Urban Decay All Nighter 2,0 sand - podkład do zadań specjalnych

czwartek, 25 maja 2017 10
Cześć!
W swojej kolekcji podkładów, których w ostatnim czasie trochę mi się namnożyło, mam kilka swoich sprawdzonych ulubieńców, którym ufam bezgranicznie i wiem, że mnie nigdy nie zawiodą. Jednym z nich jest podkład All Nighter od Urban Decay.  Jeżeli jesteście ciekawi jaki jest ten podkład to zapraszam do czytania dalej :)




O tym podkładzie czytałam i oglądałam bardzo dużo filmików. Trafiłam na niego przypadkiem, jak jedna vlogerka polecała go na trudny do ukrycia trądzik. Zaczęłam się wtedy bardziej nim interesować. Niestety nie trafiłam na jakąkolwiek polską recenzję tego podkładu.  Niedawno zaczęły się pojawiać zarówno na blogach jak i vlogach.  Postanowiłam dodać swoje parę słów na ten temat.
Już samym wyglądem przyciąga uwagę. Opakowanie jest przepięknie. Niesamowicie mi się podoba jego designerski wygląd. No i pięknie się prezentuje na toaletce. Zdecydowanie się wyróżnia spośród innych.





Opakowanie posiada bardzo sprawnie działającą pompkę. Aplikuje dość sporą ilość produktu, ale to wystarczy na pokrycie całej twarzy lekką warstwą podkładu. Zdecydowałam się na odcień 2.0 sand. Wahałam się między 2,0 a 3,0, jednak obawiałam się, ze trójka może być zbyt ciemna, a poczytałam trochę wcześniej, i jednogłośnie padło stwierdzenie, że podkład oksyduje i warto brać odcień jaśniejszy. Zaryzykowałam i zamówiłam. Na szczęście trafiłam z odcieniem idealnie. 







Moja cera aktualnie jest mieszana w kierunku suchej, jest to wynik mojej kuracji, naturalnie mam cerę tłustą. Na mojej cerze podkład spisuje się naprawdę bardzo dobrze. Aplikowałam go zarówno gąbeczką (Blend!it) jak i pędzlem (Hebe i Hakuro). Najbardziej w tym przypadku polubiłam aplikację pędzlem. W momentach, kiedy moja skóra miewała jeszcze "złe dni", potrzebowałam mocniejszego krycia. I własnie wtedy ten podkład sprawdzał się idealnie. Jest bardzo mocno kryjący, jest praktycznie bezwonny, nie podrażnia okolic oczu i bardzo dobrze współpracuje z innymi produktami do makijażu (np. puder Stay Matte Rimmel, Puder Vichy Dermablend, puder Bell, korektor Catrice płynny, Loreal Trye Match).  Jeżeli miałabym porównać ten podkład do Este Lauder Double Wear, to bezkonkurencyjnie wygrywa All Nighter!

Tak jak wspomniałam podkład oksyduje, tak jak możecie zauważyć poniżej. 





Mimo tego, że podkład jest mocno kryjący, tak naprawdę nie jest on ciężki dla skóry. Nie wystąpiło u mnie żadne zapychanie, ścieranie. Jest naprawdę bardzo trwały, wytrzymuje mi 10h na twarzy, Dłużej, po prostu  nie nosze makijażu, ale myślę, że jeśli bym musiała to on i tak dałby radę. 
Najważniejsze aby nałożyć podkład równomiernie również na szyję, żeby w razie oksydacji podkładu, twarz nie odznaczała się reszty ciała.  Słyszałam również, że nie u wszystkich podkład ciemnieje, podejrzewam więc, że dużą rolę odgrywa tu sama cera, jej stan i przygotowanie do makijażu. 

U mnie podkład się tak wtapia, że nie widać tak naprawdę tego ciemnienia, nawet bym mogła powiedzieć, ze ten "drugi odcień" jest dla mnie lepszy. 





Swój egzemplarz podkładu Urban Decay zakupiłam na stronie Sephory w cenie 159 zł. 
Podkład jest dostępny  w 10 odcieniach i każdy znajdzie swój odpowiedni.  Jeśli w swoim mieście macie bogato wyposażoną Sephorę, to śmiało wybierzcie się i poszukajcie produktów Urban Decay i poproście o próbkę. Niestety aktualnie strona Sephory mi wariuje i nie mogę sprawdzić w jakich miastach podkład jest dostępny. 





Jaki jest Wasz faworyt wśród kryjących podkładów? 

Komentarze:
  1. Szkoda, ze ciemnieje, bo początkowy kolorek piękny. Poza tym samo opakowanie.. robi furorę :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja robię do niego milionowe podejście i jest ciąle to samo :D Nie przepadam za nim, choc na początku ślicznie wygląda na buzi i robi efekt photoshopa:) niestety u mnie po czasie strasznie się ciasteczkuje - najwięcej koło nosa :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Faktycznie ciemnieje i to dość sporo ;(

    OdpowiedzUsuń
  4. Double Wear to moje odkrycie ostatnich miesięcy i bezkonkurencyjny pewniak na wielkie wyjścia. Uwielbiam go, bo naprawdę wyróżnia się na tle innych, które do tej pory testowałam. Nie wyobrażam sobie by było coś lepszego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładnie i naturalni kryje ale nie lubię kosmetyków, które tak ciemnieją

    OdpowiedzUsuń
  6. Po UD nie spodziewałam się ciemnienia ... :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Podkład ma bardzo fajne krycie, jednak jak dla mnie na lato za ciężkie. Dobrze wiedzieć, że podkład ciemnieje, bo w planach mam jego zakup.
    Pozdrawiam !:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fakt - opakowanie ma przepiękne! Opinie ma jednak różne i raczej się nie zdecyduję ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja na szczęście nie potrzebuję kryjących na maksa podkłądów ;) więc te zwykle najzwyklejsze, a nawte krmey BB czy CC mi wysarczają ;) obecnie uwielbiam Eveline :3

    OdpowiedzUsuń
  10. Opakowanie jest cudne, a moim faworytem jest Estee Lauder ;)

    OdpowiedzUsuń