Foreo Luna Mini - soniczna szczoteczka do oczyszczania twarzy

środa, 23 listopada 2016 7


Witajcie :)
Znów nie było mnie tu zbyt długo, ale nastał dość trudny dla mnie czas, nie będę się tutaj tłumaczyć, bo to nie oto chodzi, ale nie chce całkowicie rezygnować z prowadzenia bloga, bo bardzo to lubię mimo wszystko. Nadchodzący rok będzie dla mnie bardzo wymagającym rokiem, szykuje się sporo zmian w moim życiu, mam nadzieje, że pozytywnych! Z wszystkim myślę, będę się dzielić z Wami na bieżąco, częściej jednak można mnie złapać na Instagramie, tam staram się codziennie coś publikować.  Jeśli ktoś ma ochotę mnie śledzić, to zapraszam na mój profil 
A przechodząc do sedna dzisiejszego posta, swoje pięć minut ma dziś szczoteczka soniczna Foreo Luna Mini. 




____________________
 Szczoteczka Foreo Luna występuje w kilku wariantach kolorystycznych. I  tak, przede wszystkim jest wersja dla kobiet dostępna w kolorze białym, niebieskim i różowym, przeznaczona jest do cery suchej, normalnej i mieszanej.   Jest cena to około 720 zł.
Dostępna jest również wersja, nazywana również podróżną, Foreo Luna Mini i przeznaczona jest do każdego typu cery a jej cena oscyluje w graniach 500-600zł. 
I co ciekawe, swoją szczoteczkę soniczą mogą mieć również panowie! Występuje tyko w kolorze czarnym a jej koszt to  około 720zł 




Ja posiadam wersję Mini w kolorze szarym. Marzyłam o tej szczoteczce dość długo aż w końcu dostałam ja w prezencie od narzeczonego.  Aktualnie wtedy w Douglas trwała promocja i szczoteczkę Foreo Luna można było kupić już za 499zł, niestety nie zastałam ani jednej sztuki tej szczoteczki a została tylko jedna w wersji Mini również w cenie 499zł. Zdecydowałam się na nią, bo ekspedientka w Douglas mówiła, że poza wielkością niczym się te szczoteczki nie różnią.  Tak więc od 1 sierpnia szczoteczka zamieszkała na stałe w mojej łazience. 




Szczoteczkę dostajemy w plastikowym opakowaniu, które jest "wyposażone" w kabel do ładowania szczoteczki.  Będzie on raczej rzaadko używany, bo z tego co mi powiedziano w Douglasie, jedno ładowanie wystarcza nawet na pół roku.  No ja ją używam już od czterech miesięcy i nie miałam potrzeby jej ładowania. 

Szczoteczka, jak dla mnie ma idealną wielkość, na tyle wystarczającą, że mieści się w dłoni i bardzo dobrze się nią myje twarz. jest ogromnym plusem jest wodoodporność, można śmiało wejść z nią pod prysznic, czy wykonywać sobie nią masaż w wannie.   Najważniejsze jest to, by nie używać do mycia produktów z silikonem czy peelingiem. Mogą one uszkodzić silikon szczoteczki. 






Luna posiada dwie powierzchnie, mniejsze wypustki, idealne dla cery wrażliwej, delikatnej i wypustki większe, które dobrze sprawdzą się do cery mieszanej czy tłustej.  Przeważnie używam ich naprzemiennie. Większe wypustki fajnie sprawdzają się do masażu skóry.  
Jak działa szczoteczka? Na jednorazowe umycie twarzy przewidziana jest minuta. 15 sekund na każdy kawałek twarzy, po upłynięciu tego czasu, szczoteczka nadaje znać dodatkową wibracją i podświetleniem dolnego panelu.  Kiedy upłynie natomiast cała minuta, szczoteczka da znać 3 krótkimi wibracjami. 
Wibracje jakie wydaje szczoteczka, są delikatne, ale powodują bardzo dobre oczyszczanie cery. Wibracje powodują również to, że produkt jakiego użyjemy do mycia twarzy się pieni. 




Czy faktycznie warto zainwestować w ta szczoteczkę? Jaki jest efekt po 4 miesiącach używania? 
Odpowiedź jest krótka TAK. Teraz nie umiałabym już umyć twarzy bez tej szczoteczki. Przyznaję, że często pomijałam tą formę pielęgnacji, gdzie zawsze kończyło się na zmyciu makijażu i przetarciu twarzy tonikiem.  Podczas używania tej szczoteczki, widziałam jaki popełniałam błąd, jak skóra była niedoczyszczona. Natomiast sama cera przestała się tak błyszczeć, jest gładsza, krem się o wiele szybciej wchłania a pory się zmniejszyły. Mam również wrażenie, że to tej szczoteczce zawdzięczam pozbycie się czarnych wągrów na nosie! 
Jest moim niekwestionowanym ulubieńcem!





Jakie jest Wasze zdanie na temat sczoteczki sonicznej? Przydatny pomocnik do mia twarzy czy jednak zbędny gadżet?  Jestem bardzo ciekawa Waszego zdania. 
Komentarze:
  1. Nigdy nie miałam okazji wypróbowania takiej sonicznej szczoteczki...

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest od dłuższego czasu na mojej chciej liście, może do mikołaja napiszę ;D hehe

    OdpowiedzUsuń
  3. Looks amazing! I've never heard about this product *
    Great blog! I'm following you! Follow back? ***
    http://omundodajesse.blogspot.pt

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam Clarisonic Mia 2 i jestem jej ogromną fanką. Wymienne głowice mają swoje wady, ale i ogromne zalety. Po pierwsze higiena, po drugie możliwość dostosowania szczotki do wymagań cery, która przecież z czasem się zmienia. Wiem, że wszyscy twierdzą, że Luna jest super higieniczna i rewelacyjna, bo nie trzeba inwestować w głowice, ale mnie to nie przekonuje. Skoro nie można używać produktów z silikonami i peelingów to chyba to tworzywo, z której jest wykonana nie jest w pełni bezpieczne. W końcu w takim tworzywie zawsze mogą pojawić się mikrouszkodzenia, w których zadomowią się bakterie i grzyby. Bardzo mnie ciekawi jak wygląda Luna po kilku latach, bo moja Mia jest w stanie idealnym. Mam jednak w domu Lunę Play, która ma być wersją próbną miniaturową. Możliwe, że jak zacznę używać, to się zakocham i zmienię szczoteczkę na Foreo niezależnie od wątpliwości związanych z tworzywem.

    OdpowiedzUsuń