Promocja -49%/-55% na kosmetyki do makijażu - Rossmann - co kupiłam i co polecam 😊

wtorek, 9 maja 2017 8
Cześć!
Promocja w Rossmannie już dawno za nami. Szał zakupów minął. Bitwa pod Rossmannem zakończona. Naprawdę, to co się działo w Rossmannach przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Zachowania kobiet było straszne, 'słaba płeć' pokazała ile ma siły, jeśli w grę wchodzą kosmetyki i to o połowę taniej. Ja oczywiście miałam nic nie kupować, planowałam jedynie pomadę do brwi z Wibo a jednak wyszło mi parę rzeczy więcej. Jeżeli jesteście ciekawe co udało mi się upolować (dosłownie) zapraszam dalej :)


 




Już dawno nie używałam niczego do rzęs, choć bez odżywek mam całkiem w porządku, to chciałabym dać im trochę odżywienia i wzrostu. Więc jak zobaczyłam, że odżywka L4L również wchodzi w promocję, to od razu wrzuciłam do koszyka.  Jeszcze się nie zebrałam, aby zacząć jej używać, ale zmierzam w jej stronę. 

Kupiłam też podkład z Rimmel Stay Matte, który zawsze się bardzo dobrze u mnie sprawdzał. Niestety teraz, po zastosowaniu tego podkładu, wyglądam jak ciastko. Skóra musiała mi się bardzo zmienić, bo nie toleruje podkładu, którego kiedyś używałam przez parę lat.  Stoi teraz na półce i czeka na dobry moment. 

Nowością dla mnie jest podkład Astor. Generalnie jest to mój pierwszy kosmetyk tej firmy. Zawsze omijałam tą szafę, nawet nie sprawdzając co tam jest, bo byłam przekonana, ze nie znajdę tam nic odpowiedniego dla mnie. Na zakup tego podkładu zdecydowałam się dzięki Maxi, która ma suchą skórę, a ten podkład sprawdził się u niej doskonale. I faktycznie, u mnie jest to samo. To naprawdę jeden z lepszych podkładów jaki miałam. 





Problem z ustami mam od prawie roku, odkąd jestem na kuracji dermatologicznej Izotekiem.  Usta są okropnie przesuszone i tak naprawdę to jedna wielka skorupa, która wygląda bardzo nieestetycznie.  Zdecydowałam się na nowość od Evree, peeling do ust, ma cudowny słodki zapach i częściowo pomaga zminimalizować moje spierzchnięte usta.  


Moim zdecydowanym faworytem jeśli chodzi o tusz do rzęs, jest maskara z Maybelline. Rozkochała mnie w sobie od pierwszego użycia, nawet ta słynna maskara Maybelline Lash Sensational, nie daje u mnie takiego efektu jak ta. Jest cudowna i nigdy mnie nie zawodzi. 





Tak jak podkład Rimmel Stay Matte teraz się już u mnie nie sprawdza, tak z pudrem nie mam takich problemów.  Nie jest to dla mnie puder idealny w tym momencie, bo to jak wygląda na twarzy zależy od tego jaki mamy podkład. Od paru lat używam tego pudru w numerze 001 transparent.  Zawsze warto mnie taki puder  w swojej kosmetyczce na trudniejsze dni naszej cery.

W ostatnim czasie, zaczęłam trochę eksperymentować ze swoimi brwiami, kilka kosmetyczek mnie już  zawiodło i byłam zmuszona wziąć sprawy w swoje ręce.  Jak nigdy nie byłam fanką kredek do brwi, to bardzo zainteresowała mnie kredka dr Ireny Eris Provoke. Kredka jest wykręcana i bardzo miękka, a co najważniejsze ma idealny kolor do moich brwi. 






Kiedyś klientka poleciła mi puder brązujący z Loreal, jako, że jestem teraz na etapie poznawania wszystkich ciekawych bronzerów, nigdy nawet na niego nie patrzyłam, a na promocji akurat miałam okazję go zobaczyć i postanowiłam spróbować. Faktycznie kolor jest piękny, szkoda tylko, że nie ejst matowy, wtedy byłby idealny! Trzeba z nim uważnie przy aplikacji, zeby się za bardzo nie błyszczeć. 


A produktem, na który polowałam, to pomada do Brwi z Wibo. Zdobyłam ją dzięki koleżance w Rossmannie, która mi ją odłożyła, a ja od razu zrobiłam zamówienie online, bo akurat te pomady schodziły jak świeże bułeczki. Chciałam jeszcze najjaśniejszy odcień, niestety na to już szans nie miałam. Nawet teraz nie widziałam jej w Rossmannie.  Pomada jest super, bardzo przypomina pomadę z Anastasii. Kolor mógłby być delikatnie jaśniejszy i trzeba bardzo uważać, aby nie zrobić sobie czarnych brwi. Poza tym nie mam do niej zastrzeżeń.




I to wszystko co kupiłam na promocji. Musze przyznać, ze aplikacja Rossmann, przy tych zakupach  bardzo się przydała i można było sporo zaoszczędzić. Brawo Rossmann! 
A jak Wasze zakupy? Coś kupiłyście, czy jednak powiedziałyście sobie stanowcze NIE ?
Dajcie znać! 

A już niedługo post o kolejnej promocji Rossmann :) 

Komentarze:
  1. Bardzo fajne zakupy :D chyba większość z nas zawsze jeszcze coś dokupi, oprócz zaplanowanej listy :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi podczas promocji niewiele wpadło do koszyka ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawe zakupy ;) najbardziej mnie ciekawił ten peeling z Evree,ale niestety u mnie go nie było :(
    ja głównie kupiłam to co chciałam czyli tusz,korektor,balsamy do ust i odżywkę do paznokci ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam te serum do rzęs i muszę przyznać, że je uwielbiam.
    A co do zakupów to ja akurat kupiłam tylko podkłady.:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niewielkie te zakupy:) Też kupiłam ten peeling z Evree, ale jeszcze nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Powstrzymałam się przed zakupami. Niczego nie potrzebuję, poza tym promocja pewnie znowu się powtórzy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. też kupiłam pomadę do brwi z wibo:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Peeling do ust Evree również kupiłam na promocji i była to jedyna rzecz na jaką się skusiłam ;)

    OdpowiedzUsuń