3 x TAK, czyli trzy kosmetyki, które absolutnie skradły moje serce

• wtorek, 6 grudnia 2016 16 Komentarzy

Cześć!
Długo myślałam, jakie posty powinnam wprowadzić na swoim blogu które nie będą zabierały mi bardzo dużo czasu a jednocześnie nie będą traciły na wartości. Pomyślałam, że sprawdzę jak się przyjmą posty typu, 3x nie, 3x tak, jakieś buble, bądź hity, może jakieś małe porównania. Dalej oczywiście nie zabraknie recenzji, ale muszę stopniowo znowu się wdrożyć w blogowanie.
Tak więc dziś, pierwszy post z nowej serii. Będzie mowa o trzech wyjątkowych kosmetykach, które już zawsze muszą być w mojej toaletce.
Zapraszam!





Moim pierwszym odkryciem jest antyperspirant w kulce z Vichy. Często gdzieś o nim słyszałam, ale jakoś nie mogłam go nigdzie dorwać. Nie mam szczególnego problemu z nadmierną potliwością, jednak bardzo cenie sobie skuteczność antyperspirantu. Bardzo ważny jest dla mnie również zapach antyperspirantu oraz brak pozostawania jakichkolwiek śladów i plam na ubraniach. 

Przypadkiem wpadłam na ten produkt w SuperPharm. Kosztował ok. 25zł, więc nie mało jak na antyperspirant. Jednak nie żałuję. Jestem bardzo zadowolona z jego działania i używam go przeważnie wtedy, kiedy czeka mnie ciężki fizyczny dzień i wiem, że będę potrzebowała dużej ochrony. Zawsze się sprawdza. 




Eliksir  do włosów Toni&Guy, kiedyś w pracy poleciła mi klientka. Zachwalała go bardzo, że nabłyszcza włosy, że są miękkie i o wiele lepiej wyglądają. Nie byłabym sobą gdybym nie sprawdziła tego na sobie. Już po pierwszym użyciu byłam zachwycona. Olejek pięknie pachnie, włosy są nabłyszczone, w delikatny sposób, 
Olejek sprawdzi się idealnie u osób, które walczą z puszącymi się włosami. Olejek również nie należy do tanich kosmetyków, bo za 50 ml w cenie regularnej musimy zapłacić 40 zł, ale aktualne ejst promocja w Rossmannie i można go kupić za 29.99 zł.  Cena jest w zupełności adekwatna do wydajności olejku. 




Bardzo dużo osób zachwalało olejek pod prysznic Isany, jako środek nie do kąpieli, ale do mycia pędzli! Zawsze do mycia pędzli używałam szarego mydła, jednak po raz kolejny ciekawość wygrała i musiałam wypróbować ten olejek.   Jego działanie czyszczące mnie oszołomiło. W dosłownie 10 sekund większość zanieczyszczeń z pędzli odeszło. Nie potrzebne jest tarcie czy szorowanie pędzli Cały proces czyszczenia przebiega w bardzo szybki i sprawny sposób. Teraz moje pędzle są już zawsze czyste dzięki temu olejkowi i nie zamierzam już wrócić do szarego mydła. 




To moje trio produktów, odkrytych na przełomie października-listopada, które stały się moimi ulubionymi i faworytami w danej dziedzinie pielęgnacji.  
Znacie któreś z trójki? Lubicie?
A jaki jest Wasz niekwestionowany ulubieniec? 





Zobacz także:

Komentarze:

  1. Ten Eliksir do włosów najbardziej mnie zaintrygował ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ani jednego produktu nie znam, ale eliksir wydaje się być ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Olejek z Isany uwielbiam, nawet ostatnio znów kupiłam ;) O eliksirze do włosów słyszałam same dobre opinie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sporo osób chwali kulkę Vichy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Olejek z Isany uwielbiam, ale dezodorant z Vichy już niekoniecznie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Olejek z Isany też muszę w końcu wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie znam jeszcze żadnego z nich :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Olejek Isany na pewno w końcu wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja jak kupie olejek do ciała pod prysznic to przed zużyciem muszę go wyrzucić ;)
    Zapominam o używaniu go ;)|Obserwuje i zapraszam do siebie :http://kobiecomania.blogspot.com/
    ;*

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę się skusić na ten olejek :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Sama również mam ten olejek z Isany i używam go do mycia swoich pędzli do makijażu i gąbki a'la beauty bledner i nie miałam lepszego „usuwacza brudu” niż on! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Olejek z Isany uwielbiam do mycia pędzli :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy komentarz i zapraszam do obserwacji :)



SZABLON BY: PANNA VEJJS