastosowane wyciągną praktycznie wszystkich nieprzyjaciół.  






W sierpniowej edycji JoyBxa znalazłam odzywkę Wax do jasnych włosów, która idealnie się wpasowała w mój blond. Odzywka pomagała w rozczesywaniu włosów po umyciu, nie obciążała  ich a dodatkowo ma bardzo przyjemny zapach. 

Serum stymulujące wzrost włosów od Long4Lashes używałam już długo przed wakacjami, ale przez wakacje stałam się bardziej systematyczna. Choć tonik przyjemnego zapachu nie ma, to faktycznie działa i moje włosy choć nie dużo to jednak urosły. Osiągnęły długość jakiej nigdy nie miałam a one nadal rosną! 




W okresie wakacyjnym bardzo polubiłam balsam w sprayu od Lirene, który jest bardzo lekki, nawilżał a dodatkowo cudnie pachniał. Nie podrażniał również skóry po depilacji.   Teraz już zaopatrzyła się w mocniej nawilżający balsam do suchej, atopowej skóry. 

Bez suchego szamponu już nie wyobrażam sobie kosmetyczki, zawsze muszę go mieć w domu na awaryjne sytuacje. Dopiero w wakacje udało mi się trafić na wersje Batiste dla blondynek, jest dla mnie o wiele lepszy niż pozostałe wersje, dlatego, że pyłek jest żółty a nie biały. 


Ostatnim ulubieńcem podczas wakacyjnej pielęgnacji, jest olejkowa mgiełka do włosów. Jak ona cudnie pachnie! Włosy są po niej miękkie, odświeżone i bardzo dobrze się układają. 




A jak Wasi ulubieńcy ? 
A może znacie któryś z moich ?




Komentarze:
  1. Ciekawią mnie te nowe maseczki Bielenda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są genialne! Bardzo dobrze oczyszczają :)

      Usuń
  2. Sporo masz tych ulubieńców-w okresie wakacyjnym też nie rozstawałam się z suchym szamponem, ale w moim przypadku był to ten z Biedry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie się sprawdza tylko i wyłącznie Batiste.

      Usuń
  3. Ja z szamponów Batiste też wolę te kolorowe. Mój jest akurat do ciemnych włosów. Brak białego pyłu to spory komfort. Fluidu Maybelline próbowałam z odlewki, bardzo fajny produkt.

    OdpowiedzUsuń
  4. Znam tylko Batiste, który również jest i moim ulubieńcem ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Maseczki Bielendy robią furorę,jeśli się nie mylę są dostępne w tubce,chętnie po nie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Balsam w sprayu Lirene jest bardzo dobry na systematyczne używanie i w lecie. W inne pory roku byłby jednak na moje potrzeby za słaby.

    OdpowiedzUsuń
  7. Plastry na nos muszę koniecznie wypróbować słyszałam już wiele dobrego na ich temat ;p Pomada ka-brow bardzo kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Po rewelacyjnym działaniu serum do rzęs z Long4Lashes mam ogromną ochotę na inny produkt tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Sporo ich, znam tylko Batiste.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam nic, ale jest kilka produktów z mojej chciejlisty np. balsam Lirene, czy maseczki Bielendy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam tę odżywkę do włosów tylko ciemnych i jestem z niej bardzo zadowolona. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ta mgiełka jest dla mnie zagadką. Mam ją od kilku miesięcy i zużyć nie umiem przez irytujący, intensywny zapach i brak jakichkolwiek właściwości wygładzających czy nawilżających. Włosy są takie same przed użyciem, jak i po, niezależnie od tego czy użyję jej na mokre czy na suche kosmyki.

    OdpowiedzUsuń
  13. Znam tylko węgiel z Bielendy i też jestem z niego zadowolona. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. bardzo współczuję Ci z powodu problemów z kręgosłupem, chciałabym wypróbować szczoteczkę soniczną Foreo Luna, jednak pewnie zdecyduję się na tańszy zamiennik

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja lubię suche szampony w białym kolorze, bo nawet jak się je dobrze wyczesze, to i tak pozostawiają chłodny odcień na włosach.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja mam całą serię 4 Long Lashes do włosów. Myślę, że jak tylko pomaluję włosy w piątek, to zacznę testowanie. Oby i moje urosły :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Chętnie wypróbuję te odżywkę do włosów jasnych :)

    OdpowiedzUsuń