Co kupiłam na promocji -49% w Rossmannie? Garść nowości.

wtorek, 25 października 2016 26
Cześć!
Promocja w Rossmannie już od ponad tygodnia za nami. Pracując w tej drogerii, wiem jakie to męczące i naprawdę bardzo się cieszę, że już jest koniec! Jednak i ja skorzystałam z rabatu i kupiłam kilka rzeczy. Dosłownie kilka, kompletnie nie poszalałam. Najwięcej kupiłam podczas drugiego etapu promocji, czyli oczy, a podczas pierwszego etapu, nie kupiłam właściwie nic, poza trzema pomadkami ochronnymi, ale co konkretnie kupiłam i dlaczego własnie to, to opowiem w dalszej części postu.
Zapraszam! 




____________________




Podczas promocji na tusze do rzęs, zaopatrzyłam się w 5 sztuk. Dwa bardzo dobrze znane z Loreal, których jakimś cudem nigdy nie miałam. Zawsze miałam tusze Loreal Volume Milion Lashes, ale albo wersje Fatale albo So Counture. Dawno temu miałam pierwotną złotą wersję tuszu a teraz zdecydowałam się na ekstra czarną. Tusz z kolagenem ciekawił mnie już od dawna, dużo czytałam pozytywnych opinii, więc postanowiłam wypróbować go na sobie. 
Tusz Lovely to hit, bardzo dawno go nie miałam, a że nadarzyła się promocja, to zdecydowałam sobie o nim przypomnieć.   
Maskara z Maybelline to moja ulubiona odkąd się pojawiła na rynku. Daje efekt, jaki niesamowicie mi się podoba a kosztuje naprawdę nie wiele, więc jak dla mnie to ideał.  
Za namową koleżanki z pracy kupiłam też na spróbowanie podwójną maskarę z Rimmela i musze powiedzieć, że po kilku użyciach daje naprawdę fajny efekt! 




Podczas etapu promocji na twarz, nie kupiłam żadnych podkładów, bo używam podkładu z Catrice na zmianę z Vichy, bo sprawdzają się u mnie najlepiej i moje eksperymentowanie z cerą się już zakończyło. Trzymam się swoich stałych  produktów  i tak mi jest dobrze. 
No ale w końcu pod chyba dwóch latach kupiłam puder brązujący z Bourjois! Brawo dla mnie. Jestem bardzo z niego zadowolona, sprawdza się super. Puder z Max Factor, to mój ulubiony, teraz zdecydowałam się na odcień transparentny. Rewelacyjnie się stapia z moim makijażem.  
Podkład z Bell kupiłam dla przyjaciółki, która go w zupełności uwielbia, u mnie niestety daje za słabe krycie. 




Dosłownie dwa dni przed zakończeniem promocji, do mojej sklepu przyjechała dostawa z nowościami! A w niej znalazła się przepiękna paletka do rozświetlania twarzy z Wibo oraz róż w kredce z Lovely. Oba produkty są bardzo dobrze napigmentowane i wpadają w piękne złoto. 
Zwłaszcza róż ma super drobinki złota, po pierwszych użyciach niestety muszę stwierdzić, że jakby się trochę ważył na podkładzie, ale nie skreślam go. Dam mu jeszcze szansę z innym podkładem. 






I to tyle z moich zakupów. Nie kupiłam żadnych pomadek, ponieważ od leków mam bardzo przesuszone usta i od dwóch miesięcy, jedyne co używam do ust to pomadki ochronne i to ich używam na potęgę. 
A jak Wasze zakupy podczas minionej promocji? Poszalałyście, czy tak jak ja na spokojnie? 




Komentarze:
  1. Ech, ja to Was dziewczyny nigdy nie zrozumiem po co Wam aż tyle zapasów tuszu do rzęs? Czy nie wystarczą dwa, tylko aż 5? Rekord - widziałam 10. Ja na -49% od kilku lat nie kupuję, nie lubię przemacanych kosmetyków. Choć ostatnio odkryłam, że można było online kupować. Z resztą oprócz tuszu z MaxFactora nic poza tym nie znajdę w rossmanie. Resztę kosmetyków dostanę w douglasie, bądź online, bo są niedostępne :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupiłam dwa, ale żadnego z nich już nie używam, oddałam po pierwszym razie, w ogóle nie jestem z nich zadowolona.

      Usuń
    2. Pracując w Rossmannie wiem co kupuję i mam możliwość odłożenia sobie kosmetyków :) a kupiłam 5, bo po prostu lubię, to chyba nie przestępstwo:? :)

      Usuń
    3. Jasne, też lubię mieć zapasy :) Ale nie wiem za bardzo po co wszystkie otwierać - termin ważności tuszu liczy się od otwarcia, uda Ci się ich poużywać, zanim zaschną?

      Usuń
  2. o promocje też szaleję :D ładny zestaw kosmetyków.
    carolineworld123.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Poszalałaś z tuszami, mam nadzieje, że Ci nie wyschną zbyt szybko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie narzekałam na szybki wysychanie tuszy, nawet jak miałam ich kilka :)

      Usuń
  4. Jeju, ten zestaw rozświetlaczy jest przeeeeepiękny! Niedługo się właśnie po niego wybieram :) zwłaszcza że mogą również sprawdzić się w roli cieni do powiek.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kipiłaś sporo ! Ja prawie nic :)

    OdpowiedzUsuń
  6. wszystko, prócz tuszu lovely, jest mi nieznane

    OdpowiedzUsuń
  7. ja na spokojnie, możesz zobaczyć na blogu :D

    OdpowiedzUsuń
  8. ja skusiłam się na dwa tusze, dwa produkty do ust i to tyle :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Sporo tego :) Ja tylko dwie kredki do ust, jedną do oczu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Trochę tego nazbierałaś :) Ja akurat tym razem nie poszalałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Trochę się obłowiłaś:) ja kupiłam tylko 1 szminkę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. paletka z Wibo wygląda ciekawe, choć jak dla mnie za bardzo błyszczące pigmenty :p

    OdpowiedzUsuń
  13. Ależ w cudowności się zaopatrzyłaś ♥

    OdpowiedzUsuń
  14. Tusz ze szafy czy spod szafy, bo macaczki zawsze rządzą podczas takich promocji.

    Dzisiaj na moim blogu pokazałam co ja kupiłam podczas tej promocji :D:D

    OdpowiedzUsuń
  15. Paleta z Wibo jest jak dla mnie zbyt 'rozświetlająca' :)

    OdpowiedzUsuń
  16. super produkty zakupiłaś -poszalałaś pozytywnie :) Ja nic nie kupiłam, mam jeszcze zapasy!

    OdpowiedzUsuń
  17. Tyle tuszy - same cacka! Czekolada Bourjois wpada mi w oko już któryś raz, jak w końcu zdenkuję bahamę to muszę ją kupić :).

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja kupiłam tylko jeden tusz do rzęs, bo mam w domu takie zapasy, że zgrzeszyłabym pozwalając sobie na więcej.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja upolowałam tylko bazę z rossmana i o niej niedługo będzie na moim blogu! :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Rozświetlacze z wibo sprawdzają się mega.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ta paleta z Wibo jest rozbrajająca!

    OdpowiedzUsuń